Ksiega Psalmów 45:2
Wykipiało z mojego serca wdzięczne słowo, mój wiersz wypowiadam Królowi; oby mój język był jak rylec biegłego pisarza.
Wykipiało z mojego serca wdzięczne słowo, mój wiersz wypowiadam Królowi; oby mój język był jak rylec biegłego pisarza.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Urodziwszy jesteś od synów ludzkich, wdzięk jest rozlany na twych ustach; z powodu sprawiedliwości uwielbił cię Bóg na wieczność.
1Przewodnikowi chóru, dumanie na sześć głosów; przez synów Koracha, pieśń miłości.
1Przewodnikowi chóru. Psalm Dawida.
2WIEKUISTY, w Twojej mocy cieszy się król i wielce się raduje dzięki Twojemu zbawieniu.
3Dałeś mu pragnienie jego serca oraz nie odmówiłeś życzeniu jego ust. Sela.
4Gdyż uprzedziłeś go błogosławieństwem szczęścia, a szczerozłotą koronę włożyłeś na jego głowę.
5Prosił Cię o życie, więc dałeś mu długie dni na wieki wieków.
6Z Twojego zbawienia wielka jest jego chwała; włożyłeś na niego sławę i świetność.
6Ostre są twoje strzały, podają pod ciebie ludy; ugodzą w serce wrogów Króla.
7Twój tron, o Boże, na wieki wieków, a berło prawości jest berłem twojego królestwa.
8Umiłowałeś sprawiedliwość, a nienawidzisz bezprawia. Dlatego pomazał cię Bóg twój Bóg – olejem wesela, ponad twych towarzyszy.
9Wszystkie twoje szaty pachną mirrą, aloesem i kassyą; spośród pałaców z kości słoniowej rozweselają cię lirnicy.
3Twoje wargi jak sznur szkarłatny, i piękne twoje usta. Twoja skroń jak płatek granatu spoza twojego welonu.
4Twoja szyja jak wieża Dawida, którą wzniesiono dla broni, a na niej zawieszono tysiąc tarcz, wszystkie puklerze rycerzy.
3Rzeczywiście zobaczyłem Cię w Świątyni; gdy ujrzałem Twą potęgę i Twoją chwałę.
11Słuchaj córko i spójrz, skłoń twoje ucho; zapomnij o twym ludzie i o domu twojego ojca.
12Ponieważ król pragnie twego wdzięku; on jest twoim Panem, skłoń się ku niemu.
13Także córki Coru złożą ci pokłon wśród darów, będą ci hołdować najbogatsi z narodów.
5Twoja szyja jak wieża z kości słoniowej; twoje oczy jak sadzawki Cheszbonu u bramy BatRabbim; twój nos jak wieża na Libanie, zwrócona ku Damaszkowi.
6Twoja głowa, co spoczywa na tobie – to jakby porosły Karmel, a włosy twojej głowy jak purpura. Król został uwięziony w twoich spływających kędziorach.
7Ty jesteś cała piękna, moja przyjaciółko, nie ma na tobie skazy.
13Jego policzki jak zagony balsamu, albo grządki wonnych korzeni; jego usta jak gdyby lilie, co sączą mirrę wolno cieknącą.
1O, jaka ty jesteś piękna, moja przyjaciółko; o, jakaś ty piękna! Twoje oczy jak oczy gołębicy spoza twego welonu. Twoje sploty jak stado kóz, które się ześlizguje z góry Gileat.
15O, jakaś ty piękna, moja przyjaciółko; o, jakaś ty piękna! Twoje oczy jak oczy gołębicy.
4Tam pokruszył płomienne łuki, tarczę i miecz, i broń. Sela.
2O, gdyby mnie pocałował jednym z pocałunków swoich ust. Bo twe pieszczoty są przyjemniejsze niż wino.
3Z powodu wonności rozkoszne są twe pachnidła; twoje Imię jak rozlany olejek, i dlatego umiłowały cię dziewice.
4Pociągnij mnie za sobą; o, spieszmy się. Król już mnie wprowadził do swych komnat. W S tobie będziemy się radowały i cieszyły, bardziej niż wino będziemy wysławiały twe pieszczoty; bo słusznie cię miłują.
9Porównuję cię, moja przyjaciółko, do mej klaczy, jakby w zaprzęgach faraona.
10Cudne są rzędy klejnotów przy twych licach, kolie twojej szyi.
9Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś bezprawie; dlatego w obecności twych uczestników pomazał cię, Boże, twój Bóg, oliwą wielkiej radości.
17W Twym Imieniu zawsze się weselą oraz chlubią się Twoją sprawiedliwością.
12Przez to poznam, że we mnie Sobie upodobałeś, gdy mój wróg nie zatriumfuje nade mną.
10O, jak słodkie są twoje pieszczoty, moja siostro, ma narzeczono. Twe pieszczoty są daleko rozkoszniejsze od wina, a woń twoich pachnideł niż wszystkie aromaty.
11Kto miłuje czystość serca, czyje usta są wdzięczne – tego przyjacielem jest król.
2To jak najwyborniejszy olej na głowie, co spływa na brodę, na brodę Ahrona; który spływa na skraj jego szat.
3Przez moc WIEKUISTEGO, przez dłoń twojego Boga, staniesz się świętą koroną i królewskim zawojem.
14A twa sława rozeszła się między narodami, z powodu twojego piękna; bo byłaś pełnąna skutek przepychu, który roztoczyłem nad tobą – mówi Pan, WIEKUISTY.
4Będą Ci składać hołd, o WIEKUISTY, wszyscy królowie ziemi, bo usłyszeli wyroki z Twoich ust.
1Zwróć się, zwróć Sulamitko; zwróć się, zwróć, byśmy się napatrzyli na ciebie. Co przy okazji chcecie zobaczyć przy Sulamitce? To, co jest jakby wojennym korowodem.
15Wtedy będę nauczał przestępców Twoich dróg, i grzesznych, aby do Ciebie powrócili.
36Dałeś mi tarczę Twego zbawienia i w pokorze stałem się wielkim.
10Przystrój się więc, we wspaniałość i wielkość, i przyodziej się w blask, i majestat.
18Bowiem będzie ci błogo, jeżeli je zachowasz w swoim wnętrzu i jeśli się razem utwierdzą na twoich ustach.
16Jego podniebienie jest słodyczą, a on cały rozkoszą. Taki to jest mój luby, taki jest mój przyjaciel, o córy jerusalemskie.
35Moje ręce wprawia do boju, tak, że me ramiona naciągają spiżowy łuk.
9Uroczym wieńcem otoczy twoją głowę i obdarzy cię wspaniałą koroną.
5Tak, będę Cię wychwalał póki życia; w Twym Imieniu podniosę moje ręce.
9Niech będzie uwielbiony WIEKUISTY, twój Bóg, który Sobie upodobał ciebie, by cię ustanowić na tronie Israela. WIEKUISTY na zawsze umiłował Israela, dlatego ustanowił cię królem, byś sprawował Prawo i sprawiedliwość.
3Twój lud ochoczy, w świątecznym stroju w dzień twojej walki;młodzież od urodzenia ci oddana, rosa twojej młodzieży.