Lamentacje 5:4
Za pieniądze pijamy naszą wodę; nasze drzewo gromadzimy za opłatą.
Za pieniądze pijamy naszą wodę; nasze drzewo gromadzimy za opłatą.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Na szyi nosimy prześladowania, pomdleliśmy, ale nie dają nam wytchnienia.
6Wyciągaliśmy dłoń do Micraimu i do Aszuru, by się nasycić chlebem.
1Wspomnij WIEKUISTY na to, co się nam stało; popatrz i zobacz nasze poniżenie.
2Nasze dziedzictwo przypadło obcym, a nasze domy cudzoziemcom.
3Staliśmy się sierotami bez Ojca, a nasze matki są jak wdowy.
2I było, że niektórzy mówili: Wielu nas oraz naszych synów i córek, powinno nabyć zboża, jeść i żyć!
3Natomiast inni mówili: Musimy zastawiać nasze role, winnice i domy, aby nabyć zboża w tym głodzie!
4Jeszcze inni mówili: Za role i winnice napożyczaliśmy pieniędzy na podatek dla króla!
5Oto nasze ciało wygląda jak ciało braci, a nasi synowie są jak ich synowie; oto my musimy dawać nasze córki i synów w niewolę, i niektóre córki już są dane w niewolę – a w rękach nie mamy mocy, byśmy je wykupili, gdyż nasze role oraz winnice są innych.
8Panują nad nami niewolnicy i nie ma takiego, kto by nas wybawił z ich mocy.
9W obliczu miecza na pustyni, z narażeniem naszego życia zdobywamy nasz chleb.
10Od żarów głodu nasza skóra sczerniała jak piec.
15Czyż przez niego nie byłyśmy poczytane jak obce, skoro nas sprzedał oraz zjadł nasze pieniądze?
14Po co tu jeszcze przebywamy? Zgromadźcie się, schrońmy się do obronnych miast i tam wygińmy; ponieważ WIEKUISTY, nasz Bóg, wydał nas na zgubę. Napoi nas zatrutą wodą – gdyż zgrzeszyliśmy przeciwko WIEKUISTEMU!
15Oczekiwaliśmy pokoju ale dobro nie przyszło; na czas ocalenia a tu przerażenie.
6Abyśmy za pieniądze kupowali ubogich biednych za parę sandałów, a kąkol sprzedawali za zboże.
4Wtedy by nas wody zalały, a strumień wezbrał nad naszą duszą.
5Wtedy burzliwe wody by naszły nad naszą duszę.
7Nie podałeś wody znużonemu, a głodnemu odmówiłeś chleba.
11Między murami wydeptują oliwę, tłoczą prasy, a przy tym pragną.
12Podałeś nas na żer jak trzodę; rozproszyłeś nas wśród narodów.
13Sprzedałeś swój lud za bezcen i nie chciałeś zyskać z ich ceny.
22Twoje srebro zamieniło się w odpadek, a twój napój został zaprawiony wodą.
3Ich bogaci rozsyłają swoich najmłodszych po wodę; a oni przychodzą do studni – lecz nie znajdują wody i wracają z pustym naczyniem; są znękani, zarumienieni ze wstydu i zakrywają swoją głowę.
1O, wy, wszyscy spragnieni oraz każdy, kto nie ma pieniędzy pójdźcie do wody; pójdźcie, zaopatrzcie się i spożywajcie; tak, pójdźcie, zaopatrzcie się bez pieniędzy, w wino i mleko bez zapłaty.
6Za pieniądze kupujcie od nich żywność, abyście jedli; także za pieniądze nabywajcie u nich wody, abyście pili.
25Czemu zakrywasz Twe oblicze? Zapominasz naszą nędzę i ucisk?
17Na próżno nasze oczy jeszcze wypatrywały pomocy. Na naszej strażnicy czekaliśmy na naród, który nie dopomógł.
18Śledzili nasze kroki, byśmy nie chodzili po naszych ulicach; zbliżał się nasz koniec, dni nasze upłynęły, nadszedł nasz kres.
17Raczej spełnić – spełnimy każde słowo, co wyszło z naszych ust, byśmy kadzili Królowej Niebiosi rozlewali dla niej zalewki, jak czyniliśmy my oraz nasi przodkowie, nasi królowie i przywódcy, w miastach Judy i na ulicach Jeruszalaim. A przy tym mieliśmy do syta chleba, byliśmy szczęśliwi oraz nie zaznaliśmy niedoli.
18Lecz od chwili, gdy przestaliśmy kadzić Królowej Niebios i rozlewać dla niej zalewki – wszystkiego nam zabrakło, ginęliśmy od miecza i głodu.
3I objawię cuda na niebie i na ziemi; krew, ogień i słupy dymu.
13Dlatego Mój naród pójdzie w niewolę, jego dostojnicy będą umierać z głodu, a jego możni schnąć z pragnienia.
25Ja kopałem i piłem wody; ja też, krokiem mych stóp wysuszę wszystkie strumienie Macoru.
17Zabraknie im chleba i wody; więc jeden i drugi będzie gnił za życia, oraz zamilkną w swojej winie.
24Ja kopałem i piłem cudze wody; ja też, krokiem mych stóp, wysuszę wszystkie strumienie Macoru.
16Spadła nasza korona; biada nam, bo zgrzeszyliśmy.
17Nad tym boleje nasze serce, z tego powodu zaćmiły się nasze oczy.
13Bo Mój lud popełnił dwojakie zło: Opuścili Mnie – źródło żywych wód, by wyżłobić sobie zbiorniki, zbiorniki popękane, które nie mogą zatrzymać wody.
9I abyśmy nie budowali domów na nasze mieszkanie, ani nie mieli winnicy, roli, czy siewu.
11Dlatego, że depczecie biednego i bierzecie od niego dary w zbożu, to wprawdzie zbudujecie domy z ciosu – lecz nie będziecie w nich mieszkać, zasadzicie rozkoszne winnice – ale wina z nich nie będziecie pili.
5WIEKUISTY, Boże Zastępów, dopóki będziesz pałać gniewem na modlitwę Twojego ludu?
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
2W nim na wierzbach zawieszaliśmy nasze lutnie.
15Pij wodę z własnej krynicy oraz to, co tryska z dna twojej własnej studni.
37Już wydaje urodzaje królom, których ustanowiłeś nad nami z powodu naszych grzechów; panują nad naszymi ciałami oraz nad bydłem, według swej woli; zatem jesteśmy w wielkim ucisku.
10Dlatego tam zwraca się Jego lud, choć ssą z nich pełnymi strumieniami.
9Bo oto, z tego powodu, nasi ojcowie polegli od miecza, a nasi synowie, nasze córki i nasze żony są w niewoli.
5Po co wyprowadziliście nas z Micraim? Aby nas zaprowadzić na to nędzne miejsce, gdzie nie ma siewu, ani figi, ani winogron, ani granatu, a nawet nie ma wody, by się napić?
4Staliśmy się urągowiskiem u naszych sąsiadów, pośmiewiskiem i szyderstwem naszego otoczenia.