Ksiega Hioba 31:9
Jeźli zwiedzione jest serce moje do niewiasty, i jeźlim czyhał u drzwi przyjaciela mego:
Jeźli zwiedzione jest serce moje do niewiasty, i jeźlim czyhał u drzwi przyjaciela mego:
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
10Niechajże mele innemu żona moja, a niechaj się nad nią inni schylają.
11Boć to jest sprosny występek, a nieprawość osądzenia godna,
12Gdyż ten ogień aż do zatracenia pożera, a dochody moje wszystkie wykorzenić może.
13Jeźlim stronił od sądu z sługą moim, albo z służebnicą moją, gdy ze mną sprzeczkę mieli,
25Jeźlim się weselił z wielu bogactw moich, a iż wiele nabyła ręka moja;
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje:
5Jeźlim chodził w kłamstwie, a spieszyła się na zdradę noga moja:
6Niech mię zważy na wadze sprawiedliwej, a niech Bóg pozna szczerość moję.
7Jeźliż ustąpiła noga moja z drogi, a za oczyma memi szłoli serce moje, i do rąk moich jeźliż przylgnęła jaka zmaza:
8Tedy niechże ja sieję, a inszy niech pożywa, a moje latorośle niech będą wykorzenione.
33Jeźlim zakrywał, jako ludzie zwykli, przestępstwa moje, i chowałem w skrytości mojej nieprawość moję;
5Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
6Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał;
29Tak kto wchodzi do żony bliźniego swego, nie będzie bez winy, ktokolwiek się jej dotknie.
30Nie kładą hańby na złodzieja, jeżliż co ukradnie, chcąc nasycić duszę swoję, będąc głodnym;
24Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
16Jeźliżem odmówił ubogim, czego chcieli, a oczy wdowy jeźliżem zasmucił;
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
9Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi;
20Jeźliże mi nie błogosławiły biodra jego, że się wełną owiec moich zagrzał;
21Jeźliżem podniósł przeciwko sierocie rękę swoję, gdym widział w bramie pomoc moję:
38Jeźliż przeciw mnie ziemia moja wołała, a jeźliże z nią społem zagony jej płakały;
39Jeźliżem pożytków jej używał bez pieniędzy, i jeźlim do wzdychania przywodził dzierżawców jej:
1Uczyniłem przymierze z oczyma swemi, abym nie pomyślał o pannie.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
29Jeźliżem się weselił z upadku nienawidzącego mię, a jeźlim się cieszył, gdy mu się źle powodziło.
12Mów do synów Izraelskich, a powiedz im: Każdy mąż, którego by żona wystąpiła, i dopuściłaby się grzechu przeciwko niemu;
13A złączyłby się inszy z nią złączeniem nasienia, a byłoby to skryte przed oczyma męża jej, i taiłaby się, będąc splugawioną, a świadka by nie było przeciwko niej, aniby jej zastano;
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
20Ale jeźliżeś ustąpiła od męża twego, i jesteś splugawiona, a kto inny spał z tobą oprócz męża twego:
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
51Oczy moje trapią duszę moję dla wszystkich córek miasta mojego.
10A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
29Tać jest ustawa podejrzenia, gdyby ustąpiła żona od męża swego, i byłaby splugawiona;
3By snać duszy mojej nie porwał jako lew, a nie rozszarpał, gdyby nie było, ktoby ją wybawił.
20Takać jest droga niewiasty cudzołożącej: je, a uciera usta swoje, i mówi: Nie popełniłam złego uczynku.
11Serce męża jej ufa jej, a na korzyściach schodzić mu nie będzie.
14A dałby przyczynę, aby mówiono o niej, i wprowadziłby na nię złą sławę, mówiąc; Pojąłem tę żonę, a wszedłszy do niej, nie znalazłem jej panną:
15Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
16Jeźliby kto zwiódł pannę, która nie jest poślubiona, i spałby z nią, da jej koniecznie wiano, i weźmie ją sobie za żonę.
9Strzeż mię od sidła, które na mię zastawili, i od sideł czyniących nieprawość.
5Nie wierzcie przyjacielowi, ani ufajcie wodzowi; przed tą, która leży na łonie twojem, strzeż drzwi ust swoich.
2Któż mi da na puszczy gospodę podróżnych, abym opuścił lud mój, i odszedł od nich? bo wszyscy są cudzołożnicy, zgraja przestępników;