Ksiega Psalmów 139:11
A gdybym powiedział: Przecież ukryje mnie ciemność – i nocą stanie się światło wokół mnie.
A gdybym powiedział: Przecież ukryje mnie ciemność – i nocą stanie się światło wokół mnie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12Bo ciemność nie zaciemnia przed Tobą, a noc jaśnieje jak dzień; ciemność jest dla Ciebie jak światło.
7Dokąd ujdę przed Twoim Duchem; dokąd się schronię przed Twym obliczem?
8Gdybym się wzniósł ku niebu Ty tam jesteś; gdybym sobie usłał w Krainie Umarłych jesteś tuż.
9Gdybym wziął skrzydła jutrzenki i spoczął na krańcu morza
10nawet tam zaprowadzi mnie Twoja ręka i ujmie Twoja prawica.
3Kiedy Jego pochodnia jeszcze świeciła nad mą głową; gdym jeszcze w Jego świetle szedł przez ciemność.
28Gdyż wybawiasz lud uciśniony, a oczy wywyższone – poniżasz.
12Noc chcą przekształcić w dzień, zbliżyć światło w obecności ciemności.
13Jeśli jednak muszę czekać na Krainę Umarłych, jako na dom, i w ciemności usłać me łoże;
29Tak, moim światłem jest WIEKUISTY; WIEKUISTY rozjaśnia moją ciemność.
11Wciąż nie widzisz wskutek ciemności oraz powodzi wód, która cię okrywa.
2On mnie prowadził i zaprowadził w mrok, bez światła.
21Zanim pójdę tam, skąd nie wrócę, do ziemi ciemności i cienia śmierci;
22do ziemi ciemnej jak północ, gdzie straszny mrok, zamieszanie, i tylko sama północ przyświeca.
17Ponieważ nie czułem się zniweczony ani widokiem ciemności, ani moim obliczem, które pokryło nieszczęście.
19Która jest droga tam, gdzie przebywa światło, a mrok – gdzie jego miejsce,
8Zagrodził moją drogę tak, że nie mogę przejść, a nad moją ścieżką mrok rozpostarł.
4Bodajby ten dzień pozostał ciemnym; bodajby się o niego nie pytał Bóg na wysokości, a także nie zaświecił nad nim jasny promień.
5Bodajby zachmurzyła go ciemność oraz śmiertelna pomroka, zawisnął nad nim gęsty obłok i trwożyły go dzienne zaćmienia.
6I ową noc – niech ją ogarnia mrok, by się nie zaliczała pomiędzy doby roku, i nie weszła w poczet miesięcy.
20Ty sprawiasz ciemność i nastaje noc, w niej poruszają się wszelkie dzikie zwierzęta lasu.
20Zaprawdę, dzień WIEKUISTEGO jest ciemnością, a nie światłem; on jest mroczny i bez jasności!
3Gdyż wróg ściga mą duszę, do ziemi przygniata moje życie; wtrącił mnie w ciemnice, tak jak od dawna umarłych.
8Przepaść przyzywa przepaść przy odgłosie swych wodospadów, Twoje nurty i fale wszystkie nade mną przeszły.
14Pośród jasnego dnia zderzają się z ciemnością i w południe macają jakby w nocy.
8Nie ciesz się nade mną moja nieprzyjaciółko; bo jeśli upadłam, to znowu się podniosę; jeśli przebywam w ciemności, to jednak WIEKUISTY jest moim światłem.
6Osadził mnie w ciemnościach, tak, jak od dawna umarłych.
6W jego namiocie jasność się ściemnia, a jego pochodnia nad nim gaśnie.
16Oddajcie cześć WIEKUISTEMU, waszemu Bogu, zanim się zaćmi i zanim o góry mroku potkną się wasze nogi; wtedy będziecie wypatrywać światła, lecz je zamieni w śmiertelny cień, przemieni je w tumany.
11Wsiadł na cheruba, wzniósł się, pędził na skrzydłach wichru.
26jeślim się zbytnio wpatrywał w blask słońca, gdy świeciło, albo w księżyc, gdy się wspaniale toczył;
18Gdybym je zliczył byłyby liczniejsze od piasku; powstałem oraz wciąż jestem z Tobą.
12Czy to w grobie będzie głoszona Twoja łaska, a Twoja niezawodność w nicości?
1Od Dawida. WIEKUISTY jest światłem oraz moim zbawieniem. Kogo mam się obawiać? WIEKUISTY jest obrońcą mego życia. Kogóż mam się lękać?
35Badaj zatem, czy blask w tobie nie jest ciemnością.
36O ile więc, całe twe jaśniejące ciało, nie mając żadnej ciemnej części – w pełni będzie jaśniejące, stanie się podobnie, jak gdyby lampka blaskiem cię oświecała.
10Kto jest pomiędzy wami bogobojny, ten słucha głosu Jego sługi; a kto chodzi w ciemności, bo nie ma światła – niech zaufa Imieniu WIEKUISTEGO i polega na swoim Bogu.
9O zmierzchu, pod wieczór dnia, kiedy nastaje noc, czarna i ciemna.
26Tak, spodziewałem się szczęścia, a oto nadeszła niedola; oczekiwałem światła, a oto przyszła ciemność.
19Wskaż, co Mu mamy powiedzieć; bowiem nie potrafimy odpowiedzieć z powodu naszego mroku.
4Gdy się kładę, powiadam: Kiedy wstanę? A gdy wieczór się dłuży, jestem syty rzucania się aż do świtu.
10Ale jeśli ktoś będzie chodził w nocy dozna urazy, bo nie ma w nim światła.
22Z ciemności odsłania ukryte tajnie i wydobywa na światło mrok.
22On odsłania to, co głębokie i skryte; wie, co jest w ciemnościach, u Niego mieszka światło.
8Z powodu ciebie zamroczę wszystkie błyszczące światła na niebie oraz sprowadzę ciemność na twoją ziemię – mówi Pan, WIEKUISTY.
13W chwili marzeń, po nocnych widziadłach, gdy ludzi opada głęboki sen,
3Chcą mnie połknąć ci, co ustawicznie na mnie czyhają, gdyż liczni są moi przeciwnicy, o Najwyższy.
22Nie ma ani ciemności, ani śmiertelnej pomroki, dokąd mogą się ukryć złoczyńcy.
9Bodajby się zaćmiły jej gwiazdy brzasku, daremnie czekała na świt i nigdy nie zobaczyła słońca poranku.
3Położono kres ciemności, bowiem docierają do ostatnich jej granic; do kamieni, które leżą w mroku, w cieniu śmiertelnej pomroki;