Ksiega Przyslów 6:24
Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
6Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał;
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
17Która opuszcza wodza młodości swojej, a przymierza Boga swojego zapomina.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
27Izaż może kto brać ogień do zanadrzy swoich, aby szaty jego nie zgorzały?
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
2Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
4Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
5Nabywaj mądrości, nabywaj roztropności; nie zapominaj, ani się uchylaj od powieści ust moich.
6Nie opuszczaj jej, a będzie cię strzegła; rozmiłuj się jej, a zachowa cię.
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
7Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a nie odstępujcie od powieści ust moich.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
9Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi;
24Oddal od siebie przewrotność ust, a złośliwe wargi oddal od siebie.
11Tedy cię ostrożność strzedz będzie, a opatrzność zachowa cię.
12Wyrywając cię od drogi złej, i od człowieka mówiącego przewrotności;
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
14Usta obcych niewiast są dół głęboki; na kogo się Pan gniewa, wpadnie tam.
13Któż jest, co chce długo żyć, a miłuje dni, aby widział dobra?
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
27Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;
5Nie wierzcie przyjacielowi, ani ufajcie wodzowi; przed tą, która leży na łonie twojem, strzeż drzwi ust swoich.
20Strzeżże, synu mój! przykazania ojca twego, a nie opuszczaj nauki matki twojej.
21Wiążże je zawżdy u serca twego, a wieszaj je u szyi twojej.
22Gdziekolwiek pójdziesz, poprowadzi cię; gdy, zaśniesz strzedz cię będzie, a gdy się ocucisz, rozmawiać z tobą będzie,
23(Bo przykazanie jest pochodnią, nauka światłością, a drogą żywota są karności ćwiczenia.)
13Przyjmij őwiczenie, nie puszczaj się go, strzeż go; albowiem ono jest żywotem twoim.
14Ścieszką niepobożnych nie chodź, a nie udawaj się drogą złośliwych.
15Opuść ją, nie chodź po niej; uchyl się od niej, a omiń ją.
3Nie dawaj niewiastom siły twojej, ani dróg twoich tym, którzy do zginienia królów przywodzą.
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
25Byś snać nie przywykł ścieszkom jego, a nie włożył sidła na duszę swoję.
16Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.
20Takać jest droga niewiasty cudzołożącej: je, a uciera usta swoje, i mówi: Nie popełniłam złego uczynku.
20A przetoż będziesz chodził drogą dobrych, a ścieżek sprawiedliwych będziesz przestrzegał.
10Synu mój! jeżliby cię namawiali grzesznicy, nie przyzwalaj.
15Synu mójâ nie chodźże z nimi w drogę; zawściągnij nogi twojej od ścieżek ich.
5Ciernie i sidła są na drodze przewrotnego; kto strzeże duszy swej, oddala się od nich.
29Tak kto wchodzi do żony bliźniego swego, nie będzie bez winy, ktokolwiek się jej dotknie.
18Boć to będzie uciechą, gdy je zachowasz w sercu twojem, gdy będą społem sporządzone w wargach twoich;
2Usidliłeś się słowy ust twoich, pojmanyś mowami ust twoich.
26Mądrze otwiera usta swe, a nauka miłosierdzia jest na języku jej.
13Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.