Ksiega Hioba 40:6
Rozpostrzyj popędliwość gniewu twego, a patrz na każdego pysznego, i poniż go.
Rozpostrzyj popędliwość gniewu twego, a patrz na każdego pysznego, i poniż go.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Tedy odpowiedział Pan Ijobowi z wichru, i rzekł:
2Któż to jest, co zaciemnia radę Bożą mowami nieroztropnemi?
3Przepasz teraz jako mąż biodra swoje, a będę cię pytał, a ty mi daj sprawę.
1Nadto odpowiedział Pan Ijobowi z wichru, i rzekł:
2Przepasz teraz jako mąż biodra swe: będę cię pytał, a ty mi daj sprawę;
3Izali wniwecz obrócisz sąd mój? a obwinisz mię, abyś się sam usprawiedliwił?
4Izali masz ramię jako Bóg? a głosem zagrzmisz jako on?
5Ozdóbże się teraz zacnością i dostojnością, a w chwałę i w ochędóstwo oblecz się.
1Tedy odpowiedział Ijob Panu, i rzekł:
1I odpowiedział Ijob, a rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
1A Ijob odpowiadając rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
1Ale odpowiedział Ijob, i rzekł:
7Spojrzyjże na każdego hardego a skróć go, a zetrzyj niepobożnych na miejscu ich.
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
1I odpowiedział Ijob, a rzekł:
1Zatem odpowiedział Ijob i, rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
7A gdy odmówił Pan te słowa do Ijoba, rzekł Pan do Elifasa Tamańczyka: Rozpalił się gniew mój przeciw tobie, i przeciw dwom przyjaciołom twoim, żeście o mnie nie mówili tak przystojnie, jako Ijob, sługa mój.
1Potem dalej Ijob prowadził rzecz swoję, i rzekł:
9Tchnieniem swojem Bóg czyni lód, tak iż się szerokość wód ściska.
7Tedy rzekł Pan do szatana: Skąd idziesz? I odpowiedział szatan Panu, i rzekł: Okrążałem ziemię, i przechadzałem się po niej.
2I zawołał Ijob, mówiąc:
14Izali wiesz, kiedy co Bóg stanowi o tych rzeczach? albo gdy ma rozjaśnić światło obłoku swego?
9I odpowiedział szatan Panu i rzekł: Izaż się Boga Ijob darmo boi?
1I odpowiedział Bildad Suhytczyk, a rzekł:
1Nadto mówił Elihu, i rzekł:
19A oto wiatr gwałtowny przypadł od onej strony pustyni, i uderzył na cztery węgły domu, tak, że upadł na dzieci, i pomarły; a uszedłem tylko ja, ja sam, abym ci oznajmił.
20Tedy wstał Ijob, i rozdarł płaszcz swój, i ogolił głowę swą, a upadłszy na ziemię, uczynił Panu pokłon,
1Jeszcze dalej Ijob prowadził rzecz swoję, i rzekł:
31Uważaj to, Ijobie, słuchaj mię; milcz, a ja będę mówił.
32Wszakże maszli co mówić, a odpowiedzże mi; mów, bobym cię rad usprawiedliwił.
2Tedy rzekł Pan do szatana: Gdzieś był, skąd idziesz? I odpowiedział szatan Panu, a rzekł: Okrążałem ziemię, i przechodziłem się po niej.
11Tedy onże głos rzekł: Wynijdź, a stań na górze przed Panem. A oto Pan przechodził, i wiatr gwałtowny i mocny podwracający góry, i łamiący skały przed Panem; ale Pan nie był w onym wietrze. Za wiatrem było trzęsiemie ziemi; ale nie był Pan i w onem trzęsieniu.
16Stanął, a nie znałem twarzy jego, kształt tylko jakiś był przed oczyma memi; uciszyłem się, i słyszałem głos mówiący:
1A odpowiadając Bildad Suhytczyk rzekł:
1A przetoż, Ijobie! słuchaj proszę mów moich, a wszystkie słowa moje przyjmij w uszy.
23Oto wicher Pański z popędliwością wynijdzie, wicher trwający nad głową niezbożników zostanie.
1A odpowiadając Bildad Suhytczyk rzekł:
1I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
1A odpowiadając Elifas Temańczyk rzekł:
22Potem zawołaj mię, a ja tobie odpowiem; albo ja niech mówię, a ty mnie odpowiedz.
1A odpowiadając Sofar Naamatczyk rzekł:
4Wysłuchajże, proszę, gdybym mówił; a gdy się będę pytał, oznajmijże mi.
1I odpowiedział Sofar Naamatczyk, i rzekł:
1Do tego przydał Elihu, i rzekł:
1I stało się słowo Pańskie do mnie mówiąc:
1Stało się zaś słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
22Wszechmogący jest, doścignąć go nie możemy; wielki w mocy, wszakże sądem i ostrą sprawiedliwością ludzi nie trapi.