Ksiega Przyslów 7:5
Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
Aby cię strzegły od żony cudzej, i od obcej, która mówi łagodne słowa.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
16Wyrywając cię od niewiasty postronnej i obcej, która pochlebia łagodnemi słowy;
17Która opuszcza wodza młodości swojej, a przymierza Boga swojego zapomina.
24Aby cię strzegły od niewiasty złej, i od łagodnego języka niewiasty obcej.
25Nie pożądaj piękności jej w sercu twojem, a niech cię nie łowi powiekami swemi.
26Albowiem dla niewiasty wszetecznej zubożeje człowiek aż do kęsa chleba; owszem żona cudzołożna drogą duszę łowi.
17Miej je sam dla siebie, a nie obcy z tobą.
18Niech nie będzie zdrój twój błogosławiony, a wesel się z żony młodości twojej.
19Niechżeć będzie jako łani wdzięczna, i sarna rozkodzna; niech cię nasycają piersi jej na każdy czas, w miłości jej kochaj się ustawicznie.
20Bo przeczże się masz kochać w obcej, synu mój! i odpoczywać na łonie cudzej?
2Abyś strzegł ostrożności, a umiejętność aby wargi twoje zachowała.
3Bo choć niewiasty obcej wargi miodem opływają, a gładsze niż oliwa usta jej:
4Ale ostatnie rzeczy jej gorzkie jak piołun, a ostre jako miecz na obie strony ostry.
4Mów mądrości: Siostraś ty moja, a roztropność przyjaciółką nazywaj,
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
7Przetoż teraz, synowie! słuchajcie mię, a nie odstępujcie od powieści ust moich.
8Oddal od niej drogę twoję, a nie przybliżaj się ku drzwiom domu jej.
9Byś snać nie podał obcym sławy twojej, a lat twoich okrutnikowi;
10By się snać nie nasycili obcy siłą twoją, a prace twoje nie zostały w domu cudzym;
25Niechaj się nie uchyla za drogami jej serce twoje, ani się tułaj po ścieszkach jej.
5Nabywaj mądrości, nabywaj roztropności; nie zapominaj, ani się uchylaj od powieści ust moich.
6Nie opuszczaj jej, a będzie cię strzegła; rozmiłuj się jej, a zachowa cię.
7Początkiem wszystkiego jest mądrość, nabywajże mądrości, a za wzystkę majętność twoję nabywaj roztropności.
8Wywyższaj ją, a wywyższy cię, rozsławi cię, gdy ją przyjmiesz.
14Usta obcych niewiast są dół głęboki; na kogo się Pan gniewa, wpadnie tam.
6Bom oknem domu swego przez kratę moję wyglądał;
5Nie wierzcie przyjacielowi, ani ufajcie wodzowi; przed tą, która leży na łonie twojem, strzeż drzwi ust swoich.
27Bo nierządnica jest dół głęboki, a cudza żona jest studnia ciasna.
21I nakłoniła go wielą słów swoich, a łagodnością warg swoich zniewoliła go.
33Oczy twoje patrzyć będą na cudze żony, a serce twe będzie mówiło przewrotności;
10A oto niewiasta spotkała go, w ubiorze wszetecznicy, chytrego serca,
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
13I uchwyciła go, i pocałowała go, a złożywszy wstyd z twarzy swojej, rzekła mu:
32Ani jako niewiasta cudzołożąca, która mimo męża swego obcych przypuszcza.
8Który szedł ulicą przy rogu jej, drogą postępując ku domowi jej.
26I znalazłem rzecz gorzciejszą nad śmierć, to jest, taką niewiastę, której serce jest jako sieci i sidło, a ręce jej jako pęta. Kto się Bogu podoba, wolny będzie od niej; ale grzesznik będzie od niej pojmany.
11Tedy cię ostrożność strzedz będzie, a opatrzność zachowa cię.
12Wyrywając cię od drogi złej, i od człowieka mówiącego przewrotności;
13Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.
24Oddal od siebie przewrotność ust, a złośliwe wargi oddal od siebie.
16Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.
1Synu mój! strzeż słów moich, a przykazanie moje chowaj u siebie.
16Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupiego mówi:
4Ktokolwiek jest prostakiem, wstąp sam; a do głupich mówi:
15Synu mójâ nie chodźże z nimi w drogę; zawściągnij nogi twojej od ścieżek ich.
25Byś snać nie przywykł ścieszkom jego, a nie włożył sidła na duszę swoję.
10Synu mój! jeżliby cię namawiali grzesznicy, nie przyzwalaj.
5Ciernie i sidła są na drodze przewrotnego; kto strzeże duszy swej, oddala się od nich.
21Niech nie odchodzą od oczów twoich, zachowaj je w pośród serca twego.
17Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne.