Ksiega Przyslów 31:15
I wstaje bardzo rano, a daje pokarm czeladzi swej, a obrok słuszny dziewkom swym.
I wstaje bardzo rano, a daje pokarm czeladzi swej, a obrok słuszny dziewkom swym.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Któż znajdzie niewiastę stateczną, gdyż nad perły daleko większa jest cena jej?
11Serce męża jej ufa jej, a na korzyściach schodzić mu nie będzie.
12Dobrze mu czyni,a nie źle, po wszystkie dni żywota swego.
13Szuka wełny i lnu, a pracuje ochotnie rękami swemi.
14Podobna jest okrętom kupieckim; z daleka przywodzi żywność swoję.
16Obmyśla rolę, i ujmuje ją; z zarobku rąk swoich szczepi winnice.
17Przepasuje mocą biodra swe, a posila ramiona swoje.
18Doświadcza, że jest dobra skrzętność jej, a nie gaśnie w nocy pochodnia jej.
19Ręce swoje obraca do kądzieli, a palcami swemi trzyma wrzeciono.
20Rękę swą otwiera ubogiemu, a ręce swoje wyciąga ku nędznemu.
21Nie boi się o czeladź swoję czasu śniegu; albowiem wszystka czeladź jej obłoczy się w szatę dwoistą.
22Kobierce sobie robi; płótno subtelne i szarłat jest odzieniem jej.
23Znaczny jest w bramach mąż jej, gdy siedzi między starszymi ziemi.
24Płótno robi, i sprzedaje, także pasy sprzedaje kupcowi.
25Moc i przystojność jest odzieniem jej; nie frasuje się o czasy przyszłe.
26Mądrze otwiera usta swe, a nauka miłosierdzia jest na języku jej.
27Dogląda rządu w domu swym, a chleba próżnując nie je.
28Powstawszy synowie jej błogosławią jej; także i mąż jej chwali ją,
29Mówiąc: Wiele niewiast grzecznie sobie poczynały; ale je ty przechodzisz wszystkie.
30Omylna jest wdzięczność, i marna piękność; ale niewiasta, która się Pana boi, ta pochwały godna.
31Dajcie jej z owocu ręku jej, a niechaj ją chwalą w bramach uczynki jej.
8Przecież w lecie gotuje pokarm swój, a zgromadza w żniwa żywność swoję.
9Leniwcze! dokądże leżeć będziesz? kiedyż wstaniesz ze snu swego?
1Mądra niewiasta buduje dom swój; ale go głupia rękami swemi rozwala.
15Droższa jest nad perły, a wszystkie najmilsze rzeczy twoje nie zrównają się z nią.
16Przedłużenie dni w prawicy jej, a w lewicy jej bogactwa i zacność.
17Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne.
23Dla przemierzłej niewiasty, kiedy za mąż idzie, i dla dziewki, kiedy dziedziczy po pani swojej.
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
8Wywyższaj ją, a wywyższy cię, rozsławi cię, gdy ją przyjmiesz.
9Przyda głowie twojej wdzięczności, koroną ozdoby obdarzy cię.
14A siedzi u drzwi domu swego na stołku, na miejscach wysokich w mieście,
16Niewiasta uczciwa dostępuje sławy, a mocarze mają bogactwa.
14Dom i majętność dziedzictwem przypada po rodzicach; ale żona roztropna jest od Pana.
15Lenistwo przywodzi twardy sen, a dusza gnuśna będzie łaknęła.
15Żywność jego będę obficie błogosławił, a ubogich jego nasycę chlebem.
2Pobiła bydło swoje, roztworzyła wino swoje, i stół swój przygotowała;
3A rozesłała dzieweczki swoje, woła na wierzchach najwyższych miejsc w mieście, mówiąc:
10Zstąpiłam do ogrodu orzechowego, abym oglądała owoce rosnące w dolinach; abym obaczyła, jeźli kwitną winne macice, a wypuszczająli pączki jabłonie granatowe.
2Próżno macie rano wstawać, długo siadać, i jeść chleb boleści, ponieważ Pan umiłowanemu swemu sen daje.
9Niewiasty spokojne! powstańcie, słuchajcie głosu mego; córki bezpieczne! bierzcie w uszy swe powieści moje.
14A tak spała u nóg jego aż do poranku, a wstała przedtem niż mógł rozeznać jeden drugiego; bo rzekł Booz: Niech nikt nie wie, że przyszła ta niewiasta na bojewisko.
16Izaliś dał pawiowi piękne skrzydła, a pierze bocianowi i strusiowi?
4Żona stateczna koroną jest męża swego; ale która go do hańby przywodzi, jest jako zgniłość w kościach jego.
5A która jest prawdziwie wdowa i osierociała, ma nadzieję w Bogu i trwa w prośbach i w modlitwach w nocy i we dnie.
10Mająca świadectwo w dobrych uczynkach, jeźli dzieci wychowała, jeźli gości przyjmowała, jeźli świętych nogi umywała, jeźli utrapionych wspomagała, jeźli każdego uczynku dobrego naśladowała.
35Tedy ona rzekła do ojca swego: Niech się nie gniewa pan mój, że nie mogę powstać przed twarzą twoją, bo według zwyczaju niewiast przypadło na mię; i szukał, a nie znalazł bałwanów.
10Niechajże mele innemu żona moja, a niechaj się nad nią inni schylają.
15Kapanie ustawiczne w dzień gwałtownego deszczu, i żona swarliwa są sobie podobni;