Ksiega Przyslów 24:22
Bo nagle nastanie ich ruina; klęskę tych dwóch – któż przewidzi?
Bo nagle nastanie ich ruina; klęskę tych dwóch – któż przewidzi?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Mój synu, obawiaj się WIEKUISTEGO i króla; nie zadawaj się z wichrzycielami.
15Dlatego niespodzianie przypadnie na niego klęska; nagle zostanie skruszony i nie będzie lekarstwa.
11Dlatego nawiedzi cię niedola, której nie potrafisz rozjaśnić; spadnie na ciebie nieszczęście, którego nie zdołasz zażegnać; nagle zaskoczy cię ruina, której nie przewidziałaś.
27Kiedy przyjdzie na was jak burza, gdy jak wicher nadciągnie wasze nieszczęście, kiedy przyjdzie na was nędza i utrapienie.
2Gdyż ich serce rozmyśla o grabieży, a ich usta rozprawiają o krzywdzie.
2Ale i On jest mądry, zatem sprowadzi klęskę, a Swoich słów nie cofnie. Powstanie przeciw domowi zbrodniarzy oraz przeciw pomocy złoczyńców.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
19Jakże stali się nicością w oka mgnieniu; zginęli, zniknęli z przerażeniem.
23To także pochodzi od mędrców: Jest rzeczą niegodziwą uwzględnianie osób w sądzie.
17Bowiem śmiertelny mrok jest dla nich wspólnie porankiem, bo dobrze są obeznani ze strachami śmiertelnej pomroki.
18Aby tego nie ujrzał WIEKUISTY i na ten widok tak się obruszył, że odwrócił od niego swój gniew.
25Ponieważ zna ich sprawy – przez noc ich strąca, zatem zostają zmiażdżeni.
16Zaprawdę, nie w ich mocy było ich szczęście – mówię to, chociaż myśl niegodziwych jest daleka ode mnie.
17Czy często gaśnie pochodnia niegodziwych oraz przypada na nich zguba? Czy często wydziela im losy w swoim gniewie?
18A przecież są jak źdźbło wobec wiatru; jak plewa, którą porywa wicher.
15Biada tym, co głęboko przed WIEKUISTYM ukrywają swoje zamysły i są w ciemności ich sprawy, a powiadają: Kto nas widzi i kto nas zna?
10Dlatego otoczyły cię zewsząd sidła i trwoży cię nagły strach.
25Nie powinieneś się obawiać nagłego strachu, ani grozy, gdy przypadnie na niegodziwych.
22A jednak Bóg długo go utrzymuje Swoją siłą, dźwiga na nowo, choć zwątpił już o życie.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.
24Wysoko się podnoszą i tylko chwila, a ich nie ma. Zaś kiedy padli, jak wszyscy inni zostają zebrani, i niby wierzch kłosa są ścięci.
18Kiedy nadchodzi żar, niech cię swoim nadmiarem nie skusi do urągania; ani niech cię nie uwiedzie wielkość daru.
30że w dzień klęski zły bywa oszczędzany, a w dzień gniewu zostają uprowadzeni na bezpieczne miejsce?
31Kto mu w twarz wytyka jego drogę? Spełnił – któż mu za to odpłaci?
21Odgłos strachów brzmi w jego uszach, a pogromca napada gowśród pokoju.
12Sprawiedliwy zastanawia się nad domem niegodziwego, kiedy On wtrąci niegodziwych w niedolę.
12Mądry przewiduje nieszczęście i się chroni; głupcy się zapędzają i ponoszą szkodę.
25Nadchodzi zniszczenie, więc będą szukać pokoju, ale go nie będzie.
26Przyjdzie klęska po klęsce i rozniesie się wieść za wieścią. Od proroka zażądają widzenia, gdyż zaginie Prawo od kapłana i rada od starszyzny.
14Czas wieczoru – a oto trwoga! Już przed porankiem – a go nie ma. Takim jest udział naszych łupieżców oraz los naszych grabieżców.
20W mgnieniu oka i pośród nocy giną; naród się wzburza, a znikają; usuwa mocarzy nie poruszając ręką.
32Bowiem bezmyślnych zabija ich własny upór, a spokój gubi głupców.
1Człowiek napominany, a krnąbrny, będzie nagle zniszczony i to już nieuleczalnie.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
21Gdy w nich zerwała się linaich namiotu – umierają, i zaiste, nie umierają w mądrości.
19A droga niegodziwych jest jak nocny mrok; nie wiedzą o co się potkną.
7Łupiestwo niegodziwych pociągnie ich za sobą; bo wzbraniają się pełnić słuszność.
24Trwoży go bieda i strapienie; chwyta go jak król, co jest gotowy do szturmu.
23Gdyż WIEKUISTY poprowadzi ich sprawę i zabiegnie życie tym, którzy ich ograbiają.
3Czy nie jest to nieszczęściem dla niegodziwców i srogą klęską dla złoczyńców?
47Naszym działem były trwoga i dół, spustoszenie oraz zniszczenie.
12Lecz człowiek nie zna i swojego czasu. Jak ryby łowione w złowrogiej sieci i jak ptaki uwikłane w sidle tak bywają pojmani również synowie ludzcy w czas niedoli, kiedy nagle na nich przypada.
12Oczy WIEKUISTEGO ochraniają mężów poznania, lecz sprawom przeniewiercy przygotowuje upadek.
11Ratuj tych, których wleką na śmierć; a gdy się toczą na rzeź – staraj się temu zapobiec.
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
21Gdy jego dzieci cześć zyskują – on jest tego nieświadom; a kiedy są w poniżeniu – on na nie nie uważa.
22Człowiek zazdrosny aż trzęsie się do bogactwa i nie rozważa, że spadnie na niego niedostatek.
3Mądry przewiduje nieszczęście i się chroni; głupcy się zapędzają i muszą ponieść szkodę.
21Spuścizna zdobyta z początku szybko – nie będzie błogosławiona na końcu.
12Więc ich droga będzie dla nich jak ślizgawice w ciemności, na których się poślizgną i upadną; gdyż przyprowadzę na nich klęskę, rok ich nawiedzenia mówi WIEKUISTY.