Ksiega Psalmów 80:5
WIEKUISTY, Boże Zastępów, dopóki będziesz pałać gniewem na modlitwę Twojego ludu?
WIEKUISTY, Boże Zastępów, dopóki będziesz pałać gniewem na modlitwę Twojego ludu?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Karmisz ich chlebem płaczu i poisz łez pełną miarą.
7Nie podałeś wody znużonemu, a głodnemu odmówiłeś chleba.
3Moja dusza łaknie Boga, Boga żywego. Kiedy przyjdę i się ukażę przed obliczem Boga?
4Panie, wskrześ nas; rozświeć Twoje oblicze, a będziemy zbawieni.
9Cały dzień urągają mi moi wrogowie oraz mnie przeklinają ci, co się pastwią nade mną.
5Ci, co sieją we łzach będą zbierać w radości.
3Boże, porzuciłeś nas i nas złamałeś; gniewałeś się, ale nas pocieszasz.
15Wypatrują Cię oczy wszystkich, a Ty dajesz im pożywienie w swoim czasie.
15I rozproszę ich między narodami, których nie znali ani oni, ani ich ojcowie; po czym wyślę za nimi miecz, dopóki ich nie zgładzę.
11Dałeś się nam cofnąć wobec wroga, więc do woli nas grabili nasi nieprzyjaciele.
20Nadto dałeś Twego dobrego Ducha, aby ich uczył. Nie odjąłeś od ich ust Twojej manny oraz dałeś im wodę w pragnieniu.
65Dasz im zamroczenie serca na nich Twoje przekleństwo.
8Jak cenna jest Twoja łaska, Boże; dlatego synowie Adama chronią się pod cienie Twoich skrzydeł.
21Jeśli twój nieprzyjaciel łaknie – nakarm go chlebem; jeśli pragnie – napój go wodą.
28Gdy im dajesz zbierają; otwierasz Twoją dłoń a nasycają się dostatkiem.
13A oto co następnie czynicie: Okrywacie łzami ofiarnicę WIEKUISTEGO, płaczem i jękiem, tak, że nie zwraca się już do daru, aby go przyjąć z upodobaniem z waszej ręki.
16I do mnie powiedział: Synu człowieka! Oto złamię podporę chleba w Jeruszalaim, by jadali chleb według wagi, w trwodze oraz w zdrętwieniu, i według miary pili też wodę.
17Zabraknie im chleba i wody; więc jeden i drugi będzie gnił za życia, oraz zamilkną w swojej winie.
8Za krzywdę - rozprosz ich, w gniewie roztrąć te ludy, Boże.
17Żywią się chlebem niegodziwości i zapijają winem krzywdy.
16Schlebiali by mu nieprzyjaciele WIEKUISTEGO, a ich czas trwałby na wieki.
14Będziesz jadł, ale się nie nasycisz; twa pustka w tobie p
13Dlatego tak mówi Pan, WIEKUISTY: Oto Moi słudzy będą spożywać, a wy – łaknąć; oto Moi słudzy będą pić, a wy – pragnąć; oto Moi słudzy będą się weselić, a wy doznacie wstydu.
14Tak, Moi słudzy będą śpiewać z serdecznej radości, a wy będziecie wykrzykiwać z bólu serca i wyć od skruszenia ducha.
15Podczas głodu dałeś im także chleb z niebios, a podczas ich pragnienia wyprowadziłeś im wodę ze skały. I rozkazałeś im, aby szli oraz posiedli ziemię, względem której podniosłeś rękę, że im dasz.
9a mieszkańcy kresów drżą przed Twoimi znakami; krańce wschodu oraz zachodu rozweselasz.
10Nawiedziłeś ziemię i ją zrosiłeś, szczodrze ją wzbogaciłeś, strumień Boga jest pełen wody; przygotowujesz także ich zboże, bo tak ją urządziłeś.
10Dlatego tam zwraca się Jego lud, choć ssą z nich pełnymi strumieniami.
5Byli głodni, spragnieni, aż dusza w nich omdlewała.
4Język niemowlęcia przywarł z pragnienia do jego podniebienia; dzieci prosiły o chleb, a nie było nikogo, kto by im go ułamał.
23A Bóg da deszcz twojemu wysiewowi, którym zasiejesz rolę oraz chleb z urodzaju ziemi; będzie pożywny i obfity. W ten dzień twoje bydło będzie się paść na przestronnym błoniu,
6Twe dziedzictwo pośród polanek dolin; one, one są twoim udziałem; im to lałaś zalewki i niosłaś ślubne ofiary. Czy wobec tego mam się uspokoić?
15Nasycił mnie goryczami oraz napełnił piołunem.
7Wielu powiada: Kto nam pokaże dobro? BOŻE, zwróć na nas światło Twego oblicza.
11Między murami wydeptują oliwę, tłoczą prasy, a przy tym pragną.
42Bowiem łaknąłem, a nie daliście mi jeść; pragnąłem, a nie daliście mi pić;
43Okryłeś się gniewem oraz nas ścigałeś; zabijałeś nas bez litości.
20Chociaż Pan da wam chleb niedoli i wodę ucisku, lecz nie będą się już ukrywać twoi nauczyciele, a twe oczy będą widziały twoich nauczycieli.
15Dam też dla twojego bydła trawę na twoim polu i będziesz jadł, i się nasycisz.
13Sprzedałeś swój lud za bezcen i nie chciałeś zyskać z ich ceny.
21Hańba kruszy me serce oraz jestem zbolały; oczekuję współczucia, lecz go nie ma; nie znalazłem tych, co pocieszają.
24Gdyż mojemu chlebowi towarzyszy mój jęk, a me skargi rozlewają się niczym woda.
15Jego płodom pobłogosławię, jego biednych nasycę chlebem,
22Czyżbyś nas zupełnie miał porzucić i gniewał się na nas bez miary?
6Wyciągaliśmy dłoń do Micraimu i do Aszuru, by się nasycić chlebem.
17bo Baranek ten między nimi w centrum tronu będzie ich pasł oraz ich poprowadzi do źródeł wód życia, a Bóg zetrze z ich oczu każdą łzę.
5Wobec moich wrogów zastawiasz przede mną stół; moją głowę namaszczasz olejem; mój kielich się przelewa.
5Uspokój nas, Boże naszego ocalenia, i uśmierz Twe na nas oburzenie.
4Za pieniądze pijamy naszą wodę; nasze drzewo gromadzimy za opłatą.
14Daj im WIEKUISTY, co im zamierzasz dać! Daj im niepłodne łono i wyschłe piersi!