Ksiega Psalmów 144:5
WIEKUISTY, skłoń Twe niebiosa i zstąp, dotknij gór niechaj zadymią.
WIEKUISTY, skłoń Twe niebiosa i zstąp, dotknij gór niechaj zadymią.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Ukaż się jako ogień, który rozpala chrust; jak woda kipiąca od ognia, by wrogom dać poznać Twoje Imię; niech ludy zadrżą przed Twym obliczem.
2Gdybyś spełnił nieoczekiwane dziwy i zstąpił – góry by zadrżały przed Twym obliczem.
3Bo od wieków tego nie słyszano oraz do uszu nie doszło, że prócz Ciebie, żadne oko nie widziało boga, który by zdziałał coś podobnego dla tych, którzy Go wypatrują.
6Zabłyśnij błyskawicą i ich rozprosz, spuść Twoje strzały i ich poraź.
32Kiedy spojrzy na ziemię ona zadrży; dotknie się gór a zadymią.
8Wstrząsnęła się i zadrżała ziemia, a posady niebios zatrzęsły się i zachwiały, bowiem zapłonął gniewem.
9W Jego gniewie wzniósł się dym, a z Jego ust zieje ogień; od niego rozżarzają się węgle.
10Pochylił niebiosa i zszedł, a pod Jego stopami gęsta mgła.
7W mojej niedoli wzywam WIEKUISTEGO, wołam do mego Boga; ze Swego Przybytku wysłuchał mojego głosu, a me wołanie doszło przed Nim do Jego uszu.
8Ponieważ zapłonął gniewem, wstrząsnęła się i zadrżała ziemia, wstrząsnęły się oraz chwieją posady gór.
9W Jego gniewie wzniósł się dym, a z Jego ust zieje ogień; od Niego żarzą się głownie.
4a Jego błyskawice oświetlały świat zamieszkały. Widziała to ziemia i zadrżała.
5Przed WIEKUISTYM, przed Panem całej ziemi, góry jak wosk stopniały.
3Bo oto WIEKUISTY wyruszy ze Swej siedziby, zejdzie i będzie kroczył po wyżynach ziemi.
4Wtedy rozpłyną się pod nim góry oraz rozstąpią się doliny, jak wosk od ognia, jakby wody zlewające się z urwiska.
5Drżą przed Nim góry, a pagórki się roztapiają; przed Jego obliczem dygocze ziemia, okrąg świata oraz wszyscy jego mieszkańcy.
6Któż się utrzyma przed Jego rozjątrzeniem, kto wytrwa przed Jego płonącym gniewem? Jego zapalczywość wylewa się jak ogień i kruszą się przed Nim skały.
18A cała góra Synai się dymiła; dlatego, że w ogniu zszedł na nią WIEKUISTY. Wznosił się z niej dym, jakby dym z topieli i cała góra bardzo się trzęsła.
4O, WIEKUISTY! Gdy wystąpiłeś z Seiru, kiedy kroczyłeś z pól Edomu – drżała ziemia, ociekały niebiosa i obłoki kapały wodą.
5Przed obliczem WIEKUISTEGO truchlały góry; a Synaj przed obliczem WIEKUISTEGO, Boga Israela.
14Boże mój, uczyń im tak, jak czyni zamieć oraz jak źdźbłu przed wiatrem.
15Jak ogień, który zapala las, i płomień, co ogarnia góry pożarem,
8Ogień i grad, śnieg i mgła, oraz gwałtowny wicher, wykonawca Jego rozkazu.
9Góry, wszystkie pagórki, drzewa owocowe i wszystkie cedry.
10Na Twój widok dygocą góry i wzbiera wylew wód; toń wydaje swój szum oraz ku wysokości podnosi swoje ręce!
6Niech zstąpi jakby deszcz na skoszoną łąkę, jak ulewa nawadniająca ziemię.
14WIEKUISTY zagrzmiał z niebios, Najwyższy wydał swój głos.
8Wzniosły się ponad góry, a doliny zstąpiły do miejsca, które im ustanowiłeś.
30Zaś WIEKUISTY podniesie Swój majestatyczny głos, a ciężar Jego ramienia okaże się wrzącym gniewem i płomieniem niszczącej pożogi, wichrem, ulewą oraz kamiennym gradem.
24Spoglądam na góry oto drżą, a wszystkie pagórki się chwieją.
6Góry, że podskakujecie jak barany? Pagórki niby jagnięta?
7Drżysz ziemio przed obliczem Pana, przed obliczem Boga Jakóba,
6Pójdźmy, ukorzmy się i pokłońmy, klęknijmy przed WIEKUISTYM - naszym Stwórcą.
15Spójrz z niebios, spojrzyj z Przybytku Twojej świętości i wspaniałości! Gdzie jest gorliwość i Twa potęga? Wzruszenie Twojego serca i Twa litość? Czyżby zahamowało się dla mnie?
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
19Wołam do Ciebie, WIEKUISTY! Bo ogień pochłonął błonia pastwiska, zaś płomień podpalił wszystkie polne drzewa.
5Spójrz ku niebu i zobacz, przypatrz się obłokom, które są wysoko nad tobą.
24WIEKUISTY przemieni deszcz twojej ziemi w proch i pył; będzie padał na ciebie z nieba, aż ulegniesz zniszczeniu.
18Powodzią rozlały się obłoki, dały odgłos chmury i przebiegały Twoje strzały.
20I WIEKUISTY zszedł na górę Synai, na szczyt góry. WIEKUISTY zawezwał Mojżesza na szczyt góry i Mojżesz tam wszedł.
12A warownie i twoje wysokie mury pochyli, poniży, powali na ziemię, aż do prochu.
15Ale stoczyłeś się do Krainy Umarłych, do tylnej części dołu.
12A wokół Niego jakby namiot, mrok uczynił Swoją osłoną, pomrokę wód, gęste obłoki.
13Przed blaskiem, który od Niego bił, pierzchały Jego chmury, także grad oraz ogniste głownie.
4Z wysoka przyzywa niebiosa i ziemię na sąd swojego ludu.
5Moja dusza przebywa pośród lwów, wśród zapalczywych ludzi; ich zęby są jak oszczepy i strzały, a ich język jak ostry miecz.
22Gdyż w Mym gniewie zapłonął ogień i się pali aż do najgłębszej Krainy Umarłych; pożera ziemię, jej plon i wypala posady gór.
5Bo większą ponad niebiosa jest łaska Twoja, a pod obłoki Twoja prawda.
18Ziemia zadymi się zapalczywością WIEKUISTEGO Zastępów, a naród stanie się jak pastwa ognia jeden nie oszczędzi drugiego.
5Przyciszyłeś wrzawę barbarzyńców jak skwar na stepie; przytłumiona jest pieśń okrutnych jak upał cieniem obłoku.