Ksiega Przyslów 24:32
Co ja ujrzawszy złożyłem to do serca mego, a widząc to wziąłem to ku przestrodze.
Co ja ujrzawszy złożyłem to do serca mego, a widząc to wziąłem to ku przestrodze.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
30Szedłem przez pole męża leniwego a przez winnicę człowieka głupiego;
31A oto porosła wszędzie ostem; pokrzywy wszystko pokryły, a płot kamienny jej rozwalił się.
33Trochę się prześpisz, trochę podrzemiesz, trochę złożysz ręce, abyś odpoczywał;
16A chociażem udał serce swe na to, abym doszedł mądrości, i zrozumiał kłopoty, które się dzieją na ziemi, dla których człowiek ani we dnie ani w nocy nie śpi;
26Wtemem ocucił i spojrzałem, a sen mój był mi wdzięczny.
6Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał;
7I widziałem między prostakami, obaczyłem między synami młodzieńca głupiego,
13Nadto widziałem i tę mądrość pod słońcem, która jest wielka u mnie:
1Oto te wszystkie rzeczy widziało oko moje, słyszało ucho moje, i zrozumiało.
12Nadto doszło mię słowo potajemnie, i pojęło ucho moje cokolwiek z niego.
13W rozmyślaniu widzenia nocnego, gdy przypada twardy sen na ludzi,
3Jam widział głupiego, iż się rozkorzenił; alem wnet źle tuszył mieszkaniu jego.
27W ten czas ją widział, i głosił ją: zgotował ją, i doszedł jej.
11Lecz gdym się obejrzał na wszystkie sprawy swoje, które czyniły ręce moje, i na prace, którem podejmował pracując: oto wszystko marność, i utrapienie ducha, i niemasz nic pożytecznego pod słońcem.
12Przetoż obróciłem się do tego, abym się przypatrywał mądrośći, i szaleństwu, i głupstwu; (bo cóżby człowiek czynił ten, który nastanie po królu? to, co już inni czynili.)
23Doglądaj pilnie dobytku twego, a miej pieczę o trzodach twoich.
7Znowu obróciwszy się ujrzałem drugą marność pod słońcem.
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
25Wszystkom ja przeszedł myślą swoją, abym poznał i wybadał się, i wynalazł mądrość i rozum, a żebym poznał niezbożność, głupstwo, i błąd, i szaleństwo.
3I nie będą się błąkać oczy widzących, i uszy słuchających pilnie słuchać będą.
16Chciałemci tego rozumem doścignąć, ale mi się tu trudno zdało;
17Ażem wszedł do świątnicy Bożej, a tum porozumiał dokończenie ich.
32A od drzewa figowego nauczcie się tego podobieństwa: Gdy się już gałąź jego odmładza i liście wypuszcza, poznajecie, iż blisko jest lato.
33Także i wy, gdy ujrzycie to wszystko, poznawajcie, iż blisko jest, a we drzwiach.
12I rzekł Pan do mnie: Dobrze widzisz: albowiem się Ja pospieszam z słowem swem, abym je wykonał.
7Gdym wychodził do bramy przez miasto, a na ulicy kazałem sobie gotować stolicę moję.
17Okażęć, tylko mię słuchaj; a com widział, oznajmięć,
1Na straży swej stać będę, i stanę na baszcie, wyglądając, abym obaczył, co będzie Bóg mówił, cobym miał odpowiedzieć po karaniu mojem.
14Mądry ma oczy w głowie swej, ale głupi w ciemnościach chodzi; a wszakżem poznał, że jednakie przygody na wszystkich przychdzą.
17I przyłożyłem do tego serce moje, abym poznał mądrość i umiejętność, szaleństwo i głupstwo; alem doznał, iż to jest utrapieniem ducha.
11Bo ucho słuchające błogosławiło mię, a oko widzące dawało o mnie świadectwo,
23Spojrzęli na ziemię, a oto jest niepozorna i próżna; jeżeli na niebo, nie masz na niem światłości.
24Spojrzęli na góry, a oto się trzęsą, i wszystkie pagórki chwieją się.
34Błogosławiony człowiek, który mię słucha, czując u wrót moich na każdy dzień, a strzegąc podwoi drzwi moich.
10Trochę się prześpisz, trochę podrzemiesz, trochę złożysz ręce, abyś odpoczywał.
27Otośmy tego doszli, że tak jest: słuchajże tego, a uważaj to sam u siebie.
13I przyłożyłem do tego serce swe, abym szukał, i doszedł mądrością swoją wszystkiego, co się dzieje pod niebem.(Tę zabawę trudną dał Bóg synom ludzkim, aby się nią trapili.)
14Widziałem wszystkie sprawy, które się dzieją pod słońcem, a oto wszystko jest marnością i utrapieniem ducha.
7I przywiódł mię do drzwi sieni, gdziem ujrzał, a oto dziura jedna była w ścianie.
6Albowiem tak mi rzekł Pan: Idź, postaw stróża, któryby powiedział, cokolwiek ujrzy.
15Widziałem wszystkich żyjących, którzy chodzą pod słońcem, że przestawali z chłopięciem, potomkiem onego, który miał nastąpić na królestwo po nim.
5Zatrzymywałeś oczy moje, aby czuły; potartym był, ażem nie mógł mówić.
25Oczy twoje niechaj na dobre rzeczy patrzą, a powieki twoje niech drogę przed tobą prostują.
9I widziałem, a oto ręka była wyciągniona do mnie, a oto w niej zwinione księgi,
27Rozrządź na polu robotę twoję, a sprawuj pilnie rolę swoję; a potem będziesz budował dom twój.
10Widziałem pracę, którą dał Bóg synom ludzkim, aby się nią bawili.
14Z królmi i z radcami ziemi, którzy sobie budowali na miejscach pustych;
11Otom oczekiwał słów waszych, a przysłuchiwałem się dowodom waszym, czekając, ażbyście doszli rzeczy.
10Przejdźcie przynajmniej wyspy Cytym, a obaczcie; i do Kedar poślijcie a uważajcie pilnie, i przypatrzcie się, jeźli się stało co takowego;
1Uczyniłem przymierze z oczyma swemi, abym nie pomyślał o pannie.