Ksiega Psalmów 40:2
Z żądością oczekiwałem Pana; a skłonił się ku mnie, i wysłuchał wołanie moje;
Z żądością oczekiwałem Pana; a skłonił się ku mnie, i wysłuchał wołanie moje;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3I wyciągnął miecz z dołu szumiącego i z błota lgnącego, a postawił na skale nogi moje, i utwierdził kroki moje;
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
5Jużem był rzekł: Wygnanym jest od oczów twoich, wszakże jeszcze będę patrzał na kościół twój święty.
6Ogarnęły mię wody aż do duszy, przepaść mię ogarnęła, rogożem obwiniona była głowa moja.
7Zstąpiłem aż do spodku gór, ziemia się zaworami swemi zawarła nademną na wieki; tyś jednak wywiódł z dołu żywot mój, o Panie, Boże mój!
17Posławszy z wysokości, przyjął mię, wyrwał mię z wód wielkich.
18Wybawił mię od nieprzyjaciela mego potężnego, od tych, którzy mię mieli w nienawiści, choć byli mocniejszymi nad mię.
34Równa nogi moje z jeleniemi, na wysokich miejscach moich stawia mię.
20I wywiódł mię na przestrzeństwo; wybawił mię; bo mię sobie upodobał.
1Psalm pieśni przy poświęceniu domu Dwidowego.
2Panie! wywyższać cię będę; albowiem wywyższyłeś mię, a nie dałeś pociechy nieprzyjaciołom moim ze mnie.
3Panie, Boże mój! wołałem do ciebie, a uzdrowiłeś mię.
16I okazały się głębokości wód, a odkryte są grunty świata na fukanie twoje, Panie! i na tchnienie wiatru nozdrzy twoich.
17Posławszy z wysokości zachwycił mię; wyciągnął mię z wód wielkich.
33On jest Bogiem, który mię opasuje mocą, a czyni prostą drogę moję.
19Uprzedzili mię byli w dzień utrapienia mego; ale Pan był podporą moją.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
20Który, acześ przypuścił na mię wielkie i ciężkie uciski, wszakże zasię do żywota przywracasz mię, a z przepaści ziemskich zasię wywodzisz mię.
8Bo wyrwał duszę moję od śmierci, oczy moje od płaczu, nogę moję od upadku.
2Wysłuchaj, o Boże! wołanie moje, miej pozór na modlitwę moję.
2I rzekł: Pan opoka moja i twierdza moja, i wybawiciel mój ze mną.
4Boś ty jest skałą moją, i obroną moją; przetoż dla imienia twego prowadź mię, i zaprowadź mię.
49Który mię wywodzi od nieprzyjaciół moich, a nad tymi, którzy powstają przeciwko mnie, wywyższasz mię, od człowieka niepobożnego wybawiasz mię.
6Policzony jestem między umarłymi; jestem jako pobici,leżący w grobie, na których więcej nie pamiętasz, którzy są od ręki twojej wytraceni.
5Bo mię skryje w dzień zły w przybytku swoim; zachowa mię w skrytości namiotu swego, a na skale wywyższy mię.
6Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemią chwała twoja.
2Rozmiłuję się ciebie, Panie, mocy moja!
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
2Wybaw mię, o Boże! boć przyszły wody aż do duszy mojej.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
8Będę się radował i weselił w miłosierdziu twojem, żeś wejrzał na utrapienie moje, a poznałeś uciśnienie duszy mojej.
19Panujący Pan jest siłą moją, który czyni nogi moje, jako nogi łani, i po miejscach wysokich poprowadzi mię. Przedniejszemu nad śpiewakami na muzycznem naczyniu mojem.
1Pieśń stopni. Z głębokości wołam do ciebie, o Panie!
9Ogrodził drogę moję ciosanym kamieniem, ścieszki moje wywrócił.
14Ale ja obracam modlitwę moję do ciebie, Panie! czas jest upodobania twego; o Boże! według wielkości miłosierdzia twego wysłuchajże mię, dla prawdy zbawienia twego.
18Jużem był rzekł: Zachwiała się noga moja; ale miłosierdzie twoje, o Panie! zatrzymało mię.
8Wzbudza z prochu ubogiego, a z gnoju podnosi żebraka, aby je posadził z książęty, a dał im stolicę chwalebną osiadać; albowiem Pańskie są grunty ziemi, a na nich założył świat.
1Psalm Dawidowy. Do ciebie, Panie! wołam, skało moja! nie milcz na wołanie moje, bym snać, jeźli mi się nie ozwiesz, nie stał się podobnym zstępującym do grobu.
5W ucisku wzywałem Pana; wysłuchał mię, i na przestrzeństwie postawił mię Pan.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
15Oczy moje ustawicznie patrzą na Pana; albowiem on wywodzi z sieci nogi moje.
7Podnosi z prochu nędznego, a z gnoju wywyższa ubogiego,
2Zaprowadził mię, i zawiódł do ciemności, a nie do światłości;
27I włożyłeś w pęta nogi moje, a podstrzegasz wszystkich ścieżek moich, i na ślad nóg moich następujesz.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
13Tobiem, o Boże! śluby uczynił; przetoż też tobie chwały oddam. Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku, abym statecznie chodził przed obliczem Bożem w światłości żyjących.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
14Wywodził ich z ciemności, i z cienia śmierci, a związki ich potargał.
10Co za pożytek ze krwi mojej, gdybym zstąpił do dołu? Izali cię proch chwalić będzie? Iazali opowie prawdę twoję?