Ksiega Przyslów 31:20
Rękę swą otwiera ubogiemu, a ręce swoje wyciąga ku nędznemu.
Rękę swą otwiera ubogiemu, a ręce swoje wyciąga ku nędznemu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9Otwórz usta swe, sądź sprawiedliwie, a podejmij się sprawy ubogiego i nędznego.
10Któż znajdzie niewiastę stateczną, gdyż nad perły daleko większa jest cena jej?
11Serce męża jej ufa jej, a na korzyściach schodzić mu nie będzie.
12Dobrze mu czyni,a nie źle, po wszystkie dni żywota swego.
13Szuka wełny i lnu, a pracuje ochotnie rękami swemi.
14Podobna jest okrętom kupieckim; z daleka przywodzi żywność swoję.
15I wstaje bardzo rano, a daje pokarm czeladzi swej, a obrok słuszny dziewkom swym.
16Obmyśla rolę, i ujmuje ją; z zarobku rąk swoich szczepi winnice.
17Przepasuje mocą biodra swe, a posila ramiona swoje.
18Doświadcza, że jest dobra skrzętność jej, a nie gaśnie w nocy pochodnia jej.
19Ręce swoje obraca do kądzieli, a palcami swemi trzyma wrzeciono.
21Nie boi się o czeladź swoję czasu śniegu; albowiem wszystka czeladź jej obłoczy się w szatę dwoistą.
22Kobierce sobie robi; płótno subtelne i szarłat jest odzieniem jej.
23Znaczny jest w bramach mąż jej, gdy siedzi między starszymi ziemi.
24Płótno robi, i sprzedaje, także pasy sprzedaje kupcowi.
25Moc i przystojność jest odzieniem jej; nie frasuje się o czasy przyszłe.
26Mądrze otwiera usta swe, a nauka miłosierdzia jest na języku jej.
27Dogląda rządu w domu swym, a chleba próżnując nie je.
28Powstawszy synowie jej błogosławią jej; także i mąż jej chwali ją,
29Mówiąc: Wiele niewiast grzecznie sobie poczynały; ale je ty przechodzisz wszystkie.
30Omylna jest wdzięczność, i marna piękność; ale niewiasta, która się Pana boi, ta pochwały godna.
31Dajcie jej z owocu ręku jej, a niechaj ją chwalą w bramach uczynki jej.
16Przedłużenie dni w prawicy jej, a w lewicy jej bogactwa i zacność.
17Drogi jej rozkoszne, i wszystkie ścieszki jej spokojne.
19Jeźliżem widział kogo ginącego dla tego, że szaty nie miał, a nie dałem żebrakowi odzienia;
20Jeźliże mi nie błogosławiły biodra jego, że się wełną owiec moich zagrzał;
21Jeźliżem podniósł przeciwko sierocie rękę swoję, gdym widział w bramie pomoc moję:
4Ci bowiem wszyscy z tego, co im zbywało, wrzucili do darów Bożych, ale ta z niedostatku swego wszystkę żywność, którą miała, wrzuciła.
1Mądra niewiasta buduje dom swój; ale go głupia rękami swemi rozwala.
25Izalim nie płakał nad dniem utrapionego? izali się nie smuciła dusza moja nad ubogim?
4Do nędzy przywodzi ręka zdradliwa; ale ręka pracowita ubogaca.
11Boć się nie przebierze ubogich w ziemi waszej; dla tegoć rozkazuję, mówiąc: abyś szczodrze otwierał rękę twą bratu twemu, i nędznemu twemu, i ubogiemu twemu w ziemi twojej.
9Wdowy puszczałeś próżne, a sierót ramiona potarłeś.
16Jeźliżem odmówił ubogim, czego chcieli, a oczy wdowy jeźliżem zasmucił;
15Żywność jego będę obficie błogosławił, a ubogich jego nasycę chlebem.
11Gdyby się powadzili z sobą dwaj jacy mężowie, a przybieżałaby żona jednego, aby wyrwała męża swego z ręki onego, co go bije, a ściągnąwszy rękę swą, uchwyciłaby go za łono jego,
12Utniesz jej rękę, i nie zlituje się nad nią oko twoje.
23Ubogi pokornie mówi; ale bogaty odpowiada surowie.
8Przecież w lecie gotuje pokarm swój, a zgromadza w żniwa żywność swoję.
14A siedzi u drzwi domu swego na stołku, na miejscach wysokich w mieście,
31Kto ciemięży ubogiego, uwłacza stworzycielowi jego; ale go czci, kto ma litość nad ubogim.
17Panu pożycza, kto ma litość nad ubogim, a on mu za dobrodziejstwo jego odda.
5A która jest prawdziwie wdowa i osierociała, ma nadzieję w Bogu i trwa w prośbach i w modlitwach w nocy i we dnie.
8Ale szczodrze otworzysz mu rękę twoję, i ochotnie pożyczysz mu, ile będzie potrzebował i czego by mu niedostawało.
16Kto ciemięży ubogiego, aby sobie przysporzył, także kto daje bogatemu: pewnie zubożeje.
16Izaliś dał pawiowi piękne skrzydła, a pierze bocianowi i strusiowi?
11Świegotliwa i nie ukrócona, a w domu własnym nie mogły się ostać nogi jej;
12Raz na dworzu, raz na ulicach i po wszystkich kątach zasadzki czyniąca;
3A rozesłała dzieweczki swoje, woła na wierzchach najwyższych miejsc w mieście, mówiąc:
1Przedniejszemu śpiewakowi pieśń Dawidowa.