Ksiega Hioba 31:5
Jeźlim chodził w kłamstwie, a spieszyła się na zdradę noga moja:
Jeźlim chodził w kłamstwie, a spieszyła się na zdradę noga moja:
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
6Niech mię zważy na wadze sprawiedliwej, a niech Bóg pozna szczerość moję.
7Jeźliż ustąpiła noga moja z drogi, a za oczyma memi szłoli serce moje, i do rąk moich jeźliż przylgnęła jaka zmaza:
4Azaż on nie widzi dróg moich, a wszystkich kroków moich nie liczy?
11Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej.
9Jeźli zwiedzione jest serce moje do niewiasty, i jeźlim czyhał u drzwi przyjaciela mego:
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
2Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
11Ale ja w niewinności mojej chodzę: odkupże mię, a zmiłuj się nademną.
37Liczbę kroków moich oznajmiłbym mu; jako do książęcia przystąpiłbym do niego.
38Jeźliż przeciw mnie ziemia moja wołała, a jeźliże z nią społem zagony jej płakały;
1Psalm Dawidowy. Sądź mię, Panie! Boć ja w niewinności mojej chodzę, a w Panu ufając, nie zachwieję się.
24Jeźlim pokładał w złocie nadzieję moję, a do bryły złota mawiałem: Tyś ufanie moje;
25Jeźlim się weselił z wielu bogactw moich, a iż wiele nabyła ręka moja;
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje:
28I toćby była nieprawość osądzenia godna; bobym się tem zaprzał Boga z wysokości.
29Jeźliżem się weselił z upadku nienawidzącego mię, a jeźlim się cieszył, gdy mu się źle powodziło.
33Jeźlim zakrywał, jako ludzie zwykli, przestępstwa moje, i chowałem w skrytości mojej nieprawość moję;
3By snać duszy mojej nie porwał jako lew, a nie rozszarpał, gdyby nie było, ktoby ją wybawił.
4A niech tak będzie, żem zbłądził; przy mnie zostanie błąd mój.
5A jeźli się przeciw mnie wynosicie, a obwiniacie mię pohańbieniem mojem,
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
11Izali mam usprawiedliwić szale niesprawiedliwe, i w worku gwichty fałszywe?
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
29Jeźlim ja niezbożny, przeczże próżno pracuję?
31Nie wierzy, że w próżności jest, który błądzi; a że próżność będzie nagrodą jego.
16Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
16Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
23Bom miał wszystkie sądy jego przed oczyma memi, a ustaw jego nie odrzucałem od siebie.
15Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
24A będąc doskonały przed nim, wystrzegałem się nieprawości mojej.
21Nagrodził mi Pan według sprawiedliwości mojej; według czystości rąk moich oddał mi.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
6W ręce twoje poruczam ducha mego; odkupiłeś mię, Panie, Boże prawdziwy!
22Gdyżem strzegł dróg Pańskich, anim niezbożnie nie odstawał od Boga mego.
3Albowiem miłosierdzie twoje jest przed oczyma mojemi, a będę chodził w prawdzie twojej.
20Jeźlibym się usprawiedliwiał, usta moje potępią mię; jeźlibym się doskonałym czynił, tedy mię przewrotnym być pokaże.
13Próżno tedy w czystości chowam ręce moje, a w niewinności serce moje omywam.
2Zaiste duszy bez umiejętności nie dobrze, a kto jest prędkich nóg, potknie się.
5Nakłonię do przypowieści ucha mego, wyłożę przy harfie zagadkę moję.
6Nieprzyjaciele moi mówili źle o mnie: Kiedyż wżdy umrze, a zginie imię jego?
5Ten, co jest upadku bliski, jest pochodnią wzgardzoną człowiekowi, według myśli pokoju zażywającemu.
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?
9Kto chodzi w szczerości, chodzi bezpiecznie; ale kto jest przewrotnym w drogach swoich, wyjawion będzie.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.
5Tak mówi Pan: Jakąż nieprawość znaleźli ojcowie wasi przy mnie, iż się oddalili odemnie, a chodząc za marnością marnymi się stali?
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
25A jeźli nie tak jest, gdzież jest ten, coby mi zadał kłamstwo, a coby obrócił wniwecz słowa moje?
21Jeźliżem podniósł przeciwko sierocie rękę swoję, gdym widział w bramie pomoc moję:
14Jeźli zgrzeszę, wnet tego postrzeżesz, a dla nieprawości mojej nie przepuścisz mi.