Ksiega Hioba 29:6
Gdy ścieszki moje opływały masłem, a opoka wylewała mi źródła oliwy;
Gdy ścieszki moje opływały masłem, a opoka wylewała mi źródła oliwy;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
7Gdym wychodził do bramy przez miasto, a na ulicy kazałem sobie gotować stolicę moję.
2Któż mi to da, abym był jako za miesięcy dawnych, za dni onych, których mię Bóg strzegł;
3Gdy pochodnia jego świeciła nad głową moją, a przy świetle jego przechodziłem ciemności;
4Jakom był za dni młodości mojej, gdy była przytomność Boża nad przybytkiem moim;
5Gdy jeszcze Wszechmocny był ze mną, a około mnie dziatki moje;
24Jam wykopał źródła, i piłem wody cudze, a wysuszyłem stopami nóg moich wszystkie potoki oblężonych.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
10Gdyż on zna drogę moję; a będzieli mię doświadczał, jako złoto wynijdę.
11Śladu jego trzymała się noga moja; drogim jego przestrzegał, a nie zstępowałem z niej.
2Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
30A choćbym się umywał wodami śnieżnemi, i oczyściłbym mydłem ręce moje:
31Wszakże w dole zanurzysz mię, i brzydzić się mną będą szaty moje.
25Jam wykopał źródła i piłem wody, a wysuszyłem stopami nóg moich wszystkie potoki miejsc oblężonych.
37Liczbę kroków moich oznajmiłbym mu; jako do książęcia przystąpiłbym do niego.
7Jeźliż ustąpiła noga moja z drogi, a za oczyma memi szłoli serce moje, i do rąk moich jeźliż przylgnęła jaka zmaza:
11Bo ucho słuchające błogosławiło mię, a oko widzące dawało o mnie świadectwo,
25Jeźlim się weselił z wielu bogactw moich, a iż wiele nabyła ręka moja;
26Jeźlim patrzał na światłość słońca, gdy świeciło, a na miesiąc, gdy wspaniało chodził;
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje:
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
9Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
9I omyłem cię wodą, a spłukawszy krew twoję z ciebie, pomazałem cię olejkiem;
5Niech mię bije sprawiedliwy, a przyjmę to za miłosierdzie; i niech mię gromi, a będzie mi to za najwyborniejszy olejek, który nie zarazi głowy mojej; albowiem jeszczeć modlitwa moja płatna będzie przeciwko złości ich.
6Niech będą zrzuceni do miejsc opoczystych sędziowie ich, aby słyszeli słowa moje, że były wdzięczne.
19Korzeń mój rozłoży się przy wodach, a rosa trwać będzie przez noc na gałązkach moich.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
13Wyniósł go na wysokie miejsca ziemi, aby używał urodzajów polnych, i uczynił, aby ssał miód z skały i oliwę z opoki twardej;
20W on czas mówiąc w widzeniu do świętego twego rzekłeś: Położyłem ratunek w ręku mocarza, wywyższyłem wybranego z ludu.
15Byłem okiem ślepemu, a nogą chromemu.
2Z żądością oczekiwałem Pana; a skłonił się ku mnie, i wysłuchał wołanie moje;
11Ale ja w niewinności mojej chodzę: odkupże mię, a zmiłuj się nademną.
31
24Tedy nakładziesz po ziemi wybornego złota; a złota z Ofir, jako kamienia z potoku.
13Azaż obrony mojej niemasz przy mnie? azaż rozsądek oddalony odemnie?
10Izali jako mleko nie zlałeś mię, a jako ser nie utworzyłeś mię?
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
14Tedy uczynię, że się wody ich ustoją, a rzeki ich jako oliwa pójdą, mówi panujący Pan.
1Psalm Dawidowy. Sądź mię, Panie! Boć ja w niewinności mojej chodzę, a w Panu ufając, nie zachwieję się.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
16Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
3Wylewam przed obliczem jego żądłość moję, a utrapienie moje przed oblicznością jego oznajmuję.
25Prosił o wodę, a ona mleka dała, a na przystawce książęcej przyniosła masła.
9Na krzemień ściągnął rękę swoję, wywrócił góry z korzenia;
33On jest Bogiem, który mię opasuje mocą, a czyni prostą drogę moję.
3I odpowiedziałem: Zewlekłam suknię moję, jakoż ją oblec mam? umyłam nogi moje, jakoż je zmazać mam?
24Albowiem kiedy mam jeść, wzdychanie moje przychodzi, a rozchodzi się jako woda ryczenie moje;
18Jużem był rzekł: Zachwiała się noga moja; ale miłosierdzie twoje, o Panie! zatrzymało mię.
21Wyciągnął ręce swoje na tych, którzy z nim mieli pokój, wzruszył przymierze swoje.