Ksiega Habakuka 2:1
Na straży swej stać będę, i stanę na baszcie, wyglądając, abym obaczył, co będzie Bóg mówił, cobym miał odpowiedzieć po karaniu mojem.
Na straży swej stać będę, i stanę na baszcie, wyglądając, abym obaczył, co będzie Bóg mówił, cobym miał odpowiedzieć po karaniu mojem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Tedy mi odpowiedział Pan, mówiąc: Napisz widzenie, a napisz rzetelnie na tablicach, aby je prędko czytelnik przeczytał,
3Przeto, że jeszcze do pewnego czasu odłożone jest widzenie, które wypowie na skończeniu jego, a nie skłamie; a jeźliby na chwilę odwłaczał, oczekuj nań; boć zapewne przyjdzie, a nie omieszka.
6Albowiem tak mi rzekł Pan: Idź, postaw stróża, któryby powiedział, cokolwiek ujrzy.
8Tedy zawołał jako lew: Panie mój! jać stoję na straży ustawicznie we dnie; nawet na straży mojej staję na każdą noc.
5Dowiedziałbym się, jakoby mi odpowiedział, a zrozumiałbym, coby mi rzekł.
22Potem zawołaj mię, a ja tobie odpowiem; albo ja niech mówię, a ty mnie odpowiedz.
1I rzekł do mnie: Synu człowieczy! stań na nogi twe, a będę mówił z tobą.
16Stanął, a nie znałem twarzy jego, kształt tylko jakiś był przed oczyma memi; uciszyłem się, i słyszałem głos mówiący:
14(Bo cóżbym czynił, gdyby powstał Bóg? albo gdyby pytał, cobym mu odpowiedział?
3Słyszałem mnie hańbiącą naganę; ale duch wyrozumienia mego odpowie za mię.
17Tedy będę oczekiwał Pana, który skrył oblicze swoje od domu Jakóbowego, i poczekam go.
2W uszy swe przyjmij, o Boże! modlitwę moję, a nie kryj się przed prośbą moją:
1I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
21Dokądże widzieć będę chorągiew, i słyszeć głos trąby?
7Ciebieć, synu człowieczy! ciebiem postanowił stróżem domu Izraelskiego, abyś słysząc słowo z ust moich, przestrzegł ich odemnie.
2W widzeniach Bożych przywiódł mię do ziemi Izraelskiej, a postawił mię na górze bardzo wysokiej, na której było jakoby budowanie miasta na południe.
1Potem podniosłem oczy swoje i ujrzałem, a oto mąż, w którego ręce był sznur pomiarowy.
2I rzekłem: Dokąd idziesz? I rzekł do mnie: Abym rozmierzył Jeruzalem, i obaczył, jako wielka jest szerokość jego, i jako wielka długość jego.
42Tak abym odpowiedź mógł dać samą rzeczą temu, który mi urąga, gdyż ufam w słowie twojem.
9Tedym rzekł: Co zacz są ci, panie mój? I rzekł do mnie Anioł rozmawiający zemną: Ja tobie okażę, co zacz są.
10I odpowiedział mąż, który stał między mirtami, i rzekł: Ci są, których posłał Pan, aby przeszli ziemię.
1I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
12I rzekł Pan do mnie: Dobrze widzisz: albowiem się Ja pospieszam z słowem swem, abym je wykonał.
1Stało się zaś słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
15Oto oni do mnie mówią: Gdzież jest to słowo Pańskie? Niechże już przyjdzie;
4Wysłuchajże, proszę, gdybym mówił; a gdy się będę pytał, oznajmijże mi.
7Przetoż ja na Pana patrzyć będę, oczekiwać będę Boga zbawienia mego; Bóg mój wysłucha mię.
9Gniew Pański poniosę: bom przeciwko niemu zgrzeszył, aż się wżdy zastawi o sprawę moję, a wykona sąd mój: wywiedzie mię na światło, ujrzę sprawiedliwość jego.
20Ale, o Panie zastępów! który sprawiedliwie sądzisz, a doświadczasz nerek i serca, niech widzę pomstę twoję nad nimi; bom ci objawił sprawę moję.
19Tak Pan rzekł do mnie: Idź, a stań w bramie synów ludu tego, którą wchodzą królowie Judzcy, i którą wychodzą, i we wszystkich bramach Jeruzalemskich,
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
1I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
3Izali wniwecz obrócisz sąd mój? a obwinisz mię, abyś się sam usprawiedliwił?
7Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy; jestem jako puhacz na pustyniach.
17Synu człowieczy! Dałem cię stróżem domowi Izraelskiemu, abyś słysząc słowo z ust moich napomniał ich odemnie.
3Słuchaj pilnie głosu wołania mego; królu mój, i Boże mój! boć się modlę tobie.
1Nadto odpowiedział Pan Ijobowi z wichru, i rzekł:
1Słuchajcie, proszę, co mówi Pan: Wstań, rozpieraj się z temi górami, a niech słuchają pagórki głosu twego.
21Dnia onego wysłucham, mówi Pan, wysłucham, mówi, niebiosa, a one wusłuchają ziemię;
5Możeszli, odpowiedz mi; sporządź się, a stań przeciwko mnie.
27Dałem cię za basztę i za wieżę w ludu moim, abyś upatrywał i doświadczał drogi ich.
32Co ja ujrzawszy złożyłem to do serca mego, a widząc to wziąłem to ku przestrodze.
17Odpowiem ja też z mej strony; oznajmię ja też zdanie swoje.
1Tedy odpowiedział Ijob Panu, i rzekł:
1A odpowiadając Ijob rzekł:
1I stało się słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
2I stało sie słowo Pańskie do mnie, mówiąc:
2Rzekę Bogu: Nie potępiajże mię; raczej mi oznajmij, czemu spór ze mną wiedziesz?
11Otom oczekiwał słów waszych, a przysłuchiwałem się dowodom waszym, czekając, ażbyście doszli rzeczy.
17A gdym postanawiał nad wami stróżów, mówiąc: Słuchajcie głosu trąby! tedy mawiali: Nie będziemy słuchać.