Ksiega Psalmów 84:10
O Boże, tarczo nasza! obacz, a wejrzyj na oblicze pomazańca twego.
O Boże, tarczo nasza! obacz, a wejrzyj na oblicze pomazańca twego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4O jednem rzecz prosił Pana, i tej szukać będę; abym mieszkał w domu Pańskim po wszystkie dni żywota mego, a żebym oglądał wdzięczność Pańską, i dowiadywał się w kościele jego.
5Bo mię skryje w dzień zły w przybytku swoim; zachowa mię w skrytości namiotu swego, a na skale wywyższy mię.
2Którzy stawacie w domu Pańskim, w sieniach domu Boga naszego.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Gittyt, synom Korego psalm.
2O jako są miłe przybytki twoje, Panie zastępów!
3Żąda i bardzo tęskni dusza moja do sieni Pańskich; serce moje i ciało moje pochutniwa sobie do Boga żywego.
4Oto i wróbel znalazł sobie domek, i jaskółka gniazdo swoje, gdzie pokłada ptaszęta swe, u ołtarzów twoich, Panie zastępów, królu mój i Boże mój!
5Błogosławieni, którzy mieszkają w domu twoim; będą cię na wieki chwalić. Sela.
4Wielkie nieprawości, które wzięły górę nad nami, i przestępstwa nasze ty oczyszczasz.
8Panie! umiłowałem mieszkanie domu twego, i miejsce przybytku chwały twojej.
11Albowiem lepszy jest dzień w sieniach twoich, niż gdzie indziej tysiąc; obrałem sobie raczej w progu siedzieć w domu Boga swego, niżeli mieszkać w przybytkach niezbożników.
12Albowiem Pan Bóg jest słońcem i tarczą: tuć łaski i chwały Pan udziela, i nie odmawia, co jest dobrego, tym, którzy chodzą w niewinności. Panie zastępów! błogosławiony człowiek, który ma nadzieję w tobie.
9O Panie, Boże zastępów! wysłuchaj modlitwę moję; przyjmij w uszy twe, o Boże Jakóbowy. Sela.
7Wygłubisz tych, którzy mówią kłamstwo; mężem krwawym i zdradliwym brzydzi się Pan.
19Otwórzcie mi bramy sprawiedliwości, a wszedłszy w nie będę wysławiał Pana.
20Tać jest brama Pańska, którą sprawiedliwi wchodzą.
1Pieśń stopni Dawidowa. Weselę się z tego, że mi powiedziano: Do domu Pańskiego pójdziemy.
2Że stanęły nogi nasze w bramach twoich, o Jeruzalemie!
19W przysionkach domu Pańskiego, w pośrodku ciebie, Jeruzalemie! Halleluja.
6Nadto dobrodziejstwo i miłosierdzie twe pójdą za mną po wszystkie dni żywota mego, a będę mieszkał w domu Pańskim na długie czasy.
1Pieśń Dawidowa. Panie! któż będzie przebywał w przybytku twoim? Któż będzie mieszkał na świętej górze twojej?
8Lepiej mieć nadzieję w Panu, niżeli ufać w człowieku.
9Lepiej mieć nadzieję w Panu, niżeli ufać w książętach.
2Umiłował Pan bramy Syońskie nad wszystkie przybytki Jakóbowe.
72Lepszy mi jest zakon ust twoich, niżeli tysiące złota i srebra.
34Błogosławiony człowiek, który mię słucha, czując u wrót moich na każdy dzień, a strzegąc podwoi drzwi moich.
4Wnijdźcież w bramy jego z wysławianiem, a do sieni jego z chwałami; wysławiajcież go, dobrorzeczcież imieniowi jego;
25Kogożbym innego miał na niebie? I na ziemi oprócz ciebie w nikim innym upodobania nie mam.
9Dla domu Pana, Boga naszego, będę szukał twego dobrego.
6Dusza moja oczekuje Pana, pilniej niż straż świtania, która strzeże aż do poranku.
1Nie bywaj porywczy do mówienia, ani serce twoje prędkie na wymówienie słowa przed obliczem Bożem, albowiem Bóg jest na niebie, a ty na ziemi; przeto niech słów twoich mało będzie.
3Któż wstąpi na górę Pańską? a kto stanie na miejscu świętem jego?
4Albowiem tysiąc lat przed oczyma twemi są jako dzień wczorajszy, który przeminął, i jako straż nocna.
16Chociażem Ja tego nie zabiegał, abym był pasterzem twoim, anim dnia boleści pragnął, ty wiesz, cokolwiek wyszło z ust moich, przed obliczem twojem jest.
54Są mi ustawy twoje pieśniami w domu pielgrzymstwa mego.
1Modlitwa Mojżesza, męża Bożego. Panie! tyś bywał ucieczką naszą od narodu do narodu.
24Tenci to dzień, który uczynił Pan; rozweselmyż się, a rozradujmy się weń.
14Toć będzie odpocznienie moje aż na wieki; tu będę mieszkał, bom go siebie upodobał.
1Błogosławiony mąż, który nie chodzi w radzie niepobożnych, a na drodze grzesznych nie stoi, i na stolicy naśniewców nie siedzi;
7Podnieścież, o bramy! wierzchy wasze; podnieście się, wy bramy wieczne! aby wszedł król chwały!
4Albowiemeś ty był ucieczką moją, i basztą mocną przed twarzą nieprzyjaciela.
9Będę chodził ustawicznie przed oblicznością Pańską w ziemi żyjących.
7Wnijdźmyż do przybytków jego, a kłaniajmy się u podnóżka nóg jego.
9Ponieważeś ty Pana, który jest nadzieją moją, i Najwyższego, za przybytek swój położył:
8Stawiałem Pana zawsze przed oczyma swemi; a iż on jest po prawicy mojej, nie będę wzruszony.
12Noga moja stanęła na równinie; w zgromadzeniach będę błogosławił Pana.
164Chwalę cię siedm kroć przez dzień, dla sądów twoich sprawiedliwych.
10Bojaźń Pańska czysta, trwająca na wieki; sądy Pańskie są prawdziwe, a przytem i sprawiedliwe;
11Oznajmisz mi drogę żywota; obfitość wesela jest przed obliczem twojem, rozkoszy po prawicy twojej aż na wieki.
1Pieśń stopni. Ej nuż błogosławcie Panu wszyscy słudzy Pańscy, którzy stawacie w domu Pańskim na każdą noc.