Ksiega Hioba 2:10
I rzekł do niej: Tak właśnie mówisz, jako szalone niewiasty mawiają. Izali tylko dobre przyjmować będziemy od Boga, a złego przyjmować nie będziemy? W tem wszystkiem nie zgrzeszył Ijob usty swemi.
I rzekł do niej: Tak właśnie mówisz, jako szalone niewiasty mawiają. Izali tylko dobre przyjmować będziemy od Boga, a złego przyjmować nie będziemy? W tem wszystkiem nie zgrzeszył Ijob usty swemi.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9I rzekła mu żona jego: A jeszczeż trwasz w uprzejmosci twojej? Złorzecz Bogu, a umrzyj.
21I rzekł: Nagim wyszedł z żywota matki mojej, i nagim się zaś tamże wrócę; Pan dał, Pan też wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione.
22W tem wszystkiem nie zgrzeszył Ijob, a nie przypisał Bogu nic nieprzystojnego.
1A odpowiadając Ijob rzekł:
2Słuchajcież z pilnością słów moich, a będzie mi to od was pociechą.
2I zawołał Ijob, mówiąc:
1A Ijob odpowiadając rzekł:
1Nadto odpowiedział Pan Ijobowi z wichru, i rzekł:
2Przepasz teraz jako mąż biodra swe: będę cię pytał, a ty mi daj sprawę;
3Izali wniwecz obrócisz sąd mój? a obwinisz mię, abyś się sam usprawiedliwił?
1Zatem odpowiedział Ijob i, rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
8I rzekł Pan do szatana: Przypatrzyłżeś się słudze memu Ijobowi,że mu niemasz równego na ziemi? Mąż to doskonały i szczery, bojący się Boga, i odstępujący od złego.
9I odpowiedział szatan Panu i rzekł: Izaż się Boga Ijob darmo boi?
10Azażeś go ty nie ogrodził, i domu jego, i wszystkiego co ma, w około zewsząd? Błogosławiłeś sprawom rąk jego, i dobytek jego rozmnożył się na ziemi;
11Ale ściągnij tylko rękę twoję a dotknij wszystkiego, co ma: obaczysz, jeźlić w oczy złorzeczyć nie będzie.
1I odpowiedział Ijob, a rzekł:
1Tedy odpowiedział Ijob Panu, i rzekł:
13Że tak odpowiada Bogu duch twój, a wypuszczasz z ust twoich takowe mowy?
1I odpowiedział Ijob, a rzekł:
7A gdy odmówił Pan te słowa do Ijoba, rzekł Pan do Elifasa Tamańczyka: Rozpalił się gniew mój przeciw tobie, i przeciw dwom przyjaciołom twoim, żeście o mnie nie mówili tak przystojnie, jako Ijob, sługa mój.
8Przetoż teraz, weźmijcie sobie siedm cielców, i siedm baranów, a idźcie do sługi mego Ijoba, i ofiarujcie całopalenie za się; a Ijob, sługa mój, niech się modli za wami; bo oblicze jego przyjmę, abym nie uczynił z wami według głupstwa waszego; boście nie mówili tak przystojnie o mnie, jako Ijob, sługa mój.
1Ale odpowiedział Ijob, i rzekł:
2Słyszałem takowych rzeczy wiele; przykrymi cieszycielami wy wszyscy jesteście.
3Zatem rzekł Pan do szatana: Przypatrzyłżeś się słudze memu Ijobowi, że mu nie masz równego na ziemi? Mąż to doskonały i szczery, bojący się Boga, a odstępujący od złego, i który jeszcze trwa w uprzejmości swojej; a tyś mię pobudził przeciw niemu, abym go niszczył bez przyczyny.
4I odpowiedział szatan Panu, i rzekł: Skórę za skórę, i wszystko, co ma człowiek, da za duszę swoję;
5Ale ściągnij tylko rękę twoję, a dotknij kości jego, i ciała jego, ujrzysz, jeźliżeć w oczy złorzeczyć nie będzie.
6Tedy rzekł Pan do szatana: Oto w ręce twojej jest; wszakże żywot jego zachowaj.
1Potem dalej Ijob prowadził rzecz swoję, i rzekł:
35Że Ijob nie mówi mądrze, a słowa jego nie są roztropne.
36Boże, Ojcze mój! niech będzie Ijob doskonale doświadczony, przeto, iż nam odpowiada, jako ludziom złym.
37Bo przestępstwa przyczynia do grzechu swego; chlubi się między nami, i mówi bardzo wiele przeciwko Bogu.
5Ale gdyby Bóg chciał mówić, i otworzyć usta swoje przeciwko tobie:
38Izali z ust Najwyższego nie pochodzi złe i dobre?
7Izali broniąc Boga mówić będziecie nieprawość? albo za nim mówić będziecie fałsz?
1Tedy odpowiedział Pan Ijobowi z wichru, i rzekł:
2Któż to jest, co zaciemnia radę Bożą mowami nieroztropnemi?
13Ale snać rzeczecie: Znaleźliśmy mądrość; sam go Bóg przekonywa, nie człowiek.
1Jeszcze dalej Ijob prowadził rzecz swoję, i rzekł:
14Izali wiesz, kiedy co Bóg stanowi o tych rzeczach? albo gdy ma rozjaśnić światło obłoku swego?
16Przetoż Ijob próżno otwiera usta swe, a bez umiejętności rozmnaża słowa swoje.
10Przetoż mię słuchajcie, mężowie rozumni! Niech będzie daleka niepobożność od Boga, i nieprawość od Wszechmocnego.
6Rozpostrzyj popędliwość gniewu twego, a patrz na każdego pysznego, i poniż go.
1A przetoż, Ijobie! słuchaj proszę mów moich, a wszystkie słowa moje przyjmij w uszy.
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
2I mniemasz, żeś to z rozsądkiem rzekł: Sprawiedliwość moja przechodzi Boską?
2Aleć on też jest mądry, przetoż przywiedzie złe, a słów swoich nie odmieni; lecz powstanie przeciw domowi złośników i przeciwko ratunkowi tych, którzy broją nieprawość.
11Oto za błogosławionych mamy tych, którzy cierpieli. O cierpliwości Ijobowej słyszeliście i koniec Pański widzieliście, iż wielce miłosierny jest Pan i litościwy.
13Przeczże się z nim spierasz, żeć wszystkich spraw swoich nie objawia?