Ksiega Hioba 31:37
Liczbę kroków moich oznajmiłbym mu; jako do książęcia przystąpiłbym do niego.
Liczbę kroków moich oznajmiłbym mu; jako do książęcia przystąpiłbym do niego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
33Jeźlim zakrywał, jako ludzie zwykli, przestępstwa moje, i chowałem w skrytości mojej nieprawość moję;
34I choćbym był mógł potłumić zgraję wielką, jednak i najpodlejszy z domu ustraszył mię; przetożem milczał, i nie wychodziłem ze drzwi.
35Obym miał kogo, coby mię wysłuchał; ale oto ten jest znak mój, że Wszechmogący sam odpowie za mię, i księga, którą napisał przeciwnik mój.
36Czylibym jej na ramieniu swojem nie nosił? a nie przywiązałbym jej sobie miasto korony?
38Jeźliż przeciw mnie ziemia moja wołała, a jeźliże z nią społem zagony jej płakały;
4Azaż on nie widzi dróg moich, a wszystkich kroków moich nie liczy?
5Jeźlim chodził w kłamstwie, a spieszyła się na zdradę noga moja:
6Niech mię zważy na wadze sprawiedliwej, a niech Bóg pozna szczerość moję.
7Jeźliż ustąpiła noga moja z drogi, a za oczyma memi szłoli serce moje, i do rąk moich jeźliż przylgnęła jaka zmaza:
3Obym wiedział, gdziebym go mógł znaleść, szedłbym aż do stolicy jego.
4Przełożyłbym przed nim sprawę moję, a usta moje napełniłbym dowodami.
5Dowiedziałbym się, jakoby mi odpowiedział, a zrozumiałbym, coby mi rzekł.
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
11Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej.
35Tedy będę mówił, a nie będę się go bał; bom ja nie jest taki sam u siebie.
10Oto znajduje Bóg przyczyny przeciwko mnie, a poczytuje mię za nieprzyjaciela swego.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
16Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
3Wszakże radbym z Wszechmocnym mówił, i radbym się z Bogiem rozpierał.
2Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
6Gdy ścieszki moje opływały masłem, a opoka wylewała mi źródła oliwy;
7Gdym wychodził do bramy przez miasto, a na ulicy kazałem sobie gotować stolicę moję.
11Ale ja w niewinności mojej chodzę: odkupże mię, a zmiłuj się nademną.
16Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
17Bom rzekł: Niechaj się nie cieszą ze mnie; gdyby szwankowała noga moja, niechaj się hardzie nie podnoszą przeciwko mnie.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
14Jakoż mu ja tedy odpowiem? Jakie słowa obiorę przeciwko niemu?
17Okażęć, tylko mię słuchaj; a com widział, oznajmięć,
3Gdy pochodnia jego świeciła nad głową moją, a przy świetle jego przechodziłem ciemności;
16Chociażem Ja tego nie zabiegał, abym był pasterzem twoim, anim dnia boleści pragnął, ty wiesz, cokolwiek wyszło z ust moich, przed obliczem twojem jest.
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje:
28I toćby była nieprawość osądzenia godna; bobym się tem zaprzał Boga z wysokości.
29Jeźliżem się weselił z upadku nienawidzącego mię, a jeźlim się cieszył, gdy mu się źle powodziło.
28Mieszkanie twoje, i wyjście twoje, i wejście twoje znam, i popędliwość twoję przeciwko sobie.
15Rzekęli: Będę też tak o tem mówił, tedy rodzaj synów twoich rzecze, żem im niepraw.
5A jeźli się przeciw mnie wynosicie, a obwiniacie mię pohańbieniem mojem,
8Zaiste jabym szukał Boga, Bogubym przełożył sprawę swoję;
3Zacznę umiejętność moję z daleka, a Stworzycielowi memu przywłaszczę sprawiedliwość.
1A przetoż, Ijobie! słuchaj proszę mów moich, a wszystkie słowa moje przyjmij w uszy.
32Albowiem on nie jest człowiekiem jako ja, abym mu śmiał odpowiedzieć, albo żebym z nim miał iść w prawo.
32Nadto jeźlibym czego nie baczył, ty mię naucz; jeźlim nieprawość popełnił, nie uczynię tego więcej.
22Bo lata zamierzone nadchodzą, a ścieszką, którą się nie wrócę, już idą.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
19Któż się będzie spierał ze mną, tak abym umilknął i umarł?
4Wysłuchajże, proszę, gdybym mówił; a gdy się będę pytał, oznajmijże mi.
22Potem zawołaj mię, a ja tobie odpowiem; albo ja niech mówię, a ty mnie odpowiedz.
11Rozciągnij miłosierdzie twoje nad tymi, którzy cię znają, a sprawiedliwość twoję nad uprzejmymi sercem.