Ksiega Przyslów 7:10
A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
13I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu:
5Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
6Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał;
7I widziałem między prostakami, obaczyłem między synami młodzieńca głupiego,
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
9Ze zmierzkiem pod wieczór, w ciemności nocnej, i w mroku.
20Worek pieniędzy wziął z sobą; dnia pewnego wróci się do domu swego.
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
22Wnet poszedł za nią, jako wół, gdy go na rzeź wiodą, a jako głupi do pęta, którem karany bywa.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
27Otom to znalazł, (mówi kaznodzieja,) stosując jedno z drugiem, abym doszedł umiejętności.
24Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
26Albowiem wielu zraniwszy poraziła, i mocarze wszyscy pozabijani są od niej.
27Dom jej jest jako drogi piekielne, wiodące do gmachów śmierci.
27Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna.
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
20Takać jest droga niewiasty cudzołożącej: je, a uciera usta swoje, i mówi: Nie popełniłam złego uczynku.
14A siedzi u drzwi domu swego na stołku, na miejscach wysokich w mieście,
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;
35Przetoż, o wszetecznico! słuchaj słowa Pańskiego.
16Tedy przyszły dwie niewiasty wszetecznice do króla, i stanęły przed nim.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
15A ujrzawszy ją Judas, mniemał, że to nierządnica, bo zakryła była twarz swoję.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
4A ona niewiasta przyobleczona była w purpurę i w szarłat, i uzłocona złotem i drogim kamieniem, i perłami, mając kubek złoty w ręce swej, pełen obrzydliwości i nieczystości wszeteczeństwa swego.
3A rozesłała dzieweczki swoje, woła na wierzchach najwyższych miejsc w mieście, mówiąc:
4Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupich mówi:
14Usta obcych niewiast są dół głęboki; na kogo się Pan gniewa, wpadnie tam.
22Niewiasta piękna a głupia jest jako kolce złote w pysku u świni.
9Jeźli zwiedzione jest serce moje do niewiasty, i jeźlim czyhał u drzwi przyjaciela mego:
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
4Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
30O jako jest zmamione serce twoje! mówi panujący Pan, ponieważ się dopuszczasz tych postępków niewiasty nierządnej i wszetecznej.
21I pytał mężów miejsca onego, mówiąc: Gdzie jest nierządnica ona, która była na rozstaniu tej drogi? Którzy odpowiedzieli: Nie było tu nierządnicy.
22Wrócił się tedy do Judasa, i rzekł: Nie znalazłem jej; lecz i mężowie miejsca onego powiedzieli: Nie było tu żadnej nierządnicy.
9I stało się, że haniebnym nierządem swoim splugawiła ziemię; bo cudzołożyła z kamieniem i z drewnem.
42A gdy głos onego mnóstwa ucichł, tedy i do mężów ludu pospolitego posyłały, których przywodzono ożartych z puszczy, i kładli manele na ręce ich, i korony ozdobne ne ręce ich.
43A chociażem przymawiał onej cudzołożnicy zastarzałej, a iż oni raz z jedną, raz z drugą nierząd płodzą,
33Przecz dobrą być twierdzisz drogę twoję, szukając tego, w czem się kochasz? Przecz i innych nierządnic uczysz złośliwych dróg twoich?
4Dla wielkości wszeteczeństw nierządnicy rozkosznej, która się bawiła czarami, a zaprzedawała narody wszeteczeństwami swemi, i ludzi gusłami swemi.
2Na wierzchu wysokich miejsc, przy drodze i na rozstaniu dróg stoi.
10Zstąpiłam do ogrodu orzechowego, abym oglądała owoce rosnące w dolinach; abym obaczyła, jeźli kwitną winne macice, a wypuszczająli pączki jabłonie granatowe.
15Przetożem wyszła przeciw tobie, abym pilnie szukała twarzy twojej, i znalazłam cię.
15Cóż miłemu memu do domu mego? ponieważ bez wstydu pacha złości z wieloma, a ofiary święte odeszły od ciebie; i że się w złości swojej radujesz.