Ksiega Psalmów 42:4
Moja łza była mi pokarmem dniem i nocą, gdyż codziennie mi mówią: Gdzie twój Bóg?
Moja łza była mi pokarmem dniem i nocą, gdyż codziennie mi mówią: Gdzie twój Bóg?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Bo Ty, Boże, jesteś mój Wszechmocny. Czemu mnie porzucasz? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
3Ześlij Twoje światło i Twoją prawdę, niech one mi przewodniczą, niechaj mnie zaprowadzą do Twojej świętej góry, oraz do Twych przybytków.
4Abym przyszedł do ołtarza prawdziwego Boga, do Boga radości i mojego wesela, oraz lutnią składał Ci dziękczynienie, Boże, Boże mój!
5Czemu jesteś zgnębiona moja duszo i czemu we mnie zawodzisz? Miej ufność w Bogu, gdyż jeszcze będę Mu dziękował, dziękował mojemu Bogu za zbawienie mojej osoby.
5To pamiętam, rozlewając w sobie mą duszę, jak wchodziłem do Przybytku, jak wraz z innymi, przy odgłosie wesela i dziękczynienia, w świątecznym tłumie zdążałem do Domu Boga.
6Czemu jesteś zgnębiona moja duszo i dlaczego we mnie zawodzisz? Miej ufność w Bogu, gdyż jeszcze będę Mu dziękował za zbawienie mojej osoby.
7Panie mój, zgnębiona jest we mnie moja dusza, kiedy Ciebie wspominam na ziemi Jardenu i Chermonu oraz na górze Micar.
8Przepaść przyzywa przepaść przy odgłosie swych wodospadów, Twoje nurty i fale wszystkie nade mną przeszły.
9Jednak za dnia WIEKUISTY zsyłał Swoją łaskę, zaś w nocy jest przy mnie Jego pieśń, modlitwa do Pana mego życia.
10Wołam do WIEKUISTEGO, mojej Skały: Czemu mnie zapomniałeś? Czemu chodzę w żałobie pod uciskiem wroga?
11Moi ciemięzcy znęcają się nade mną, kalecząc moje kości, gdyż co dzień do mnie mówią: Gdzie twój Bóg?
1Przewodnikowi chóru, dumanie synów Koracha.
2Jak łania tęskni do źródeł wód, tak do Ciebie tęskni moja dusza, Boże.
3Moja dusza łaknie Boga, Boga żywego. Kiedy przyjdę i się ukażę przed obliczem Boga?
7Zszedłem aż do posad gór; ziemia – jej zawory zamknęły się nade mną na wieki. Ale Ty wyprowadziłeś z otchłani mą duszę, WIEKUISTY, mój Boże!
20Pamięta, o, pamięta; lecz we mnie jest pognębiona moja dusza.
21To wezmę do mojego serca oraz z tego powodu będę ufał:
1Pieśń pielgrzymia Dawida.Radowałem się tymi, którzy mi mówili: Pójdziemy do domu WIEKUISTEGO.
2Kiedy wołam, podnoszę mój głos do Boga; mój głos kieruję do Boga, więc mnie wysłuchaj.
3W dzień mojej niedoli szukam Pana, w nocy nie przestaje wyciągać się moja ręka i nie daje się ukoić moja dusza.
4Więc wątpił we mnie mój duch, osłupiało me serce w moim wnętrzu.
5Wspominam dawne dni, rozważam wszystkie Twoje czyny, rozmyślam o dziele Twoich rąk.
28Błądzę sczerniały, lecz nie od słońca; dźwigam się i publicznie wołam o pomoc.
6Dumam o dniach przeszłości, o dawnych latach.
14Lecz ty, mój rówieśnik i mąż, towarzysz i mój przyjaciel,
4Gdyż mnie strąciłeś w głębię, w środek mórz, tak, że prąd mnie ogarnął; przeszły nade mną wszystkie bałwany i Twoje fale.
1Dumanie Dawida; modlitwa, kiedy pozostawał w jaskini.
2Moim głosem wołam do BOGA, moim głosem błagam WIEKUISTEGO.
3Przed Nim wylewam mój żal; przed Nim moją niedolę wypowiadam.
5Tak, będę Cię wychwalał póki życia; w Twym Imieniu podniosę moje ręce.
6Jakby tłuszczem i szpikiem nasyca się moja dusza, a radosnymi śpiewaniem warg sławią Cię moje usta.
6Z powodu mej głupoty, zaropiały i zajątrzyły się me rany.
19Kiedy myśli ścierają się w moim wnętrzu, Twoje pocieszenia rozweselają mą duszę.
2Jak wdzięczne są Twoje przybytki, WIEKUISTY Zastępów.
1Nad rzekami Babelu, tam siedzieliśmy płacząc i wspominając Cyon.
19W przedsionkach domu WIEKUISTEGO, w twoim wnętrzu, Jeruszalaim. HALLELUJA!
1Pieśń pielgrzymia. WIEKUISTY, pamiętaj Dawidowi wszystkie jego utrapienia.
22Błogosławiony WIEKUISTY, Ten, który w oblężonym mieście cudownie okazał mi Swoją łaskę.
15Cóż mam teraz powiedzieć? Przecież gdy On mi to zapowiedział – On też dokona. Będę pielgrzymował przez wszystkie moje lata razem z goryczą mej duszy.
10Czy Bóg zapomniał się litować? Czy w gniewie wstrzymał Swe miłosierdzie? Sela.
25Bo nie wzgardził, nie wstrętna mu skarga żebrzącego, nie ukrył przed nim Swego oblicza; wysłuchał go, kiedy do Niego wołał.
3Gdy milczałem, próchniały moje kości oraz jęczałem cały dzień.
13Wśród całopaleń wejdę do Twego domu, uiszczę Ci moje śluby,
14które w mej niedoli wyrzekły moje wargi oraz wypowiedziały moje usta.
16Pójdźcie wszyscy bogobojni; posłuchajcie, a wam opowiem, co On uczynił dla mej duszy.
54A dla mnie Twe ustawy są pieśniami w domu mojej pielgrzymki.
18Boleje we mnie serce, słabe jest ukojenie dla smutku!
17Oddaliłeś od pokoju mą duszę, więc zapomniałem o szczęściu.
7Nienawidzę oddanych próżnym marnościom, ponieważ ja ufam WIEKUISTEMU.
4Jakże my mamy śpiewać pieśń WIEKUISTEGO na obcej ziemi?