Ksiega Hioba 15:6
Potępiają cię twoje usta – nie ja, a twoje własne wargi świadczą przeciwko tobie.
Potępiają cię twoje usta – nie ja, a twoje własne wargi świadczą przeciwko tobie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Bo wina wyćwiczyła twoje usta oraz wybrałeś sobie mowę chytrych.
19Twoje usta rozpuszczasz na złe, a twój język układa zdradę.
20Zasiadasz i mówisz przeciwko twemu bratu, a na syna twej matki rzucasz zniewagę.
21To czyniłeś - a Ja milczałem; wtedy wyobrażałeś sobie, że będę taki jak ty; ale rozprawię się z tobą i stawię to przed twe oczy.
37bowiem z powodu twoich słów zostaniesz uznany za sprawiedliwego, i z twoich słów zostaniesz skazany.
2Niech chwali cię inny, a nie twe usta; obcy, a nie twoje własne wargi.
2jeśli się uwikłałeś słowami twoich ust, zaplątałeś mowami twych ust –
3uczyń to jedno, Mój synu, abyś się ocalił, bo popadłeś w moc swojego bliźniego: Idź, rzuć się przed nim i usilnie nalegaj na swojego bliźniego.
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
22Gdyż niejednokrotnie się zdarzało co wiadomo twojemu sercu że i ty złorzeczyłeś innym.
6Słuchajcie, bo wygłaszam poważne rzeczy, a Me usta otwierają się na to, co proste.
7Gdyż Moje podniebienie wypowiada prawdę, a niegodziwość jest ohydą dla Moich warg.
3Wasze dłonie są zbrukane krwią, a wasze palce – występkiem; wasze usta mówią kłamstwo, a język wasz knuje krzywdę.
7Czy urodziłeś się jako pierwszy z ludzi oraz zostałeś utworzony jeszcze przed pagórkami?
6Gdyż gdzie jest wiele sennych marzeń tam też wiele słów i marności. Zaś ty raczej obawiaj się Boga.
3Twoje brednie mają zniewolić mężów do milczenia? Miałbyś urągać, a nikt by cię nie zawstydził?
4Przecież powiedziałeś: Moja nauka jest czysta oraz jestem nieskazitelny przed Twoimi oczami.
5Zaprawdę, gdyby Bóg zechciał przemówić i otworzył przeciwko tobie Swe usta,
20Choćbym miał słuszność – moje własne usta musiałyby mnie potępić, i choćbym się czynił niewinnym – jednak On wykazałby mi przewrotność.
6Wargi głupca wszczynają kłótnie, a jego usta pobudzają do bijatyk.
7Usta głupca powodują jego ruinę, a jego wargi są zasadzką na jego życie.
17Ty jednak napełniłeś się sądem niegodziwego i dlatego mocno cię trzymają i sąd, i wyrok.
18Twoja droga i twe postępki sprowadziły na ciebienieszczęście, które jest takie gorzkie i przenika do twojego serca.
3Schlebia w oczy bliźniemu, by znaleźć jego nieprawość i nienawidzić.
16Zaś do niegodziwca Bóg mówi: Czemu liczysz Moje ustawy oraz bierzesz Moje Przymierze na twe usta?
6Nie dodawaj nic do Jego słów, by cię nie pociągnął do odpowiedzialności i abyś nie okazał się kłamcą.
10Na wargach królewskich jest wyrocznia; niechaj przy wyrokowaniu nie chybią jego usta.
28Nie bądź niepowołanym świadkiem przeciwko twemu bliźniemu; czyżbyś swoimi ustami chciał zwodzić?
12Nie zabijaj ich, aby mój lud nie zapomniał; ale wstrząśnij ich Twoją mocą oraz strąć ich, o Panie, nasza tarczo.
32Jeżeli byłeś głupim – wywyższając się, chodź z namysłem, z ręką na ustach.
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
13Tak się przeciw Mnie chełpiliście waszymi ustami oraz obsypaliście Mnie waszymi mowami. Ja to słyszałem!
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
6Posłuchajcie więc, mojej przygany oraz zwróćcie uwagę na zarzuty moich ust.
10aby cię nie lżył ten, co to usłyszy i twoja niesława nigdy by nie ustała.
8Ale wypowiedziałeś się w moje uszy i jeszcze słyszę brzmienie twych słów.
16Zadrżą też radością Moje wnętrza, gdy twe usta wygłoszą proste rzeczy.
26Gdyż piszesz na mnie gorzki wyrok i dajesz mi w dziedzictwie winy mojej młodości.
4Z kogo się naigrywacie, przeciw komu otwieracie usta i wywieszacie język? Przecież to wy jesteście płodem występku, nasieniem kłamstwa!
30Czy na moim języku jest niesprawiedliwość? Albo czy moje podniebienie nie wyczuwa niedoli?
17Kto mówi rzetelnie – świadczy o sprawiedliwości; lecz fałszywy świadek głosi matactwo.
4moje usta nie wypowiedzą niesprawiedliwości, ani mój język nie wymyśli obłudy.
1Dlatego jesteś nie do obronienia, o człowieku; każdy, który potępiasz. Bo w czym sądzisz drugiego samego siebie skazujesz. Gdyż potępiając sam to robisz.
8Pochwyciłeś mnie i to ma przeciwko mnie świadczyć! Tak, przeciw mnie występuje moja własna niemoc, oskarża mnie przed moim obliczem.
9Przeciw nim świadczy piętno ich oblicza i rozgłaszają swój grzech jak Sedom; nie tają go. Biada ich duszy, gdyż sami wypielęgnowali sobie niedolę.
5Jeżeli chcecie się nade mnie wywyższać, wtedy złóżcie mi dowód mojej hańby.
16Zaś Dawid do niego zawołał: Twoja krew na twą głowę! Bo twoje własne usta świadczyły słowem przeciw tobie: To ja zabiłem pomazańca WIEKUISTEGO!
4Obmyj mnie zupełnie z mojej winy, oczyść mnie z mojego grzechu.
12Gdybym teraz ogłosił twoją sprawiedliwość i twoje sprawy – nie przyniosły by ci pożytku.
6Dlatego tak powiedział WIEKUISTY Zastępów: Oto wypróbuję ich i doświadczę, bo co mam innego uczynić względem córki Mojego ludu?