List sw. Jakuba 5:6
Potępialiście, zamordowaliście sprawiedliwego nie przeciwstawiał się wam.
Potępialiście, zamordowaliście sprawiedliwego nie przeciwstawiał się wam.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Oto krzyczy zapłata pracowników, którzy skosili wasze pola, a ona została zrabowana; zaś wołania tych, co zżęli, weszły do uszu Pana Zastępów.
5Wygodnie żyliście na ziemi oraz otoczyliście się zbytkiem; utuczyliście wasze serca jakby na dzień zabicia.
52Którego z proroków nie prześladowali wasi przodkowie? Także pozabijali tych, co wcześniej opowiadali odnośnie przyjścia Sprawiedliwego, którego wy staliście się teraz zdrajcami i zabójcami.
9Nie wzdychajcie, bracia, jedni na drugich, abyście nie zostali osądzeni; oto Sędzia stanął u drzwi.
14Ale wy zaparliście się tego świętego i sprawiedliwego oraz prosiliście, aby wam podarować męża zabójcę.
15A zabiliście sprawcę życia, którego Bóg wskrzesił z martwych, czego my jesteśmy świadkami.
17Ty jednak napełniłeś się sądem niegodziwego i dlatego mocno cię trzymają i sąd, i wyrok.
21Skupiają się przeciw duszy sprawiedliwego i niewinną krew potępiają.
11Dlatego, że depczecie biednego i bierzecie od niego dary w zbożu, to wprawdzie zbudujecie domy z ciosu – lecz nie będziecie w nich mieszkać, zasadzicie rozkoszne winnice – ale wina z nich nie będziecie pili.
32Niegodziwy czyha na sprawiedliwego i pragnie zadać mu śmierć.
7Także tych, co sąd obracają w piołun i rzucają na ziemię sprawiedliwość.
5To jest dowód sprawiedliwego oddzielenia przez Boga, w celu uznania was za godnych Królestwa Boga, z powodu którego też cierpicie.
6Ponieważ jest sprawiedliwe u Boga, aby tym, co was trapią odpłacić utrapieniem.
6Zaś wy nie macie w poważaniu ubogiego. Czyż nie zamożni was gnębią i nie oni zaciągają was do sądów?
43Okryłeś się gniewem oraz nas ścigałeś; zabijałeś nas bez litości.
4Jeszcze się nie przeciwstawiliście, walcząc aż do krwi wobec grzechu.
23Gdy on jest znieważany nawzajem nie znieważa, cierpiąc nie grozi, ale pozostawia to Temu, co sprawiedliwie sądzi.
23którzy dla datku uniewinniają niegodziwca, a sprawiedliwość odejmują od sprawiedliwych.
15Tych, co zabili Pana Jezusa, prześladowali własnych proroków i nas wygnali, więc nie podobają się Bogu oraz wszystkim ludziom przeciwnych poglądów.
21Słyszeliście, że powiedziano praojcom: Nie będziesz mordował; a ktokolwiek by zamordował, będzie podległy sądowi.
7Zatem bracia, bądźcie wytrwali aż do przyjścia Pana. Oto rolnik wyczekuje na cenny owoc ziemi oraz jest względem niego wytrwałym, aż otrzyma wczesny i późny deszcz.
7Zatem już to, rzeczywiście, jest wśród was niepowodzeniem, że macie sądy sami z sobą. Czemu raczej nie znosicie krzywdy? Czemu raczej nie dajecie się obrabować?
8Ale to wy krzywdzicie oraz dopuszczacie się oszustwa, i to względem braci.
13Bowiem bezlitosna sprawa sądowa dla tego, kto nie wywołał litości; gdyż litość tryumfuje nad sądem.
57Dlaczego nie odróżniacie sprawiedliwego od siebie samych?
7Stroń od fałszywego orzeczenia, a niewinnego i prawego nie zabijaj; ponieważ nie uniewinnię występnego.
10Bogaci, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, bowiem ich jest Królestwo Niebios.
11Bogaci jesteście, gdy będą wam złorzeczyć oraz was prześladować i mówić każde złe słowo przeciwko wam, kłamiąc co do mnie.
12Radujcie się i weselcie, bowiem wasza obfita nagroda jest w niebiosach; tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.
39Ale ja wam powiadam, abyście nie oddawali złemu; ale temu, kto cię uderza w prawy twój policzek, nadstaw mu też i drugi;
7A gdybyście wiedzieli, co to jest: Prośby o litość chcę, a nie ofiary, nie potępialibyście niewinnych.
17Nie zamorduj; nie złam małżeńskiej wiary; nie ukradnij; nie daj przeciwko twojemu bliźniemu fałszywego świadectwa.
4czy nie zostaliście rozdzieleni między sobą i nie staliście się sędziami niegodziwych opinii?
6Dlatego, że wylali krew świętych i proroków dałeś im także wypić krew; są tego warci.
10I zakrzyknęły wielkim głosem, mówiąc: Aż do jakiego czasu święty oraz prawdziwy Władco Absolutny nie oddzielasz i nie bierzesz w obronę naszej przelanej krwi od tych, co zamieszkują na ziemi?
35Ale hodowcy winorośli pojmali jego sługi, jednego pobili, drugiego zabili, a innego ukamienowali.
37Nie sądźcie a nie zostaniecie osądzeni. Nie skazujcie a nie zostaniecie skazani; uniewinniajcie a będziecie uniewinnieni;
5Według twojej gburowatości oraz niezdolnego do skruchy serca, samemu sobie gniew gromadzisz na dzień gniewu oraz objawienia się sprawiedliwego sądu Boga,
11Gdyż Ten, co powiedział: Nie możesz scudzołożyć, powiedział też: Nie możesz zamordować; a jeśli nie scudzołożysz, a mordujesz, stałeś się przestępcą Prawa.
6zaś inni pojmali jego sługi, zelżyli ich i zabili.
1Dlatego jesteś nie do obronienia, o człowieku; każdy, który potępiasz. Bo w czym sądzisz drugiego samego siebie skazujesz. Gdyż potępiając sam to robisz.
2Pożądacie a nie macie; zazdrościcie oraz gorliwie się ubiegacie a nie możecie osiągnąć; wojujecie i się spieracie a nie posiadacie; ponieważ wy nie prosicie dla siebie.
12Czy rumaki zdołają biegać po skale! Czy można tam orać bykami? Tak zamieniliście sąd w truciznę, a owoc sprawiedliwości w piołun.
8Więc go porwali, zabili oraz wyrzucili na zewnątrz winnicy.
7Łupiestwo niegodziwych pociągnie ich za sobą; bo wzbraniają się pełnić słuszność.
6Potępiają cię twoje usta – nie ja, a twoje własne wargi świadczą przeciwko tobie.
2Czy to oniemiałym głosicie sprawiedliwość? Czy rzetelnie sądzicie synów ludzkich?
27Nawet o sierotę byście rzucali los i handlowali własnym przyjacielem.
10Ludzie żądni krwi nienawidzą uczciwego; a prawi troszczą się o jego życie.
1Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni;