Ksiega Przyslów 7:20
Worek pieniędzy wziął z sobą; dnia pewnego wróci się do domu swego.
Worek pieniędzy wziął z sobą; dnia pewnego wróci się do domu swego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
18Pójdźże, opójmy się miłością aż do poranku, ucieszmy się miłością.
19Boć męża mego w domu niemasz; pojechał w drogę daleką.
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
22Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa.
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
9Ze zmierzkiem pod wieczór, w ciemności nocnej, i w mroku.
10A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
13I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu:
14Ofiary spokojne są u mnie; dzisiajm oddała śluby moje.
15Przetożem wyszła przeciw tobie, abym pilnie szukała twarzy twojej, i znalazłam cię.
16Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.
31Ale gdy go zastaną, nagradza siedmiorako, albo wszystkę majętność domu swego daje.
13Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.
22Nie wierzy, żeby się miał nawrócić z ciemności, obawiając się zewsząd miecza.
23Tuła się za chlebem, szukając gdzieby był; wie, że zgotowany jest dla niego dzień ciemności.
7Albo jeźli kto jest, co ma poślubioną żonę, a jeszcze jej nie pojął, niech idzie, a wróci się do domu swego, by snać nie zginął w bitwie, a kto inny nie pojął jej.
14Złe to, złe to, mówi ten, co kupuje, a odszedłszy, ali się chlubi.
14A dałby przyczynę, aby mówiono o niej, i wprowadziłby na nię złą sławę, mówiąc; Pojąłem tę żonę, a wszedłszy do niej, nie znalazłem jej panną:
18Ale ten, który wziął jeden, odszedłszy wykopał dół w ziemi, i skrył pieniądze pana swego.
19A po długim czasie przyszedł pan onych sług, i rachował się z nimi.
15Jeźliby pan jego był przy nim, nie będzie nagradzał; a jeźliby najęte było, najem tylko zapłaci.
16Jeźliby kto zwiódł pannę, która nie jest poślubiona, i spałby z nią, da jej koniecznie wiano, i weźmie ją sobie za żonę.
11A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój, jako mąż zbrojny.
7Gdyby kto dał bliźniemu swemu srebro, albo naczynie do schowania, a to by ukradziono było z domu onego człowieka: jeźliby znaleziony był złodziej, wróci dwojako.
26A przyszedłszy ona niewiasta na świtaniu, upadła u drzwi domu onegoż męża, gdzie był pan jej, aż się rozedniało.
12Rzekł tedy: Niektóry człowiek rodu zacnego jechał w daleką krainę, aby sobie wziął królestwo, i zasię się wrócił.
16I zatrzymała jego szatę u siebie, aż przyszedł pan jego do domu swego;
21Wszakże, jeźliby dzień albo dwa żyw został, nie będzie karany; bo za pieniądze jego on jest kupiony.
18Wróci pracę cudzą, a nie zażyje jej; i choć znowu nabędzie wielkich majętności, nie ucieszy się niemi.
21A on mąż zdumiewał się nad nią, uważając z milczeniem, jeźli mu Pan zdarzył drogę jego, czyli nie.
34A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój jako mąż zbrojny.
28Przeniesie się urodzaj domu jego; dobra jego rozpłyną się w dzień gniewu jego.
15I stało się, gdy się wrócił wziąwszy królestwo, że rozkazał do siebie zawołać sług onych, którym był dał pieniądze, aby się dowiedział, co który handlując zyskał.
6Nieprzyjaciele moi mówili źle o mnie: Kiedyż wżdy umrze, a zginie imię jego?
7A gdy wstał on mąż, chcąc przecię iść w drogę, gwałtem przymusił go świekier jego, iż się wróciwszy został tam na noc.
20Potem posłał Judas koźlątko, przez rękę towarzysza swego Odolamitę, aby odebrał zastawę z ręki niewiasty onej; ale jej nie znalazł.
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
3Wstawszy tedy mąż jej, szedł za nią, aby ją ubłagawszy zasię ją przywiódł, mając z sobą sługę swego, i parę osłów. Tedy ona wwiodła go w dom ojca swego, którego gdy ujrzał ojciec onej dziewki, radował się z przyjścia jego.
20Skarb pożądany i olej są w przybytku mądrego; ale głupi człowiek pożera go.
35A nazajutrz odjeżdżając, wyjął dwa grosze, i dał gospodarzowi, mówiąc: Miej o nim staranie, a cokolwiek nadto wyłożysz, ja, gdy się wrócę, oddam ci.
10Nie wróci się więcej do domu swego, ani go więcej pozna miejsce jego.
10A gdy odeszły kupować, przyszedł oblubieniec; a te, które były gotowe, weszły z nim na wesele; i zamknione są drzwi.
11Serce męża jej ufa jej, a na korzyściach schodzić mu nie będzie.
20Zachwycą go strachy jako wody, w nocy go porwie wicher.
18Człowiek głupi daje rękę, czyniąc rękojemstwo przed twarzą przyjaciela swego.
50Przyjdzie pan sługi onego, dnia, którego się nie spodzieje, i godziny, której nie wie;
41Potem wynijdzie od ciebie on, i dzieci jego z nim, a wróci się do rodziny swojej, i do dziedzictwa przodków swych wróci się.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.