Ksiega Hioba 26:2
Jakże pokrzepiłeś bezsilnego, wsparłeś ramię pozbawionego mocy!
Jakże pokrzepiłeś bezsilnego, wsparłeś ramię pozbawionego mocy!
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
3Jak oświeciłeś bezrozumnego i objawiłeś mu pełnię wiedzy!
4Komu wynurzyłeś twe słowa i czyje natchnienie z ciebie wyszło?
11Jaka jest moja siła, bym jeszcze czekał? Jaki mój kres, bym przedłużał moją cierpliwość?
12Czyż moja siła to moc kamienia, albo czyż moje ciało jest z kruszcu?
13Czyż nie jestem zupełnie pozbawiony oparcia, a wytrwałość usunięto daleko ode mnie?
8Czy rzeczywiście w niwecz chcesz obrócić Mój sądi Mnie obwinić, abyś się sam usprawiedliwił?
9Czy masz ramię jak Bóg? Czy jak On, możesz zagrzmieć twym głosem?
2Więc na co by mi się przydała siła ich rąk? Czy przy nich przepada starość?
3Przecież sam napominałeś także wielu, na nowo krzepiąc opadłe ręce.
4Gdy się ktoś zachwiał – podniosły go twoje słowa i dodawałeś mocy kolanom, co się ugięły.
5A obecnie, ponieważ to spadło na ciebie – rozpaczasz; ponieważ ciebie dotknęło – ogarnia cię trwoga.
2Któż to jest, co zaciemnia Mój plan bezmyślnymi słowami?
9Wypędzałeś wdowy z próżną dłonią i zmiażdżyłeś ramiona sierot.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
5spojrzałem, ale nie było pomocnika; zdumiałem się, ale nie było nikogo, kto by wspierał; zatem wsparło Mnie Moje ramię i Moje uniesienie – ono Mnie wsparło.
6Czy będzie się ze mną spierał wielkością Swojej siły? Nie. Gdyby tylko zechciał zwrócić na mnie uwagę,
12Bo wybawiałem strapionego, który wołał i sierotę, za którą nikt się nie ujmował.
21Zmieniłeś się w okrutnego względem mnie; prześladujesz mnie mocą Twej ręki.
23Kto Mu wyznaczył Jego drogę i kto Mu powie: Wyrządziłeś krzywdę.
27Więc odpowiedział: Jeżeli ci WIEKUISTY nie pomaga, jakże ja ci mam pomóc? Z klepiska, albo z tłoczni?
4Temu, który jest wszechmądrej myśli oraz przemożnej potęgi. Kto kiedy Mu się sprzeciwił, a potem wyszedł nietknięty?
23Wybawcie mnie z ręki ciemiężcy i odkupcie mnie z ręki tyrana?
19Czyżby Bóg miał cenić twoje bogactwo? Ani złoto, ani żadna siła mienia nic dla Niego nie znaczą.
14Ty jednak widzisz; widzisz niecność i krzywdę, aby odpłacić Twą ręką; na Tobie polega żebrzący, Ty byłeś pomocą sieroty.
7Nie podałeś wody znużonemu, a głodnemu odmówiłeś chleba.
12Ponieważ ocala żebrzącego, co woła, oraz uciśnionego, który nie ma wybawcy.
14Wtedy i Ja cię pochwalę, gdy wspomoże cię twa prawica.
2Dlaczego, gdy przyszedłem nie było nikogo; gdy wołałem – nikt nie odpowiadał? Czy myślicie, że Moja ręka jest za słabą aby wyzwolić, albo czy nie ma we Mnie mocy, aby zbawić? Oto samą Mą groźbą wysuszam morze, zamieniam rzeki w pustynie tak, że ich ryby gniją z powodu braku wody, zdychając z pragnienia.
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
29Znużonemu użycza pokrzepienia, a bezsilnemu dodaje mocy.
29Gdyby kogoś poniżyli, a ty zawołasz – patrz wyżej; to Bóg wspomoże tego, kto będzie uniżonych oczu.
15Tak wybawia od miecza, od ich paszczy; biedaka z mocy przemożnego.
2Żyje Bóg, który mnie pozbawił mojego rozstrzygnięcia sprawy; Wszechmocny, co przejął goryczą moją duszę,
11Kto mnie wprowadzi do miasta obronnego, kto przyprowadzi do Edomu?
10Czy nie osłoniłeśgo wraz z jego domem oraz z wszystkim, co dokoła do niego należy? Błogosławiłeś sprawom jego rąk, zatem w kraju rozmnożył się jego dobytek.
3Czy już koniec tych czczych mów? Bo cóż cię pobudza do takiej wypowiedzi?
24Ale czyż każdy nie wyciąga jeszcze ręki w upadku; albo czy ginąc, nie podnosi jeszcze błagalnego krzyku?
2Czy ten, który wiedzie spór chce jeszcze krytykować Wszechmocnego? Niech odpowie ten, co strofuje Boga.
42Oglądali się, ale nikt nie pomógł – na Boga, ale im nie odpowiedział.
14Ucieczka będzie udaremniona nawet dla chyżego; silny nie zdoła natężyć swojej mocy, ani bohater nie ocali własnego życia.
13Znowu powiecie: My znaleźliśmy mądrość; tylko Bóg rozwiewa wątpliwości, a nie człowiek.
10Wszystkie moje członki zawołają: WIEKUISTY, kto jest równy Tobie, który wybawiasz żebrzącego od silniejszego, ubogiego i żebrzącego od łupieżcy.
1Zatem Ijob odpowiedział WIEKUISTEMU, mówiąc:
7Przecież wiesz, że jestem niewinny i że nie ma nikogo, kto by wybawił z Twojej ręki.
21jeśli podniosłem przeciw sierocie moją rękę, gdym widział w bramie, że potrzebna jest pomoc –
12Czyż nie Ty, Boże, który nas porzuciłeś? I nie występowałeś, Boże, pośród naszych zastępów.
2Zaiste, ja wiem, że tak jest – bo jak człowiek ma być pełny sprawiedliwości wobec Boga?
13Czemu zatem prowadziłeś z Nim spór? Przecież On wszystkich spraw nie objawia.
15Lecz nędzarza ocala z jego nędzy i w ucisku otwiera im ich ucho.