Ksiega Psalmów 116:8
Bo wyrwał duszę moję od śmierci, oczy moje od płaczu, nogę moję od upadku.
Bo wyrwał duszę moję od śmierci, oczy moje od płaczu, nogę moję od upadku.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
12W Bogu mam nadzieję, nie będę się bał, aby mi co miał uczynić człowiek.
13Tobiem, o Boże! śluby uczynił; przetoż też tobie chwały oddam. Albowiemeś wyrwał duszę moję od śmierci, a nogi moje od upadku, abym statecznie chodził przed obliczem Bożem w światłości żyjących.
9Będę chodził ustawicznie przed oblicznością Pańską w ziemi żyjących.
35Çwiczy ręce moje do boju, tak, iż kruszę łuk miedziany ramionami swemi.
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
37Rozszerzyłeś kroki moje podemną, tak iż się nie zachwiały kostki moje.
6Pan prostaczków strzeże; byłem uciśniony, a wspomógł mię.
7Nawróć się, duszo moja! do odpocznienia swego; albowiem ci Pan dobrze uczynił.
1Psalm pieśni przy poświęceniu domu Dwidowego.
2Panie! wywyższać cię będę; albowiem wywyższyłeś mię, a nie dałeś pociechy nieprzyjaciołom moim ze mnie.
3Panie, Boże mój! wołałem do ciebie, a uzdrowiłeś mię.
7Mam w nienawiści tych, którzy przestrzegają próżnych marności; bo ja w Panu nadzieję pokładam.
8Będę się radował i weselił w miłosierdziu twojem, żeś wejrzał na utrapienie moje, a poznałeś uciśnienie duszy mojej.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
17Nie umrę, ale będę żył, abym opowiadał sprawy Pańskie.
18Pokarałci mię Pan srodze; ale mię na śmierć nie podał.
13Ponieważ miłosierdzie twoje wielkie jest nademną, a tyś wyrwał duszę moję z dołu głębokiego.
15Oczy moje ustawicznie patrzą na Pana; albowiem on wywodzi z sieci nogi moje.
18Jużem był rzekł: Zachwiała się noga moja; ale miłosierdzie twoje, o Panie! zatrzymało mię.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
9Zachował przy zdrowiu duszę naszę, a nie dał się powinąć nodze naszej.
58Zastawiałeś się, Panie! o sprawę duszy mojej, a wybawiałeś żywot mój.
17Oto czasu pokoju przyszła na mię była gorzkość najgorzciejsza; ale się tobie podobało wyrwać duszę moję z przepaści skażenia, przeto, żeś zarzucił w tył swój wszystkie grzechy moje.
28Oznajmiłeś mi drogi żywota, a napełnisz mię radością przed obliczem twojem.
5Zatrzymuj kroki moje na drogach twych, aby się nie chwiały nogi moje.
4I dusza moja bardzo jest zatrwożona; ale ty, Panie! pokądże?
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
8Ale do ciebie, Panie, Panie! podnoszę oczy moje; w tobie ufam, nie odpychaj duszy mojej.
18W wieczór i rano, i w południe modlić się, i z trzaskiem wołać będę, aż wysłucha głos mój.
10Co za pożytek ze krwi mojej, gdybym zstąpił do dołu? Izali cię proch chwalić będzie? Iazali opowie prawdę twoję?
11Wysłuchajże, Panie! a zmiłuj się nademną; Panie! bądź pomocnikiem moim.
21Tuć ja ciebie wysławiać będę; boś mię wysłuchał, i byłeś wybawicielem moim.
8Spraw, abym rano słyszał miłosierdzie twoje, bo w tobie ufam; oznajmij mi drogę, którąbym miał chodzić; bo do ciebie podnoszę duszę moję.
7Oddaj złym nieprzyjaciołom moim, w prawdzie twojej wytrać ich, o Panie! Tedyć dobrowolnie będę ofiarował; będę wysławiał imię twoje, Panie! przeto, że jest dobre; Gdyż z każdego utrapienia wyrwałeś mię, a pomstę nad nieprzyjaciołmi mymi oglądało oko moje.
2Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
7Jeźlibym chodził w pośród utrapienia, ożywisz mię; przeciw popędliwości nieprzyjaciół moich wyciągniesz rękę twoję, a prawica twoja wyswobodzi mię.
5Oglądamli się na prawą stronę, a przypatruję się, niemasz ktoby mię znał; zginęła ucieczka moja, niemasz ktoby się ujął o duszę moję.
20Który, acześ przypuścił na mię wielkie i ciężkie uciski, wszakże zasię do żywota przywracasz mię, a z przepaści ziemskich zasię wywodzisz mię.
3Ogarnęły mię były boleści śmierci, a utrapienia grobu zjęły mię; ucisk i boleść przyszła na mię.
4I wzywałem imienia Pańskiego, mówiąc: Proszę, o Panie! wybaw duszę moję.
11Dla imienia twego, Panie!ożyw mię; dla sprawiedliwości twojej wywiedź z utrapienia duszę moję.
22Błogosławiony Pan! bo dziwnie okazał miłosierdzie swoje przeciwko mnie, jakoby w mieście obronnem.
10Bo nie zostawisz duszy mojej w grobie, ani dopuścisz świętemu twemu oglądać skażenia.
6Ogarnęły mię wody aż do duszy, przepaść mię ogarnęła, rogożem obwiniona była głowa moja.
7Zstąpiłem aż do spodku gór, ziemia się zaworami swemi zawarła nademną na wieki; tyś jednak wywiódł z dołu żywot mój, o Panie, Boże mój!
16Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
5Wywiedź mię z sieci, którą zastawili na mię; boś ty jest mocą moją.
13Bym był nie wierzył, że mam oglądać dobroć Pańską w ziemi żyjących, źleby o mnie było.
20I wywiódł mię na przestrzeństwo; wybawił mię; bo mię sobie upodobał.
8Boś mi bywał na pomocy; przetoż w cieniu skrzydeł twoich śpiewać będę.