Ksiega Psalmów 40:1
Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
1Pieśń stopni. Wołałem do Pana w utrapieniu mojem, a wysłuchał mię.
2Z żądością oczekiwałem Pana; a skłonił się ku mnie, i wysłuchał wołanie moje;
3I wyciągnął miecz z dołu szumiącego i z błota lgnącego, a postawił na skale nogi moje, i utwierdził kroki moje;
1Pieśń stopni. Z głębokości wołam do ciebie, o Panie!
2Panie! wysłuchaj głos mój: nakłoń uszów twych do głosu prośb moich.
5Oczekuję na Pana; oczekuje dusza moja, i jeszcze oczekuje na słowo jego.
6Dusza moja oczekuje Pana, pilniej niż straż świtania, która strzeże aż do poranku.
8Albowiem ty, Panie! według woli twojej umocniłeś był górę moję mocą; ale skoroś ukrył oblicze swoje, strwożyłem się;
1Pieśń Dawidowa. Panie! wołam do ciebie, pośpiesz się do mnie: posłuchaj głosu mego, gdy wołam do ciebie.
4Ale ty, Panie! jesteś tarczą moją, chwałą moją, i wywyższającym głowę moję.
6Boleści grobu ogarnęły mię były, zachwyciły mię sidła śmierci.
1Przedniejszemu śpiewakowi dla Jedytuna psalm Asafowy.
1Pieśń wyuczająca Dawidowa, gdy był w jaskini, modlitwa jego.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot pieśń Dawidowa.
2Wysłuchaj, o Boże! wołanie moje, miej pozór na modlitwę moję.
7W utrapieniu mojem wzywałem Pana, a do Boga mego wołałem, i wysłuchał z kościoła swego głos mój, a wołanie moje przyszło do uszów jego.
2Panie! wywyższać cię będę; albowiem wywyższyłeś mię, a nie dałeś pociechy nieprzyjaciołom moim ze mnie.
1Miłuję Pana, iż wysłuchał głos mój, i prośby moje.
2Albowiem nakłonił ucha swego ku mnie, gdym go wzywał za dni moich.
6Ja cię wzywam, bo mię wysłuchiwasz, Boże! Nakłoń ucha twego ku mnie, wysłuchaj słowa moje.
1Modlitwa utrapionego, gdy będąc w ucisku, przed Panem wylewa żądość swoję.
5W ucisku wzywałem Pana; wysłuchał mię, i na przestrzeństwie postawił mię Pan.
1Psalm Dawidowy. Do ciebie, Panie! wołam, skało moja! nie milcz na wołanie moje, bym snać, jeźli mi się nie ozwiesz, nie stał się podobnym zstępującym do grobu.
7Zaprawdę pomija człowiek jako cień; zaprawdę próżno się kłopocze, zgromadza, a nie wie, kto to pobierze.
15I stałem się jako człowiek, który nic nie słyszy, i niema odporu w ustach swoich.
13Albowiem ogarnęły mię nieszczęścia, którym niemasz liczby; doścignęły mię nieprawości moje, tak, że przejrzeć nie mogę; rozmnożyły się nad włosy głowy mojej, a serce moje opuściło mię.
7Wysłuchaj, Panie! głos mój, kiedy wołam, a zmiłuj się nademną, i wysłuchaj mię.
10Co za pożytek ze krwi mojej, gdybym zstąpił do dołu? Izali cię proch chwalić będzie? Iazali opowie prawdę twoję?
4Wielbijcie Pana ze mną, a wywyższajmy imię jego społecznie.
5Oglądamli się na prawą stronę, a przypatruję się, niemasz ktoby mię znał; zginęła ucieczka moja, niemasz ktoby się ujął o duszę moję.
6Panie! do ciebie wołam, mówiąc: Tyś nadzieja moja, tyś dział mój w ziemi żyjących.
6Którzy nań spoglądają, a zbiegają się do niego, oblicza ich nie będą zawstydzone.
2Przyjmij, Panie! w uszy swe słowa moje, i wyrozumij doległości moje.
1Przedniejszemu śpiewakowi Jedytunowi psalm Dawidowy.
6Błogosławiony Pan; albowiem wysłuchał głos próśb moich.
1Przedniejszemu śpiewakowi na Neginot psalm Dawidowy.
17Ale niech się rozradują i rozweselą w tobie wszyscy, którzy cię szukają, i miłują zbawienie twoje; niech mówią zawżdy: Niechaj będzie Pan uwielbiony. Jamci wprawdzie ubogi i nędzny; aleć Pan myśli o mnie. Tyś jest pomocnikiem moim i wybawicielem moim; Boże mój! nie omieszkujże.
6Hardzi na mię zastawili sidło, i powrozy; rozciągnęli sieci przy ścieszce, a sidła swe zastawili na mię. Sela.
4I wzywałem imienia Pańskiego, mówiąc: Proszę, o Panie! wybaw duszę moję.
14Oczekujże Pana, zmacniaj się, a on utwierdzi serce twoje; przetoż oczekuj Pana.
15Oczy moje ustawicznie patrzą na Pana; albowiem on wywodzi z sieci nogi moje.
16Wejrzyjże na mię, a zmiłuj się nademną; bom jest nędzny i opuszczony.
2Panie, Boże zbawienia mego! we dnie i w nocy wołam do ciebie.
20I wywiódł mię na przestrzeństwo; wybawił mię; bo mię sobie upodobał.
14Albowiem nasłucham się uszczypków od wielu; strachu dość zewsząd, gdy się naradzają wespół przeciwko mnie, chytrze przemyśliwając, aby odjęli duszę moję.
3Pogrążony jestem w głębokiem błocie, gdzie dna niemasz; przyszedłem w głębokości wód, a nawałność ich porwała mię.
7Zstąpiłem aż do spodku gór, ziemia się zaworami swemi zawarła nademną na wieki; tyś jednak wywiódł z dołu żywot mój, o Panie, Boże mój!
25Dobry jest Pan tym, którzy nań oczekują, duszy takowej, która go szuka.
22Błogosławiony Pan! bo dziwnie okazał miłosierdzie swoje przeciwko mnie, jakoby w mieście obronnem.
2W uszy swe przyjmij, o Boże! modlitwę moję, a nie kryj się przed prośbą moją: