Ksiega Przyslów 7:21
I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
22Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa.
23I przebiła strzałą wątrobę jego; kwapił się jako ptak do sidła, nie wiedząc, iż je zgotowano na duszę jego.
10A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
13I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu:
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
17Która opuszcza wodza młodości swojej, a przymierza Boga swojego zapomina.
18Bo się nachyla ku śmierci dom jej, a do umarłych ścieszki jej.
20Worek pieniędzy wziął z sobą; dnia pewnego wróci się do domu swego.
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
5Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
26Albowiem wielu zraniwszy poraziła, i mocarze wszyscy pozabijani są od niej.
27Dom jej jest jako drogi piekielne, wiodące do gmachów śmierci.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
4Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
24Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
19Niechżeć będzie jako łani wdzięczna, i sarna rozkodzna; niech cię nasycają piersi jej na każdy czas, w miłości jej kochaj się ustawicznie.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
20Takać jest droga niewiasty cudzołożącej: je, a uciera usta swoje, i mówi: Nie popełniłam złego uczynku.
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
14Usta obcych niewiast są dół głęboki; na kogo się Pan gniewa, wpadnie tam.
28Ona też jako zbojca zasadzki czyni, a zuchwalców między ludźmi rozmnaża.
16Jeźliby kto zwiódł pannę, która nie jest poślubiona, i spałby z nią, da jej koniecznie wiano, i weźmie ją sobie za żonę.
16Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupiego mówi:
14A dałby przyczynę, aby mówiono o niej, i wprowadziłby na nię złą sławę, mówiąc; Pojąłem tę żonę, a wszedłszy do niej, nie znalazłem jej panną:
42A gdy głos onego mnóstwa ucichł, tedy i do mężów ludu pospolitego posyłały, których przywodzono ożartych z puszczy, i kładli manele na ręce ich, i korony ozdobne ne ręce ich.
43A chociażem przymawiał onej cudzołożnicy zastarzałej, a iż oni raz z jedną, raz z drugą nierząd płodzą,
17Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne.
17Tedy weszli do niej synowie Babilońscy do komory nierządu, i zmazali ją wszeteczeństwem swojem; a gdy się splugawiła z nimi, odstąpiła dusza jej od nich.
26Mądrze otwiera usta swe, a nauka miłosierdzia jest na języku jej.
4Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupich mówi:
22Niewiasta piękna a głupia jest jako kolce złote w pysku u świni.
14Lecz on nie chciał usłuchać głosu jej, ale zmógłszy ją, uczynił jej gwałt, i leżał z nią.
15Cóż miłemu memu do domu mego? ponieważ bez wstydu pacha złości z wieloma, a ofiary święte odeszły od ciebie; i że się w złości swojej radujesz.
21W największym zgiełku woła, u wrót bram, w miastach powieści swoje opowiada, mówiąc:
16Kto ją kryje, kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego.
17Potem obróci twarz swoję, aby przyszedł z mocą wszystkiego królestwa swego, i okazał się, jakoby zgody szukał, i uczyni coś; bo mu da córkę piękną, aby go zgubił przez nią; ale ona w tem nie będzie stateczna, i nie będzie z nim przestawała.
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
29Mąż okrutny przewabia bliźniego swego, i wprowadza go na drogę niedobrą.
7Tedy biegać będzie za miłośnikami swymi, wszakże ich nie dogoni; i szukać ich będzie, ale nie znajdzie. Tedy rzecze: Pójdę a wrócę się do męża swego pierwszego; bo mi lepiej było na on czas, niżeli teraz.
16A gdy mu się uprzykrzała słowy swemi na każdy dzień, i trapiła go, aż zemdlała dusza jego na śmierć,
10Niechajże mele innemu żona moja, a niechaj się nad nią inni schylają.
3Nie zamilczę członków jego, ani silnej mocy jego, a grzecznego kształtu jego.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;