Ksiega Psalmów 109:23
Jako cień, który ustępuje, uchodzić muszę; zganiają mię jako szarańczę.
Jako cień, który ustępuje, uchodzić muszę; zganiają mię jako szarańczę.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
11Dla rozgniewania twego, i dla zapalczywości gniewu twego; albowiem podniósłszy mię porzuciłeś mię.
24Kolana moje upadają od postu, a ciało moje wychudło z tłustości.
25Nadto stałem się im pośmiewiskiem; gdy mię widzą, kiwają głowami swemi.
22Bomci ja jest ubogi i nędzny, a serce moje zranione jest w wnętrznościach moich.
3Nie ukrywaj oblicza twego przedemną; w dzień ucisku mego nakłoń ku mnie ucha twego; w dzień którego cię wzywam, prędko mię wysłuchaj.
4Albowiem niszczeją jako dym dni moje, a kości moje jako ognisko wypalone są.
5Porażone jest jako trawa, i uwiędło serce moje, tak, żem zapomniał jeść chleba swego.
6Od głosu wzdychania mego przylgnęły kości moje do ciała mego.
7Stałem się podobnym pelikanowi na puszczy; jestem jako puhacz na pustyniach.
10Panie! przed tobą jest wszystka żądość moja, a wzdychanie moje przed tobą nie jest skryte.
12Pobyt mój pomija, a przenosi się odemnie, jako namiot pasterski; oderznąłem żywot swój, jako tkacz; od krosien oderznie mię; dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
6Zjątrzyły się, i pogniły rany moje, dla głupstwa mojego.
19Wrzucił mię w błoto, a jestem podobien prochowi i popiołowi.
15Obróciły się przeciwko mnie strachy, jako wiatr ściągają duszę moję; bo jako obłok przemija zdrowie moje.
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
9Z sławy mojej złupił mię, i zdjął koronę z głowy mojej.
10Popsuł mię zewsząd, abym zaginął, a wyrwał jako drzewo nadzieję moję.
7Zaćmione jest dla żałości oko moje, a wszystkie myśli moje są jako cień.
14Otworzyły na mię gębę swą jako lew szarpający i ryczący.
15Rozpłynąłem się jako woda, a rozstąpiły się wszystkie kości moje; stało się serce moje jako wosk, zstopniało w pośród wnętrzności moich.
25Ale dni moje prędsze były niż poseł; uciekły, a nie widziały nic dobrego.
26Przeminęły jako prędkie łodzie, jako orzeł lecący do żeru.
9Aniś mię zawarł w ręce nieprzyjaciela; aleś postawił na przestrzeństwie nogi moje.
10Zmiłuj się nademną, Panie! bom jest uciśniony; wywiędła od żałości twarz moja; także i dusza moja i żywot mój.
11Albowiem zwątlało od boleści zdrowie moje, a lata moje od wzdychania; zemdlała dla utrapianie mego siła moja, a kości moje wyschły.
12U wszystkich nieprzyjaciół moich jestem w pohańbieniu wielkiem, a najwięcej u sąsiadów moich; stałem się na postrach znajomym moim; którzy mię widzą na dworze, uciekają przedemną.
3Gdyż prześladuje nieprzyjaciel duszę moję, potarł równo z ziemią żywot mój; sprawił to, że muszę mieszkać w ciemnościach, jako ci, którzy z dawna pomarli.
4I ściśniony jest we mnie duch mój, a we wnętrznościach moich niszczeje serce moje.
4Układęli się, tedy mówię: Kiedyż wstanę? a rychło pominie noc? i pełen bywam myślenia aż do świtania.
5Obleczone jest ciało moje w robaki i w plugastwo z prochu; skóra moja popadała się, i rozsiadła się.
6Dni moje prędsze są, niż czółnek tkacki, i strawione są bez nadziei.
18I mówię: Zginęła siła moja, i nadzieja moja, którąm miał w Panu.
14Jako żóraw i jaskółka szczebiotałem, stękałem jako gołębica; oczy moje ku górze podniesione były, i rzekłem: Panie! gwałt cierpię, przedłuż mi żywota.
28Choć jako spróchniałe drzewo niszczeję; a jako szata, którą mól psuje.
2Ale nogi moje mało się były nie potknęły, a blisko tego było, że mało nie szwankowały kroki moje,
4Bo nasycona jest utrapieniem dusza moja, a żywot mój przybliżył się aż do grobu.
28Chodzę szczerniawszy, ale nie od słońca; powstaję i wołam w zgromadzeniu.
9Przez cały dzień urągają mi nieprzyjaciele moi, a naśmiewcy moi przeklinają mię.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
10Jam rzekł w ukróceniu dni moich: Wnijdę do bram grobu, pozbawion będę ostatka lat swoich;
4Człowiek marności jest podobny; dni jego jako cień pomijający.
6Do ciebie wołali, a wybawieni są; w tobie nadzieję mieli, a nie byli pohańbieni.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
23Gdy się pospołu zgromadzą narody i królestwa, aby służyły Panu.
15Tam cię pożre ogień, wytnie cię miecz, pożre cię jako chrząszcze; zgromadź się jako chrząszcze, zbierz się jako szarańcza.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
17Bom rzekł: Niechaj się nie cieszą ze mnie; gdyby szwankowała noga moja, niechaj się hardzie nie podnoszą przeciwko mnie.
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
21Zniszczeje znacznie ciało jego, i wysadzą się kości jego, których nie widać było;
8Otobym daleko zaleciał, a mieszkałbym na puszczy. Sela.