Ksiega Hioba 7:18
A że go nawiedzasz na każdy zaranek? i na każdą chwilę doświadczasz go?
A że go nawiedzasz na każdy zaranek? i na każdą chwilę doświadczasz go?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Cóż jest człowiek, że go tak wielce ważysz? a że przykładasz ku niemu serce twoje?
19Pokądże się nie odwrócisz odemnie? a nie zaniechasz mię, ażbym przełknął ślinę moję?
20Zgrzeszyłem, cóż mam czynić? o stróżu ludzki! czemuś mię sobie za cel położył, abym był sam sobie ciężarem?
21Przecz nie odejmiesz przestępstwa mego, i nie przepuścisz nieprawości mojej? Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mię szukał rano, nie będzie mię.
3Doświadczyłeś serca mego, nawiedziłeś je w nocy; doświadczyłeś mię ogniem, aleś nic nie znalazł; myśli moje nie uprzedzają ust moich.
3Cóż masz za pożytek, że mię uciskasz? a iż odrzucasz sprawę rąk twoich? a radę niepobożnych oświecasz?
4Azaż ty masz oczy cielesne? Albo jako człowiek widzi, ty widzisz?
5Dni twoje, zaż są jako dni człowiecze? a lata twoje jako lata ludzkie?
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
4Gdy się przypatruję niebiosom twoim, dziełu palców twoich, miesiącowi i gwiazdom, któreś wystawił,
8Czy się na osobę jego oglądać będziecie? Czy się o Boga będziecie spierać?
9Zaż to dobrze będzie, gdy on was będzie próbował? Zaż, jako człowiek oszukany bywa, tak wy go oszukacie?
12Czemuż cię tak uniosło serce twoje? Czemu mrugają oczy twoje?
13Że tak odpowiada Bogu duch twój, a wypuszczasz z ust twoich takowe mowy?
14Cóż jest człowiek, aby miał być czystym, albo żeby miał być sprawiedliwym, urodzony z niewiasty?
6Tedyćby objawił tajemnice mądrości, żeś dwa kroć większe karanie nadto zasłużył; przetoż uznaj, że cię Bóg przebaczył dla nieprawości twojej.
7Izali tajemnice Boże wybadasz? albo doskonałości Wszechmocnego dościgniesz?
6A świadczył ktoś na niektórem miejscu, mówiąc: Cóż jest człowiek, iż nań pamiętasz, albo syn człowieczy, iż go nawiedzasz?
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
3Panie! cóż jest człowiek, że nań masz baczenie? a syn człowieczy, że go sobie poważasz?
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
14Ponieważ mię cały dzień biją, a karanie cierpię na każdy poranek.
2Spróbuj mię, Panie! i doświadcz mię: wypław ogniem nerki moje i serce moje.
17Izali człowiek może być sprawiedliwszy niżeli Bóg; albo mąż czystszy niż Stworzyciel jego?
14(Bo cóżbym czynił, gdyby powstał Bóg? albo gdyby pytał, cobym mu odpowiedział?
1Izali czas nie jest zamierzony człowiekowi na ziemi? a jako dni najemnicze nie są dni jego?
23Wyszpieguj mię, Boże! a poznaj serce moje; doświadcz mię, a poznaj myśli moje,
4Izaż nie wiesz, że to jest od wieku, od tego czasu, jako postawił Bóg człowieka na ziemi?
3Czemuż nas poczytają jako bydło? zdajemy się mu przemierzłymi, jako sami widzicie.
3Izali się kocha Wszechmogący w tem, że się ty usprawiedliwiasz? albo co za zysk ma, gdy doskonałe pokazujesz drogi twoje?
4Aza cię będzie karał bojąc się ciebie? albo z tobą pójdzie do sądu?
5Jeźli się ty wczas nawrócisz do Boga, a będziesz się modlił Wszechmocnemu;
6Jeźli będziesz czystym i szczerym; tedyć pewnie ocuci dla ciebie, i spokojne uczyni mieszkanie sprawiedliwości twojej.
5Gdyż zamierzone są dni jego, liczba miesięcy jego u ciebie; zamierzyłeś mu kres, którego nie może przestąpić.
7Czyś się najpierwszym człowiekiem urodził? czyś przed pagórkami utworzony?
4Gdzieżeś był, kiedym Ja zakładał grunty ziemi? Powiedz, jeźliże nasz rozum.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
20Abyś ją ująwszy odprowadził do granicy jej, ponieważ zrozumiewasz ścieszki do domu jej.
21Wiedziałżeś na on czas, żeś się miał urodzić? i liczba dni twoich jak wielka być miała?
21Oczy bowiem jego nad drogami człowieczemi, a on widzi wszystkie kroki jego.
6Jeźli zgrzeszysz, cóż uczynisz przeciwko niemu? a jeźliby były rozmnożone nieprawości twoje, cóż mu uczynisz?
12Izaliś ty nie jest od wieku, Panie, Boże mój, święty mój? myć nie pomrzemy; o Panie! postawiłeś go na sąd; ty, o skało nasza! na karanieś go ugruntował.
13Czyste są oczy twoje, tak, że na złe patrzyć i bazprawia widzieć nie mogą; przeczżebyś miał patrzyć na czyniących przewrotność? Przeczżebyś miał milczeć, ponieważ niezbożnik pożera sprawiedliwszego niżeli sam?
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
16Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
13Przeczże się z nim spierasz, żeć wszystkich spraw swoich nie objawia?
20Przemagasz go ustawicznie, a on schodzi; odmieniasz postać jego, i wypuszczasz go.
40Dowiadujmy się raczej, a badajmy się dróg naszych, nawróćmy się do Pana;
2Dokądże trapić będziecie duszę moję, a nacierać na mię mowami swemi?