Ksiega Hioba 24:14
Opryszek zrywa się świtem, zabija bezbronnych i biednych, a w nocy zakrada się jako złodziej.
Opryszek zrywa się świtem, zabija bezbronnych i biednych, a w nocy zakrada się jako złodziej.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
15Oko cudzołożnika pilnuje zmierzchu, mówiąc: Nie ujrzy mnie żaden wzrok, bo na twarz położyłem zasłonę.
16W ciemności włamują się do domów, które za dnia wyznaczyli; nie chcą znać światła.
17Bowiem śmiertelny mrok jest dla nich wspólnie porankiem, bo dobrze są obeznani ze strachami śmiertelnej pomroki.
13To oni należą do zawziętych wrogów światła; ci, którzy nie znają Jego dróg i nie postali na Jego szlakach.
14Pośród jasnego dnia zderzają się z ciemnością i w południe macają jakby w nocy.
8Po zagrodach siedzi w zasadzce, w kryjówkach morduje niewinnego; jego oczy śledzą nieszczęsnego.
9Czai się w kryjówce, jak lew w gęstwinie, czyha by porwać biednego; i ubogiego porywa, oplątując go w swoje sidła.
16Bowiem nie mogą usnąć, gdy nie spełnili złego, i odjęty jest od nich sen, kiedy kogoś nie doprowadzili do upadku.
17Żywią się chlebem niegodziwości i zapijają winem krzywdy.
14Czas wieczoru – a oto trwoga! Już przed porankiem – a go nie ma. Takim jest udział naszych łupieżców oraz los naszych grabieżców.
14Niegodziwcy dobyli miecza, naciągnęli swój łuk, by porazić żebrzącego i uciśnionego, aby wytracić tych, co chodzą prostą drogą.
12Noc chcą przekształcić w dzień, zbliżyć światło w obecności ciemności.
1Biada tym, co obmyślają bezprawie oraz knują niegodziwość na swoich łożach. Uskuteczniają ją z brzaskiem dnia, bo to jest w mocy ich ręki.
4Biednych spychają z drogi; zatem nędzarze ziemi muszą się razem kryć.
15Niegodziwcze, nie wypatruj majętności sprawiedliwego i nie pustosz miejsca jego wypoczynku.
34a wtedy twoje ubóstwo nadejdzie jak włóczęga, a twój niedostatek jak zbrojny w tarczę.
6Wdowę i przybysza zabijają, a sieroty mordują.
22Nie ma ani ciemności, ani śmiertelnej pomroki, dokąd mogą się ukryć złoczyńcy.
32Niegodziwy czyha na sprawiedliwego i pragnie zadać mu śmierć.
23Tuła się za chlebem – gdzie go znaleźć? Wie, że dla niego zgotowany jest dzień ciemności.
18tak i ci czyhają na swoją własną krew, czatują na swoje własne życie.
19Taki jest los wszystkich, którzy są żądni nieprawego zysku On zabiera ich własne życie.
19A droga niegodziwych jest jak nocny mrok; nie wiedzą o co się potkną.
20Bo dla niecnych nie ma przyszłości; zgaśnie pochodnia niegodziwych.
9O zmierzchu, pod wieczór dnia, kiedy nastaje noc, czarna i ciemna.
9Wesoło będzie świecić światło sprawiedliwych, lecz pochodnia niegodziwych zgaśnie.
11Ale twoje ubóstwo nadchodzi jak włóczęga oraz twój niedostatek jak gdyby zbrojny w tarczę.
2Lecz jeżeli świeciło nad nim słońce to za niego jest wina krwi. Nadto złodziej powinien się odpłacić. A jeśli nie ma majątku będzie sprzedany z powodu tej kradzieży.
3Zaś jeśli kradzież zostanie znaleziona w jego ręce byk, osioł, bądź jeszcze żywe jagnię to zapłaci w dwójnasób.
11Jeśli powiedzą: Pójdź z nami! Czyhamy na krew, bez przyczyny czatujemy na niewinnego.
10Ale jeśli ktoś będzie chodził w nocy dozna urazy, bo nie ma w nim światła.
5Bo jednak światło niegodziwego gaśnie, a płomień jego ogniska nie świeci.
6W jego namiocie jasność się ściemnia, a jego pochodnia nad nim gaśnie.
20Dosięgną go strachy jak powodzie, w nocy uprowadzi go nawałnica.
13Biedny i wyzyskiwacz się stykają; oczy obydwu oświeca WIEKUISTY.
5Bodajby zachmurzyła go ciemność oraz śmiertelna pomroka, zawisnął nad nim gęsty obłok i trwożyły go dzienne zaćmienia.
4którzy zaostrzyli swój język jak miecz, i nałożyli swą strzałę - słowo goryczy;
12Bo ciemność nie zaciemnia przed Tobą, a noc jaśnieje jak dzień; ciemność jest dla Ciebie jak światło.
9Bodajby się zaćmiły jej gwiazdy brzasku, daremnie czekała na świt i nigdy nie zobaczyła słońca poranku.
4Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemności, aby was ten dzień zaskoczył jak złodziej.
22do ziemi ciemnej jak północ, gdzie straszny mrok, zamieszanie, i tylko sama północ przyświeca.
20Bowiem każdy, kto prowadzi podłe sprawy nienawidzi światła i nie wychodzi naprzeciw światłu, by nie mogły zostać zbadane jego czyny.
7Nago nocują z powodu braku odzieży i nie mają okrycia na zimnie.
20Nie pożądaj tej nocy, która całe narody ma unieść ze swego miejsca.
14pokoleniu, którego zęby są jak miecze, a kły jak noże, by wyżreć biednych z kraju oraz ubogich spośród ludzi!
6W swej chytrości upodobnili swoje serce do pieca; ich piekarz śpi przez noc zaś z rana zostaje rozpalone, niczym płonący ogień.
4Słuchajcie tego ci, co usiłujecie pochłonąć ubogiego i zgubić biednych ziemi,
20Ty sprawiasz ciemność i nastaje noc, w niej poruszają się wszelkie dzikie zwierzęta lasu.
4Uwalniajcie nędznych i uciśnionych; wyzwalajcie ich z rąk złoczyńców.
21Skupiają się przeciw duszy sprawiedliwego i niewinną krew potępiają.