List do Hebrajczyków 2:6
A czy ktoś gdzieś zaświadczył, mówiąc: Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo Syn Człowieka, że go wypatrujesz?
A czy ktoś gdzieś zaświadczył, mówiąc: Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz, albo Syn Człowieka, że go wypatrujesz?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3W obecności Twych przeciwników, utwierdziłeś Sobie chwałę przez usta dzieci i niemowląt, aby uśmierzyć wroga oraz mściwego.
4Kiedy spoglądam na Twe niebiosa, dzieło Twych palców; księżyc oraz gwiazdy, które ustanowiłeś; pytam:
5Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz i Syn Człowieka, że go wypatrujesz?
6Bo na krótko uczyniłeś go mniejszym od bogów; uwieńczyłeś go chwałą i blaskiem.
7Jakoś krótko uczyniłeś go mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą, oraz postawiłeś go nad dziełami Twoich rąk;
8wszystko poddałeś pod jego nogi. I w tym poddaniu mu wszystkiego niczego nie zostawił mu niepodporządkowanego. Ale teraz jeszcze nie poznajemy, że wszystko jest mu poddane.
9Zaś Jezusa, jakoś krótko uczynionego mniejszym od aniołów, widzimy uwieńczonego czcią i chwałą pośród nieszczęścia śmierci, aby z łaski Boga, za każdego doświadczył śmierci.
17Czym jest człowiek, że go tak wielce wywyższasz i że zwracasz na niego swą uwagę?
18Że nawiedzasz go każdego poranku i w każdej chwili go doświadczasz?
3WIEKUISTY, czym jest człowiek, że na niego uważasz i syn człowieka, że go cenisz?
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
5Gdyż nie aniołom podporządkował przyszłą, zamieszkałą ziemię, o której mówimy.
6O ileż mniej człowiek – larwa, i syn człowieka robak.
4i stał się o tyle znaczniejszym od aniołów, o ile uzyskał przewyższające od nich Imię.
5Bo któremu z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Ja cię dzisiaj zrodziłem? Psalm 2,7 I znowu: Ja będę Nim ku Ojcu, a On będzie Mną ku Synowi?
6A z kolei, kiedy wyprowadził pierworodnego na zamieszkałą ziemię, mówi: Niech mu się pokłonią wszyscy aniołowie Boga.
6i zniża się, aby spojrzeć; który na niebie i na ziemi?
13A do którego z aniołów powiedział kiedykolwiek: Siedź po mojej prawicy, aż położę Twych nieprzyjaciół, jako podnóżek Twoich nóg?
17Opalona jest ogniem, pocięta; ginie od grozy Twojego oblicza.
24Pamiętaj, abyś raczej uwielbiał Jego sprawy, które i ludzie opiewają.
11I choć wiele jest słów, które mnożą marność jaka stąd korzyść dla człowieka?
14Czym jest człowiek, by mógł być czystym, albo by zrodzony z niewiasty był sprawiedliwym?
6Sądziłem, że jesteście bogami, że wy wszyscy jesteście synami Najwyższego.
19I to jeszcze nie wystarczyło w Twoich oczach, Panie, WIEKUISTY, bo rozciągnąłeś Twoje przyrzeczenie na dom Twojego sługi w odległych czasach! Czy nie jest to wskazówką dla człowieka, Panie, WIEKUISTY?
22Odstąpcie zatem od człowieka, którego tchnienie jest w jego nozdrzach, bo za co go uważacie?
14Gdyż On wie jak nas ukształtował; pamięta, że jesteśmy prochem.
17Czy istnieje człowiek, który jest sprawiedliwy wobec Boga; mąż czysty wobec swojego Stwórcy?
12W ich myśli ich domy są wieczne, ich mieszkania od pokolenia do pokolenia, dlatego swoje ziemie nazywają od swojego imienia.
47Jak długo będziesz się ukrywał, WIEKUISTY, a jak ogień będzie pałał Twój gniew?
4Czy nie znasz tej odwiecznej prawdy, wiadomej od chwili ustanowienia człowieka na ziemi,
4Czy masz cielesne oczy? Albo, czy widzisz tak, jak widzą ludzie?
5Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
3Czemu my jesteśmy uważani jako bydło, uważani jako umysłowo zakuci w waszychoczach?
18I powiedziałem sam do siebie: To bywa z uwagi na synów ludzkich, aby Bóg ich doświadczył oraz aby poznali, że są tylko podobni do bydła.
21Kto wie, czy duch synów ludzkich wznosi się w górę, a duch bydlęcia zstępuje na dół, do ziemi?
3Przyprowadzasz człowieka do prochu i powiadasz: Nawróćcie się, synowie Adama.
17Lecz i to było mało przed Twoimi oczyma, o Boże! Na daleki czas wskazuje obietnica w sprawie domu twojego sługi, więc spojrzałeś na mnie według ludzkiego zwyczaju, wywyższając mię, o WIEKUISTY, Boże!
18Co jeszcze powie Dawid przed Tobą o chwaletwojego sługi? Bowiem ty znasz twojego sługę.
6Jak mówi też w innym miejscu: Tyś kapłanem na wieczność według porządku Melchicedeka.
5Objaw mi, WIEKUISTY, mój koniec; jaki jest wymiar moich dni, abym poznał jak jestem znikomy.
2Nikczemny mówi w swoim sercu: Nie ma Boga; zepsuci, skażeni nieprawością; nie ma takiego, co czyni dobrze.
14co bym zrobił, gdyby powstał Bóg i gdyby to badał; co bym Mu odpowiedział?
8Ale do Syna: Tron Twój, Boże, aż do porządku wieczności; zaś berło prawości – berłem Twojego królestwa.
13Znowu powiecie: My znaleźliśmy mądrość; tylko Bóg rozwiewa wątpliwości, a nie człowiek.
25zatem wołam: Boże mój, nie zabieraj mnie w połowie moich dni, przecież od wieku do wieków są Twoje lata.
26Bóg też powiedział: Uczyńmy ludzi na Nasz obraz i według Naszego podobieństwa; niech panują nad rybami morza, nad ptactwem nieba, nad bydłem, nad wszelką ziemią oraz nad wszelkim płazem, co pełza po ziemi.
7ale opuścił samego siebie, przyjął postać sługi i pojawił się w obrazie ludzi.
7Czy urodziłeś się jako pierwszy z ludzi oraz zostałeś utworzony jeszcze przed pagórkami?
34Bowiem nie Dawid wstąpił do niebios, ale sam mówi: Rzekł Pan Panu memu: Usiądź z mojej prawej strony,