Ksiega Psalmów 147:9
Co daje bydłu pokarm; i rodowi kruka, o co woła.
Co daje bydłu pokarm; i rodowi kruka, o co woła.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
39Czy łowisz zdobycz dla lwicy? Czy zaspakajasz żądzę lwiąt;
40gdy czają się w jaskiniach, lub w gęstwinie rozkładają się na czatach?
41Kto krukowi przygotowuje jego pokarm, kiedy jego pisklęta wołają do Boga, tułając się bez pożywienia?
24Przypatrzcie się krukom, że nie sieją, ani nie żną; nie ich jest spiżarnia, ani skład, a Bóg je żywi; jakże dużo bardziej wy przewyższacie ptaki.
8Temu, co pokrywa niebo chmurami, dla ziemi przygotowuje deszcz, rozplenia trawę po górach.
4Z tego potoku będziesz pił; zaś krukom poleciłem, aby cię tam żywiły.
6Zaś kruki przynosiły mu chleb; z rana mięso i chleb, i wieczorem mięso i chleb; a pił z potoku.
27Wszystko to spogląda ku Tobie, byś im na czas udzielił strawy.
28Gdy im dajesz zbierają; otwierasz Twoją dłoń a nasycają się dostatkiem.
14sokół i krogulec według ich rodzajów,
15będziecie się brzydzić każdym krukiem według ich rodzaju,
13kani, sokoła i sępa,
14ani żadnego kruka w jego rodzajach;
20Ty sprawiasz ciemność i nastaje noc, w niej poruszają się wszelkie dzikie zwierzęta lasu.
21Lwięta ryczą o żer, od Boga żądając swojego pożywienia.
20Jemu dostarczają swojego plonu góry, gdzie igrają wszelkie dzikie zwierzęta.
10Zwierzęta i wszelkie bydło, gady oraz skrzydlate ptactwo.
11Dają napój wszystkim dzikim zwierzętom, z nich leśne osły gaszą swe pragnienie.
12Ponad nimi mieszka ptactwo nieba i z gałęzi wydaje głos.
15Wypatrują Cię oczy wszystkich, a Ty dajesz im pożywienie w swoim czasie.
14Wyprowadzasz trawę dla bydła i rośliny na użytek człowieka, aby z ziemi wydobył chleb.
10Nie kocha się w mocy konia, ani nie ma upodobania w biodrach męża.
11który czyni nas mądrzejszymi od bydląt ziemi oraz rozumniejszymi od ptactwa nieba?
8Co wypatrzył po górach – to jest jego paszą, więc śledzi wszelką zieleń.
31Ich mocą sądzi narody, zarazem obficie udzielając żywności.
5On nasyca szlachetnością twą piękność, a twą młodość odnawia na podobieństwo orła.
26Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją, ani nie żną, ani nie zbierają do stodół, a przecież wasz niebiański Ojciec je żywi; czyż wy nie jesteście daleko zacniejsi niż one?
25Temu, co daje chleb wszelkiej cielesnej naturze bowiem na wieki Jego łaska.
2Zwłoki Twych sług wydali na żer ptactwu nieba, a cielesne natury Twych pobożnych wydali zwierzętom ziemi.
7Ustanowiłeś go władcą nad dziełami Twych rąk, wszystko poddałeś pod jego stopy.
8Trzody, wszelkie bydło, jak i dzikie zwierzęta;
7Zaprawdę, zapytaj zwierząt, a cię nauczą i odpowie ci ptactwo nieba.
27I jak proch, niczym deszcz spuścił na nich mięso, ptactwo skrzydlate jak piasek morski.
4Język niemowlęcia przywarł z pragnienia do jego podniebienia; dzieci prosiły o chleb, a nie było nikogo, kto by im go ułamał.
17Oko, które wyśmiewa ojca i gardzi posłuszeństwem wobec matki – niech je wykłują kruki z nad strumienia oraz wyżrą młode orlęta.
4Ich młode nabierają sił, odchowują się na otwartym polu; odbiegają i do nich już nie wracają.
10Sprawiedliwy dba o życie swojego bydlęcia, a wnętrze niegodziwych jest srogie.
12Gdzie jest teraz legowisko lwów, owo miejsce hodowli lwiąt, gdzie kroczył lew, lwica, oraz lwie szczenię, i nikt ich nie wystraszył?
5Dał pożywienie Swym czcicielom; wiecznie pamięta o Swym przymierzu.
9Bo nasycił spragnioną duszę oraz duszę zgłodniałą napełnił dobrem.
11Znam całe ptactwo na wysokościach, a i dziczyzna pól jest Moja.
8jednak w lecie przygotowuje swój pokarm, a podczas żniwa gromadzi swoją żywność.
10On spuszcza na ziemię deszcz i zsyła wody na błonie.
9Także wszystkie dzikie zwierzęta – przyjdźcie na żer! Wszystkie zwierzęta lasu!
11Jak orzeł, który budzi swe gniazdo i unosi się nad swoimi pisklętami, tak i On rozpościera Swe skrzydła, bierze go i dźwiga na Swoich lotkach.
26A twoje trupy będą żerem wszelkiego ptactwa nieba i zwierza ziemi, i nikt ich nie spłoszy.
10Czcijcie BOGA Jego święci, gdyż bogobojny nie ma biedy.
15Będą chodzili wieczorem, warczeli jak psy i okrążali miasto.
33A zwłoki tego ludu pójdą na żer ptactwu nieba, zwierzętom ziemi, i nikt ich nie spłoszy.
20podam ich w moc ich wrogów, w moc czyhających na ich życie; więc ich zwłoki pójdą na żer ptactwu nieba oraz zwierzętom ziemi.