Ksiega Koheleta 4:11
Tak też, kiedy dwóch leży razem jest im ciepło; ale jak się rozgrzeje jeden?
Tak też, kiedy dwóch leży razem jest im ciepło; ale jak się rozgrzeje jeden?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Oto jeden stoi samotnie, nie mając nikogo nie ma syna, ani brata a jednak nie ma też końca wszelkiej jego pracy, a jego oko nie może nasycić się bogactwem. Ale dla kogo ja pracuję oraz pozbawiam się dobrego? I to jest marność oraz czczy popęd.
9Lepiej być we dwóch niż samemu; bowiem mają dobry pożytek ze swej pracy.
10Gdyż jeśli jeden z nich upadnie drugi podźwignie swojego towarzysza. Ale biada samotnemu, gdyby upadł, bo nie ma drugiego, który by go podźwignął.
12I jeśli ktoś napadnie jednego to we dwóch stawią mu opór; zaś potrójny sznur nie tak łatwo się zerwie.
16Jego serce stężałe jest jak głaz, tak stężałe jak spodni kamień młyński.
17Przed jego szarżą truchleją najdzielniejsi, a kiedy orze fale tracą ducha.
3Czy pójdzie razem dwóch, jeśli się z sobą nie umówią?
27Czy jeśli ktoś nabierze ognia do swojego zanadrza, jego szaty się nie popalą?
28Albo gdy ktoś będzie stąpał po rozpalonych węglach nie oparzą się jego nogi?
18PAN Bóg także powiedział: Nie jest dobrze, aby człowiek pozostał samotnym; uczynię mu pomoc, jemu odpowiednią.
11Dlatego zachęcajcie jedni drugich oraz budujcie jeden drugiego, tak jak też czynicie.
17Żelazo ostrzy się żelazem; zaś jeden człowiek niech wygładza spojrzenie drugiego.
1¶ Oto król Dawid się zestarzał oraz posunął w latach, więc choć go okrywano derkami, nie mógł się rozgrzać.
2Zatem jego słudzy powiedzieli do niego: Niech poszukają dla naszego pana, króla, młodej dziewicy, która by usługiwała królowi i była dla niego piastunką; a spoczywając na twym łonie – rozgrzewała naszego pana, króla.
31Potężny stanie się paździerzem, a jego dzieła iskrą; obydwa razem spłoną oraz nikt nie ugasi.
7Nago nocują z powodu braku odzieży i nie mają okrycia na zimnie.
17Prawdziwy przyjaciel miłuje w każdy czas i jak brat stawia się on w nieszczęściu.
1Pieśń pielgrzymia Dawida. O, jak jest pięknie i miło, kiedy bracia zgodnie przebywają.
8i będą dwoje dla jednego ciała wewnętrznego. Tak, że już nie są dwoje, ale jedno ciało wewnętrzne.
6Jeden chce wspomóc drugiego i woła do swego brata: Nabierz otuchy!
7Kowal zachęca złotnika, a ten, co gładzi młotkiem – tego, co kuje na kowadle oraz powiada o spojeniu: Ono dobre; po czym przytwierdza je gwoździami, aby się nie ruszało.
19Jeśli widziałem ginącego bez odzieży, lub ubogiego bez przykrycia;
20jeśli nie błogosławiły mi jego biodra i nie zagrzewał się wełną moich owiec;
20Bowiem za krótkie będzie łoże, aby się rozciągnąć oraz za szczupłe przykrycie, choćby się skurczono,
24Dlatego mąż opuszcza swojego ojca i swoją matkę, a łączy się ze swą żoną oraz stają się dla jednego ciała wewnętrznego.
15Jaki pożytek z tego, jeśli brat lub siostra byliby lekko okryci, czy pozbawieni codziennego pokarmu,
16a ktoś z was by im powiedział: Idźcie w pokoju, ogrzewajcie się i nakarmcie a nie dalibyście im rzeczy potrzebnych ciału; jaka to pomoc?
11Umiłowani, skoro Bóg nas tak umiłował i my jesteśmy zobowiązani miłować jedni drugich.
11Jednakże i mężczyzna bez kobiety, i kobieta bez mężczyzny są w Panu.
18Dlatego pocieszajcie jedni drugich przez te słowa.
34Powiadam wam: Owej nocy dwaj będą na jednym łożu; jeden zostanie wzięty do siebie, a drugi zostanie pominięty.
14Gdzie jest brak przewodnictwa – lud upada; a powodzenie jest tam, gdzie jest dużo doradców.
6Jego lewica spoczywa pod moją głową, zaś jego prawica mnie pieści.
24Kto ma licznych towarzyszy – ma ich ku własnej zgubie; lecz przyjaciel bywa szczerzej przywiązany niż brat.
5I powiedział: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a złączy się ze swą żoną, i będą dwoje dla jednego ciała wewnętrznego.
6Tak, że nie są już dwoje, ale jedno ciało wewnętrzne; co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela.
6Lepsza pełna dłoń oraz spokój niż pełne obie garście, a przy tym trud oraz pogoń za wiatrem.
11Gdyby ze sobą się szamotali mężczyźni, jeden z drugim, a przybiegnie żona jednego, aby ocalić swojego męża z ręki tego, co bije; i kiedy wyciągnie rękę oraz pochwyci go za jego organ płciowy –
3A szczęśliwszymi nad ich obu tego, który jeszcze wcale nie istniał i nie widział tych niecnych spraw, które się dzieją pod słońcem.
2Każdy będzie jak ochrona przed wiatrem, osłona przed ulewą, jak potoki wód na stepie i jak cień ciężkiej skały na spragnionej ziemi.
14Lecz ty, mój rówieśnik i mąż, towarzysz i mój przyjaciel,
6Nie zaniechaj jej, a będzie cię strzec; umiłuj ją, a cię ochroni.
17W jaki sposób ogrzewają się twoje szaty, kiedy ucisza ziemię powiewem od południa?
15Widziałem wszystkich żywych, chodzących pod słońcem, po stronie tego drugiego młodzieńca, który miał po nim nastać.
31Z tego względu opuści człowiek ojca i matkę oraz zostanie przywiązany do swojej żony, i będą dwoje dla jednego ciała wewnętrznego.
18A trzeciego dnia po moim porodzie się zdarzyło, że urodziła i ta kobieta – a byłyśmy razem i oprócz nas nie było z nami nikogo obcego w domu.
14W dzień szczęśliwy zażywaj szczęścia, a w dzień niedoli uważaj, że i ten stworzył Bóg w przeciwstawieniu do tamtego. A dlatego, aby człowiek niczego się nie dowiedział, co po nim będzie.
4Bogactwo przysparza coraz więcej przyjaciół; a od ubogiego odłącza się i jego towarzysz.
11I choć wiele jest słów, które mnożą marność jaka stąd korzyść dla człowieka?
18Chodź, napoimy się miłością aż do rana, rozkoszujmy się pieszczotami.