Ksiega Psalmów 23:2
Daje mi się wylegiwać na zielonych błoniach, do spokojnych wód mnie prowadzi,
Daje mi się wylegiwać na zielonych błoniach, do spokojnych wód mnie prowadzi,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Psalm Dawida. Mym pasterzem jest WIEKUISTY, niczego mi nie brakuje.
3duszę moją orzeźwia. Dla Swojego Imienia prowadzi mnie po ścieżkach sprawiedliwości.
4Choćbym szedł po dolinie cieni śmierci, nie będę się bał złego, bo Ty jesteś ze mną; Twoja laska i Twa podpora – one mnie pocieszą.
5Wobec moich wrogów zastawiasz przede mną stół; moją głowę namaszczasz olejem; mój kielich się przelewa.
6Tak, szczęście i łaska podążają za mną po wszystkie dni mojego życia, i zamieszkam w domu WIEKUISTEGO na długie czasy.
14Będę je pasł na pięknym pastwisku, a ich błonie będą na wyniosłych górach Israela. Tam mają się wylegiwać na pięknym błoniu oraz paść się soczystą paszą na górach Israela.
15Ja sam będę pasterzył Mojej trzodzie i Ja sam dam im się wylegiwać – mówi Pan, WIEKUISTY.
33Ten Bóg mnie opasał siłą, a mą drogę uczynił prostą.
34Upodobnił me nogi do jelenich i na moich wyżynach mnie utwierdza.
14Duch WIEKUISTEGO prowadził ich do pokoju, jak stado, co spuszcza się w dolinę; tak prowadziłeś Swój naród, by uczynić Sobie sławne Imię.
32Bo któż jest Bogiem, oprócz WIEKUISTEGO; kto Opoką, oprócz prawdziwego Boga?
33Boga, co mnie opasał siłą oraz prostą uczynił moją drogę.
10Naucz mnie spełniać Twoją wolę, ponieważ Ty jesteś moim Bogiem;Twój doskonały Duch niechaj mnie poprowadzi po wyrównanej ziemi.
11Ja jestem dobry pasterz. Dobry pasterz składa swe życie za owce.
2a kto wchodzi przez bramę, ten jest pasterzem owiec.
3Temu odźwierny otwiera, a owce słuchają jego głosu; i po imieniu woła swoje owce oraz je wyprowadza.
4Kiedy wypędzi swoje owce, udaje się przed nie, a owce idą za nim, bo znają jego głos.
20Wyprowadził mnie na przestronne miejsce i mnie wybawił, bo Sobie mnie upodobał.
22dlatego dopomogę Mojej trzodzie, by już nie była łupem; i będę sądził między jednym jagnięciem, a drugim.
23Ustanowię nad nimi jednego pasterza, aby im pasterzył – Mojego sługę Dawida; ten będzie je pasł i ten będzie ich pasterzem.
8Dałeś radość mojemu sercu, z chwilą gdy obrodziło ich zboże i ich wino.
3Ześlij Twoje światło i Twoją prawdę, niech one mi przewodniczą, niechaj mnie zaprowadzą do Twojej świętej góry, oraz do Twych przybytków.
3Skłoń ku mnie Twoje ucho oraz szybko mnie ocal; bądź dla mnie warowną opoką, zamkiem obronnym do mej pomocy
27Moje owce słuchają mego głosu, ja je znam i za mną idą;
7Bowiem WIEKUISTY, twój Bóg, prowadzi cię do pięknej ziemi; do ziemi gdzie są potoki wód, gdzie źródła oraz tonie płynące po dolinach i górach.
3Zaufaj WIEKUISTEMU i czyń właściwie; żyj w kraju oraz pielęgnuj prawdę.
4I ustanowię dla nich pasterzy, którzy ich będą prowadzić; nie będą się więcej lękały, ani trwożyły, ani ginęły mówi WIEKUISTY.
11Jako Pasterz będzie pasł Swoją trzodę, w Swym ramieniu zgromadzi baranki i na Swym łonie je poniesie; karmiące troskliwie poprowadzi.
4Tak powiedział WIEKUISTY, mój Bóg: Paś trzodę przeznaczoną na rzeź!
2On mnie prowadził i zaprowadził w mrok, bez światła.
2Wzywasz WIEKUISTEGO: Moja obrono i moja twierdzo; Boże mój, któremu ufam.
9Wdraża pokornych w sąd; skromnym wskazuje Swą drogę.
8Ale ja, w Twojej wielkiej łasce wstąpię do Twego domu; w bojaźni przed Tobą się ukorzę w Twoim świętym Przybytku.
7Gdyż On jest naszym prawdziwym Bogiem, a my ludem, któremu pasterzy, trzodą Jego ręki. Od dzisiaj, jeśli Jego głos usłyszycie,
52A Swój lud wyprowadził jak owce; poprowadził ich jak stado po puszczy.
37Rozszerzyłeś pode mną moje kroki i me stawy się nie zachwiały.
7Dlatego, pasterze, słuchajcie słowa WIEKUISTEGO!
17bo Baranek ten między nimi w centrum tronu będzie ich pasł oraz ich poprowadzi do źródeł wód życia, a Bóg zetrze z ich oczu każdą łzę.
1Biada pasterzom, co gubią i rozpraszają trzodę Mojego pastwiska! mówi WIEKUISTY.
5Moim głosem wołam do BOGA, a On mi odpowie ze Swojej świętej góry. Sela
19Napadli mnie w dniu mojego nieszczęścia, ale BÓG stał się moją podporą.
5Wdróż mnie w Twoją prawdę i mnie naucz, bo Ty jesteś Bogiem mojego wybawienia; za Tobą tęsknię cały dzień.
7Ustanowiłeś go władcą nad dziełami Twych rąk, wszystko poddałeś pod jego stopy.
16Przecież ja nie nalegałem, abym wypasałza Tobą; nie pragnąłem też nieszczęsnego dnia – Tobie to wiadomo! Wypowiedzi mych ust – one są przed Twoim obliczem!
24Patrz, czy jest we mnie droga przekory, i po drodze wieczności mnie prowadź.
72Więc im pasterzył w prawości swojego serca i prowadził ich roztropną swoją dłonią.
10Nie będą łaknąć, ani pragnąć; nie porazi ich żar i słońce, bo ich Miłościwy ich poprowadzi, i powiedzie ich do zdrojów wód.
8Temu, co pokrywa niebo chmurami, dla ziemi przygotowuje deszcz, rozplenia trawę po górach.
3Uznajcie, że WIEKUISTY, Wszechmocny, On nas stworzył oraz do Niego należymy; jego lud i trzoda, której jest Pasterzem.
17Sięgnął z wysokości i mnie ujął; wydobył z wielkiej topieli.