Lamentacje 5:12
Ich ręką byli wieszani przywódcy, nawet osoby starców nie były oszczędzane.
Ich ręką byli wieszani przywódcy, nawet osoby starców nie były oszczędzane.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
13Młodzieńców wlekli do żaren, a chłopcy upadali pod drwami.
14Starszyzna odstąpiła od bram, młodzież od swoich igrzysk.
11W Cyonie zhańbiono kobiety i dziewice w miastach Judei.
4A na ich naczelników naznaczę dzieci, zatem będą nad nimi panować niedorostki.
5I będzie się gnębił naród, mąż – męża i bliźni – bliźniego; dziecko się porwie na starca, a nikczemny na dostojnego.
6Oto przywódcy israelscy każdy u ciebie używał swego ramienia, aby przelewać krew.
7Wśród ciebie lekceważono ojca i matkę; pośród ciebie popełniano bezprawia w stosunku do cudzoziemców; wśród ciebie krzywdzono sierotę i wdowę!
10Książęta Judy są podobni do granicznych najeźdźców; wyleję na nich Me oburzenie jak wodę.
3Ręce się wyciągają do złego, by je gorliwie spełnić; książę żąda, sędzia mu służy według datku, a możny jawnie wypowiada pożądliwość swej duszy, i tak to razem splatają.
10Zasiedli na ziemi i umilkli starsi córy cyońskiej, posypali prochem swe głowy i przepasali się worem; ku ziemi zwiesiły swoje głowy dziewice Jeruszalaim.
23Twoi naczelnicy to rozpustnicy, wspólnicy złodziei. Wszystko polubiło datki i goni za łapówkami; nie wymierzają sprawiedliwości sierocie oraz nie przychodzi przed nich sprawa wdowy.
14WIEKUISTY przyjdzie na sąd przeciwko starszym Swojego ludu i jego władcom. Przecież to wy spaśliście winnicę; w waszych domach jest krzywda biednego!
19Kapłanów wyprowadza boso oraz niweczytych, co wydają się silnie utrwaleni.
20Odejmuje mowę nieodmiennym i pozbawia starców zdrowego sądu.
21Wylewa wzgardę na szlachetnie urodzonych, a pas potężnych rozluźnia.
3Wewnątrz, jej przywódcy są jak lwy ryczące; jej sędziowie jak wilki przed wieczorem, co nazajutrz nie obgryzają nawet kości.
12Mój naród – jego niedorostki to ciemiężcy; zapanowały nad nim kobiety. Mój narodzie! Twoi przywódcy prowadzą na bezdroża, pokrzywili kierunek twoich ścieżek.
40Wylał hańbę na dostojników, zbłąkał ich pośród bezdrożnego stepu.
27Wewnątrz niej panowie – niby wilki, co rozszarpują zdobycz; gotowi przelewać krew oraz zagubić dusze, by tylko zdobyć zysk.
10Ale i to poszło na wygnanie, w niewolę; jego niemowlęta zostały roztrącone na rogach wszystkich ulic. O jego najznakomitszych rzucano losy, a wszystkich jego wielkich zakuto w kajdany.
8Dlatego nad Judą i Jeruszalaim był gniew WIEKUISTEGO, więc wydał ich na rozproszenie, na spustoszenie oraz na pośmiewisko, jako sami to widzicie waszymi oczyma.
5W dzień uczty naszego króla, ci panowie szaleją od żaru wina; zaś on wyciąga rękę do szyderców.
8Aby wiązać pętami ich królów, a ich dostojników w żelazne okowy.
9Słuchajcie też tego, naczelnicy domu Jakóba i wy, przywódcy domu Israela, co pomiatacie sądem, skrzywiając wszystko, co proste.
16Rozproszył ich gniew WIEKUISTEGO, już więcej na nich nie patrzy. Nie uwzględniano też osoby kapłanów oraz nie zmiłowano się nad starcami.
11Królowie ziemi, wszystkie narody, książęta i wszyscy sędziowie ziemi.
12Młodzieńcy i dziewice, starcy i młodzież.
3Swą niecnością rozweselają króla, a panów swoją obłudą.
11Dlatego, że depczecie biednego i bierzecie od niego dary w zbożu, to wprawdzie zbudujecie domy z ciosu – lecz nie będziecie w nich mieszkać, zasadzicie rozkoszne winnice – ale wina z nich nie będziecie pili.
21Dlatego wydaj ich synów na głód, powal ich mieczem, by ich żony były osierocone i owdowiałe, ich młodzieńcy porażeni mieczem na wojnie, a ich mężowie zabici śmiercią.
16Biada ci, ziemio, której królem jest chłopiec i której książęta od rana ucztują.
9Żony Mojego ludu wypędzacie z domu ich rozkoszy, a ich dzieciom ustawicznie odbieracie Moją cześć.
11Gdyż to czyn sprośny; tak, występek, już i sądownie karany.
28Utuczyli się, zalśnili oraz wezbrali niegodziwymi zamiarami; nie poddają do sądu sprawy, nawet sprawy sierot a mają powodzenie; także prawa ubogich nie stawiają przed sądem.
8Panują nad nami niewolnicy i nie ma takiego, kto by nas wybawił z ich mocy.
12Jej możni – tam ich nie będzie, aby ogłosić panowanie; gdyż wszyscy jej książęta staną się niczym.
8Widząc mnie, młodzi się ukrywali, a sędziwi podnieśli się i stali.
9Przywódcy powstrzymywali swe mowy, przykładając rękę do swoich ust.
20Spójrz WIEKUISTY i zobacz, komu tak uczyniłeś? Czy niewiasty nie musiały zjadać swojego płodu, swoich wypiastowanych dzieci? Czyż kapłan i prorok nie byli mordowani w Świątyni Pańskiej?
21Na ziemi, po ulicach leżeli chłopiec i starzec. Moi młodzieńcy i dziewice polegli od miecza; w dzień Twojego gniewu zabijałeś i bez litości zarzynałeś.
7Na głowie biednych pragną prochu ziemi, a drogę uciśnionych skrzywiają. Syn i ojciec zdążają do jednej dziewczyny, aby znieważyć Moje święte Imię.
8Ty, o WIEKUISTY, będziesz ich strzec, na wieki ich ochronisz od tego rodu.
5Wróg dał się poznać, gdy zmierzał w górę z gęstwiną toporów.
18Wtedy starsi wezmą owego męża i go skarcą.
12Po mej prawicy powstaje banda młodzików, potrącają me nogi i ku mnie torują swoje zgubne drogi.
10Zaś on – on też drwi z królów, a książęta u niego są na śmiech; wyśmiewa się z każdej warowni, usypuje ziemięi ją zdobywa.
15Czy z bogatymi w złoto książętami, co srebrem napełniali swoje domy.
11Tym, co zginęli pod En-Dor oraz stali się mierzwą ziemi.
9Wypędzałeś wdowy z próżną dłonią i zmiażdżyłeś ramiona sierot.
10Oni odkryli jej srom, zabrali jej synów i córki, zaś ją zamordowali mieczem. Tak stała się pamiątką u kobiet, kiedy spełnili nad nią sądy.