Ksiega Psalmów 77:16
Dzielnym ramieniem wyzwoliłeś Twój lud, synów Jakóba i Josefa. Sela.
Dzielnym ramieniem wyzwoliłeś Twój lud, synów Jakóba i Josefa. Sela.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Pod brzemieniem niedolispostrzegam kuszańskienamioty; drżą pokrowce ziemi Midjanitów.
8Czyżby WIEKUISTY zapłonął przeciw strumieniom? Czy przeciw strumieniom Twój gniew, lub Twoje uniesienie przeciw morzu, że pędzisz na Twych rumakach, na zwycięskim Twoim rydwanie?
9Do naga ogołociłeś Twój łuk przeciwko sprzysiężonym pokoleniom Omera. Sela. Ziemia wytoczyła strumienie.
10Na Twój widok dygocą góry i wzbiera wylew wód; toń wydaje swój szum oraz ku wysokości podnosi swoje ręce!
17Ujrzały Cię wody, Boże, ujrzały Cię wody, a otchłanie zadrżały i zostały wstrząsnięte.
18Powodzią rozlały się obłoki, dały odgłos chmury i przebiegały Twoje strzały.
19W wichrze odgłos Twojego gromu, świat oświeciły błyskawice; drżała i wstrząsnęła się ziemia.
7Wielkością Twojego majestatu kruszysz Twych przeciwników; wywierasz Twój gniew, więc pożera ich jakby źdźbło.
8Zadęciem Twoich nozdrzy spiętrzyły się wody, nurty stanęły jak grobla, skrzepły tonie pośrodku morza.
11Rozdzieliłeś przed nimi morze, zatem przeszli po suchej ziemi przez środek morza; a tych, co ich gonili wrzuciłeś w głębinę, jak kamień w gwałtowne wody.
3Widziało to morze i uciekło. Jarden cofnął się wstecz.
10Zadąłeś Twoim tchnieniem i okryło ich morze; w potężnych wodach pogrążyli się jakby ołów.
11Któż jak Ty między bóstwami, WIEKUISTY? Któż jak Ty wsławiony jest świętością, sprawco cudów, oraz wspaniały w chwale?
12Wyciągnąłeś Twoją prawicę i pochłonęła ich ziemia.
15Wypuścił Swoje strzały oraz rozproszył nieprzyjaciół; ciskał błyskawicami i ich zmieszał.
16Ukazały się też łożyska wód, a od Twej groźby, WIEKUISTY, i od zadęcia wichru Twego gniewu obnażyły się posady świata.
3Dlatego się nie zatrwożymy, kiedy zostanie wstrząśnięta ziemia i zapadną się góry w łono mórz.
7Panie mój, zgnębiona jest we mnie moja dusza, kiedy Ciebie wspominam na ziemi Jardenu i Chermonu oraz na górze Micar.
15Ty otworzyłeś źródła i potoki; Ty osuszyłeś bystre strumienie.
5Pokryły ich otchłanie, zapadli się w głębię jak kamień.
15Kroczyłeś Twoimi rumakami po morzu, po wzburzonych i wielkich wodach.
5Co ci to morze, że uciekasz? Jardenie, że się cofasz wstecz?
3Głos WIEKUISTEGO nad wodami; zagrzmiał Pan chwały, WIEKUISTY nad wielkimi wodami.
6Przemienił morze w ląd, a rzekę przeszli pieszo; i w Nim się tam uradowali.
3Utwierdzony Twój dawny tron oraz Ty sprzed wieków.
4Podniosły strumienie, WIEKUISTY, strumienie wznoszą swój szum; rzeki podnoszą swoją nawałnicę.
5Już ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły mnie nurty nicości.
6Otchłań zakryła się jak szatą, wody stanęły nad górami.
7Na Twoją groźbę uciekły i na Twój piorunujący głos pomknęły.
13Ty, Twą mocą rozdzieliłeś morze i zmiażdżyłeś głowy krokodyli na wodach.
14Boże, Twoja droga w świętości; który bóg jest wielkim jak Bóg?
15Ty, o Boże, cudotwórco, objawiłeś pomiędzy ludźmi Twą potęgę.
16Od groźby WIEKUISTEGO, od zadęcia gniewnego Jego Ducha, ukazały się łożyska morza, obnażyły się posady świata.
17Sięgnął z wysokości i mnie ujął; wydobył z wielkiej topieli.
10Nie ty wysuszyłeś wody bezmiernej otchłani; morze, co morskie tonie zamieniło w drogę, by przeszli wyzwoleni?
4O, WIEKUISTY! Gdy wystąpiłeś z Seiru, kiedy kroczyłeś z pól Edomu – drżała ziemia, ociekały niebiosa i obłoki kapały wodą.
4Wtedy by nas wody zalały, a strumień wezbrał nad naszą duszą.
5Wtedy burzliwe wody by naszły nad naszą duszę.
24oni widzieli sprawy BOGA i Jego cuda w głębinie.
7Wyzwoliłem jego grzbiet od brzemienia, a jego ręce uwolniły się od cebra.
15Rozbijał skały na puszczy oraz ich poił, jak gdyby z wielkich głębin.
16Wydobywał strumienie ze skały i sprowadzał wodę jak rzeki.
3Bo od wieków tego nie słyszano oraz do uszu nie doszło, że prócz Ciebie, żadne oko nie widziało boga, który by zdziałał coś podobnego dla tych, którzy Go wypatrują.
11Wciąż nie widzisz wskutek ciemności oraz powodzi wód, która cię okrywa.
3I powiedział: Z mojej niedoli wołałem do WIEKUISTEGO, a odezwał się do mnie; błagałem z wnętrza przepaści, a usłyszałeś mój głos.
5Już myślałem: Jestem odrzucony sprzed Twojego oblicza! Czy jeszcze kiedykolwiek ujrzę Twój święty Przybytek?
7Skupia, niby w wał, wody morza; a tonie składa w zbiorniki.
7Drżysz ziemio przed obliczem Pana, przed obliczem Boga Jakóba,
11a wody pokryły ich ciemięzców; ani jeden z nich nie pozostał.
9Zatem zgromił morze Czerwone, aż wyschło, i przeprowadził ich przez głębiny jak przez pustynię.