Ksiega Hioba 23:3
Obym wiedział, gdziebym go mógł znaleść, szedłbym aż do stolicy jego.
Obym wiedział, gdziebym go mógł znaleść, szedłbym aż do stolicy jego.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4Przełożyłbym przed nim sprawę moję, a usta moje napełniłbym dowodami.
5Dowiedziałbym się, jakoby mi odpowiedział, a zrozumiałbym, coby mi rzekł.
6Izaż się w wielkości siły swojej będzie spierał ze mną? Nie; i owszem sam mi doda siły.
7Tamby się człowiek szczery rozprawił z nim, i byłbym wolnym wiecznie od sędziego mego.
8Ale oto, pójdęli wprost, niemasz go; a jeźli nazad, nie dojdę go.
9Pójdęli w lewo, choćby zatrudniony był, nie oglądam go; ukryłliby się w prawo, nie ujrzę go,
10Gdyż on zna drogę moję; a będzieli mię doświadczał, jako złoto wynijdę.
3Wszakże radbym z Wszechmocnym mówił, i radbym się z Bogiem rozpierał.
1A odpowiadając Ijob rzekł:
2Czemuż jeszcze uporem zowiecie narzekanie moje, choć bieda moja cięższa jest niż wzdychanie moje?
8Bodajże się spełniła prośba moja! Niechże mi Bóg da, czego oczekuję!
9Oby się Bogu podobało, żeby mię zniszczył, a żeby mię wyciął, rozpuściwszy rękę swoję!
10Bo mam jeszcze pociechę swoję, (chociaż pałam w boleści, a Bóg mi nie folguje) żem nie taił słów Świętego.
8Zaiste jabym szukał Boga, Bogubym przełożył sprawę swoję;
35Obym miał kogo, coby mię wysłuchał; ale oto ten jest znak mój, że Wszechmogący sam odpowie za mię, i księga, którą napisał przeciwnik mój.
36Czylibym jej na ramieniu swojem nie nosił? a nie przywiązałbym jej sobie miasto korony?
37Liczbę kroków moich oznajmiłbym mu; jako do książęcia przystąpiłbym do niego.
23Oby teraz napisane były słowa moje! oby je na księgach wyrysowano!
21Oby się godziło wieść spór człowiekowi z Bogiem, i jako synowi człowieczemu z bliźnim swym!
22Bo lata zamierzone nadchodzą, a ścieszką, którą się nie wrócę, już idą.
13Obyżeś mię w grobie ukrył i utaił, ażby się uciszył gniew twój, a iżbyś mi zamierzył kres, kędy chcesz wspomnieć na mię!
2Któż mi to da, abym był jako za miesięcy dawnych, za dni onych, których mię Bóg strzegł;
3Gdy pochodnia jego świeciła nad głową moją, a przy świetle jego przechodziłem ciemności;
23Bóg sam rozumie drogę jej, a on wie miejsce jej.
2O gdyby pilnie zważono narzekanie moje, a biedę moję pospołu na wagę włożono,
23Wieleż jest nieprawości i grzechów moich? przestępstwo moje, grzech mój pokaż mi.
16Chciałemci tego rozumem doścignąć, ale mi się tu trudno zdało;
1Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
5Ale gdyby Bóg chciał mówić, i otworzyć usta swoje przeciwko tobie:
3Któż jest ten, pytasz, który zaciemnia radę Bożą nieumiejętnie? Dlatego przyznaję, żem nie zrozumiał; dziwniejsze są te rzeczy, niżbym je mógł pojąć i zrozumieć.
19Któż się będzie spierał ze mną, tak abym umilknął i umarł?
27Mieszkanie twoje i wyjście twoje, i wejście twoje znam, także popędliwość twoję przeciwko mnie.
16Chociażem Ja tego nie zabiegał, abym był pasterzem twoim, anim dnia boleści pragnął, ty wiesz, cokolwiek wyszło z ust moich, przed obliczem twojem jest.
20Izaż nie trocha dni moich? Przetoż przestań, a zaniechaj mię, abym się troszeczkę posilił,
28Mieszkanie twoje, i wyjście twoje, i wejście twoje znam, i popędliwość twoję przeciwko sobie.
4Izaż do człowieka obracam narzekanie moje? a ponieważ mam o co, jakoż się niema trapić duch mój?
23Wiemci, że mię na śmierć podasz, i do domu wszystkim żyjącym naznaczonego.
21Przecz nie odejmiesz przestępstwa mego, i nie przepuścisz nieprawości mojej? Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mię szukał rano, nie będzie mię.
12Ale mądrość gdzież może być znaleziona? a kędy jest miejsce roztropności?
7Oto, wołamli o krzywdę, nie bywam wysłuchany; krzyczęli, niemasz sądu.
19Jeźli się udam do mocy, oto on najmocniejszy; a jeźli do sądu, któż mię z nim sprowadzi?
19Gdzież jest ta droga do miejsca światłości? a ciemności gdzie mają miejsce swoje?
15Przetożem wyszła przeciw tobie, abym pilnie szukała twarzy twojej, i znalazłam cię.
15Oto, choćby mię i zabił, przecię w nim będę ufał; wszakże dróg moich przed obliczem jego będę bronił.
23Wyszpieguj mię, Boże! a poznaj serce moje; doświadcz mię, a poznaj myśli moje,
3Zacznę umiejętność moję z daleka, a Stworzycielowi memu przywłaszczę sprawiedliwość.
15Któremu, chociażbym był sprawiedliwym, nie odpowiem; owszem się sędziemu memu upokorzę.
2Prawdziwieć wiem, że tak jest; bo jakożby miał być usprawiedliwiony człowiek przed Bogiem?
13Albowiembym teraz leżał i odpoczywał; spałbym i miałbym pokój,
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.