Ksiega Przyslów 30:9
Abym snać nasyconym będąc nie zaprzał się ciebie, i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo zubożawszy żebym nie kradł, i nie brał nadaremno imienia Boga mego.
Abym snać nasyconym będąc nie zaprzał się ciebie, i nie rzekł: Któż jest Pan? Albo zubożawszy żebym nie kradł, i nie brał nadaremno imienia Boga mego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Nie przydawaj do słów jego, aby cię nie karał, a byłbyś znaleziony w kłamstwie.
7Dwóch rzecz żądam od ciebie, nie odmawiajże mi pierwej niż umrę.
8Marność i słowo kłamliwe oddal odemnie; ubóstwa i bogactwa nie dawaj mi; żyw mię tylko pokarmem według potrzeby mojej;
10Nie podwodź na sługę przed Panem jego, być snać nie złorzeczył, a ty abyś nie zgrzeszył.
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje:
28I toćby była nieprawość osądzenia godna; bobym się tem zaprzał Boga z wysokości.
17Ani mów w sercu swem: Moc moja, i siła ręki mojej nabawiła mię tych dóbr;
18Ale pamiętaj na Pana, Boga twego; bo on dodawa tobie mocy ku nabywaniu bogactw, aby potwierdził przymierza swego, które poprzysiągł ojcom twoim, jako to okazuje dzień dzisiejszy.
10Gdy będziesz jadł, a najesz się, będziesz chwalił Pana, Boga twego, za ziemię wyborną, którą dał tobie.
11Strzeżże się, byś snać nie zapomniał Pana, Boga twego, a nie zaniedbał przykazań jego, i sądów jego, i ustaw jego, które ja dziś rozkazuję tobie;
12By snać, gdy jeść będziesz do sytości, i piękne domy pobudujesz, a mieszkać w nich będziesz;
16Jeźliżem odmówił ubogim, czego chcieli, a oczy wdowy jeźliżem zasmucił;
17Jeźliżem jadł sztuczkę swoję sam, a nie jadała i sierota z niej;
9Tedym rzekł: Słuchaj, ludu mój! a oświadczę się przeciwko tobie, o Izraelu! będzieszli mię słuchał.
10I nie będziesz miał boga cudzego, ani się będziesz kłaniał bogu obcemu;
23Że i najmniejszej nitki ani rzemyczka obuwia nie wezmę ze wszystkiego, co twego jest; żebyś nie rzekł: Jam zbogacił Abrama.
12Nie przysięgajcie fałszywie przez imię moje, i nie lżyj imienia Boga twego; Jam Pan.
30Nie kładą hańby na złodzieja, jeżliż co ukradnie, chcąc nasycić duszę swoję, będąc głodnym;
7Nie bierz imienia Pana Boga twego nadaremno; bo się Pan mścić będzie nad tym, który imię jego nadaremno bierze.
36Nakłoń serce moje do świadectw twoich, a nie do łakomstwa.
37Odwróć oczy moje, aby nie patrzały na marność; na drodze twojej ożyw mię.
27Gdybym się na pychę nieprzyjaciół nie oglądał, by się snać nie podnieśli nieprzyjaciele ich, a nie rzekli: Ręka nasza wyniosła, a nie Pan, sprawiła to wszystko.
22Zrozumiejcież to wżdy teraz, którzy zapominacie Boga, bym was snać nie porwał, a nie będzie ktoby was wyrwał.
22Izalim mówił: Przynieście mi co, a z majętności waszej dajcie mi dary?
1Pieśń stopni Dawidowa. Panie! nie wyniosło się serce moje, ani się wyniosły oczy moje, anim się kusił o rzeczy wielkie, albo wyższe nad to, niż mi należy.
21Nie będę teraz miał względu na żadną osobę, a z człowiekiem bez tytułów mówić będę.
22Bo nie umiem tytułować, by mię w rychle nie porwał stworzyciel mój.
4Nie nachylaj serca mego do złej rzeczy, abym nie czynił spraw niepobożnych z mężami czyniącymi nieprawość, i żebym się nie karmił rozkoszami ich.
14Nie podniosło się serce twoje, i zapomniałbyś Pana, Boga twego, który cię wywiódł z ziemi Egipskiej z domu niewoli;
12Będęli łaknął, nie rzekęć o to; bo mój jest okrąg ziemi, i napełnienie jego.
9Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi;
10By się snać nie nasycili obcy siłą twoją, a prace twoje nie zostały w domu cudzym;
12Strzeżże się, abyś nie zapomniał Pana, który cię wywiódł z ziemi Egipskiej, z domu niewoli.
13Ale występki któż zrozumie? od tajemnych występków oczyść mię.
11Nie bierz imienia Pana, Boga twego, na daremno: bo się będzie mścił Pan nad tym, który imię jego na daremno bierze.
20Tylko dwóch rzeczy, o Boże! nie czyń ze mną, przed oblicznością twoją nie skryję się.
21Rękę twoję odemnie oddal, a strach twój niech mną nie trwoży.
11W sercu mojem składam wyroki twoje, abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.
3Nie pragnij łakoci jego ; bo są pokarmem obłudnym.
16Strzeżcież się, by snać nie było zwiedzione serce wasze, abyście odstąpiwszy nie służyli bogom cudzym, i nie kłaniali się im;
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
39Jeźliżem pożytków jej używał bez pieniędzy, i jeźlim do wzdychania przywodził dzierżawców jej:
13A we wszystkiem, com wam powiedział, ostrożnymi bądźcie. Imienia też cudzych bogów nie wspominajcie, nie będzie słyszane z ust twoich.
30(I owszem nie dałem zgrzeszyć ustom moim, abym miał żądać przeklęstwa duszy jego.)
5Jeźlim chodził w kłamstwie, a spieszyła się na zdradę noga moja:
28Tedy się lękam wszystkich boleści moich, widząc, że mię z nich nie wypuścisz.
18Aby snać nie ujrzał Pan, a nie podobałoby się to w oczach jego, i odwróciłby od niego gniew swój na cię.
10Zaprawdęć marnością są synowie ludzcy, kłamliwi synowie mocarzy; będąli pospołu włożeni na wagę, lekciejszymi będą nad marność.
9Nie odrzucajże mię w starości mojej; gdy ustanie siła moja, nie opuszczaj mię.
31Zaprawdę miałbyś mówić do Boga: Przepuść; poniosę, a nie będę się wzbraniał.