Ksiega Psalmów 91:12
Na dłoniach cię uniosą, byś o kamień nie potrącił twojej nogi.
Na dłoniach cię uniosą, byś o kamień nie potrącił twojej nogi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10bowiem jest napisane: Swoim aniołom przykazał o tobie, by cię ustrzec,
11oraz że: Na rękach cię poniosą, abyś przypadkiem nie uraził swojej nogi o kamień.
12A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Jest powiedziane: Nie będziesz doświadczałPana Boga twego.
9Gdyż WIEKUISTEGO - swoją obronę, bo Najwyższego uczyniłeś twą ucieczką.
10Nie spotka cię nieszczęście, ani klęska nie zbliży się do twojego namiotu.
11Bo On ustanowił dla ciebie Swych aniołów, aby cię strzegli na wszystkich twoich drogach.
13Będziesz stąpał po szakalu i żmii, zdepczesz lwa oraz smoka.
14Dlatego, że Mnie umiłował - mówi Pan - obronię go, bo uznał Moje Imię.
6i mu mówi: Jeśli jesteś Synem Boga, rzuć się w dół; bowiem jest napisane, że: Aniołom swoim przykazał o tobie, zatem poniosą cię na rękach, abyś przypadkiem nie uraził o kamień swojej nogi.
7U twego boku padnie tysiąc, a miriady przy twej prawicy; lecz do ciebie to się nie zbliży.
3Nie da się zachwiać twej nodze, bowiem twój stróż nie drzemie.
26Bowiem WIEKUISTY będzie twoją ufnością; On uchroni twoją nogę od zasadzki.
23Wtedy będziesz bezpiecznie chodził po twej drodze i nie potkniesz się twoją nogą.
12Gdy będziesz tak chodził – nie ścieśni się twój krok, a kiedy będziesz biegł – to się nie potkniesz.
1Ty, co zasiadasz pod osłoną Najwyższego i pod cieniem Wszechmocnego przebywasz.
2Wzywasz WIEKUISTEGO: Moja obrono i moja twierdzo; Boże mój, któremu ufam.
3On cię wybawi od zastawionych sideł oraz od zgubnej zarazy.
4Osłoni cię Swym skrzydłem, a pod Jego lotkami będziesz bezpieczny; tarczą oraz puklerzem jest Jego prawda.
5Nie ulękniesz się strachu nocy, ani strzały lecącej podczas dnia.
35Moje ręce wprawia do boju, tak, że me ramiona naciągają spiżowy łuk.
36Dałeś mi tarczę Twojego zbawienia, Twoja prawica mnie wspierała, a Twa troskliwość czyni mnie wielkim.
13Bo Ja jestem WIEKUISTY, twój Bóg, który ujął twoją prawicę i powiada do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!
37Rozszerzyłeś pode mną moje kroki i me stawy się nie zachwiały.
18Zaprawdę, postawiłeś ich na śliskim i strącasz ich w przepaście.
9Tego, który powołał do życia nasze dusze i nie dał się zachwiać naszej nodze.
24Choć upadnie – nie będzie powalony, ponieważ BÓG go wspiera.
5WIEKUISTY jest twoim stróżem, BÓG twoim cieniem po prawicy.
6Za dnia nie porazi cię słońce, ani księżyc w nocy.
7WIEKUISTY cię ustrzeże od wszelkiego zła, ustrzeże twoją duszę.
10nawet tam zaprowadzi mnie Twoja ręka i ujmie Twoja prawica.
40Przyprowadzą na ciebie gromadę; będą rzucali na ciebie kamieniami oraz rozpłatają cię swoimi mieczami.
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
13Nacierałeś, nacierałeś na mnie, aby mnie powalić; lecz BÓG mi dopomógł.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
15Wprawdzie niejeden się zmówi, ale nie z Mojej woli; i ktokolwiek się zmówi na ciebie – on tobie przypadnie.
5Moje kroki trzymają się Twoich ścieżek, nie chwieją się moje stopy.
22I się stanie, że gdy będzie przechodził Mój majestat wtedy cię postawię w rozpadlinie skały, i zakryję cię Moją dłonią, dopóki nie przejdę.
22Ich usta gładsze są niż śmietana - a jątrzą Jego serce; ich słowa miększe od oliwy - ale to obnażone miecze.
15Nie pamięta, że może je zgnieść ludzka noga oraz zadeptać dzicz stepu.
17Opalona jest ogniem, pocięta; ginie od grozy Twojego oblicza.
7Gdy będę chodził wśród niedoli dasz mi żyć, na przekór moim wrogom podasz mi Twoją rękę i mnie wspomoże Twa prawica.
4Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci, nie będę się bał złego, bo Ty jesteś ze mną; Twoja laska i Twa podpora – one mnie pocieszą.
38Ścigałem moich wrogów, dogoniłem ich i nie wróciłem, aż doszczętnie ich wytępiłem.
23Podam go w rękę twoich gnębicieli, którzy mówili do twojej duszy: Nachyl się, abyśmy przeszli. Uczyniłaś twój grzbiet niczym ziemię i niczym ulicę dla przechodniów.
27Bo moje nogi kładziesz w pęta i śledzisz wszystkie me ścieżki, na terenie wyrzeźbiając ślady mych stóp.
14Ty byłeś namaszczonym i opiekuńczym cherubem; osadziłem cię na świętej, Boskiej górze; tam się bawiłeś i przechadzałeś pośród gorejących kamieni.
7Słowa BOGA to czyste słowa, jak srebro wypławione w tyglu ziemi, siedmiokroć oczyszczone.
4Jak wąż ostrzą swoje języki, jad żmii pod ich wargami. Sela.
23Bo jesteś sprzymierzony z polnym kamieniem, a dzikie bestie będą z tobą w przyjaźni.