Ksiega Psalmów 129:1
Pieśń stopni. Bardzoć mię utrapili zaraz od młodości mojej, powiedz teraz Izraelu.
Pieśń stopni. Bardzoć mię utrapili zaraz od młodości mojej, powiedz teraz Izraelu.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
2Bardzoć mię utrapili od młodości mojej, wszakże mię nie przemogli.
3Po grzbiecie moim orali oracze, i długie przeganiali brózdy swoje.
1Psalm Dawidowy, gdy uciekał przed Absalomem, synem swoim.
2Panie, jako się namnożyło nieprzyjaciół moich! wiele ich powstaje przeciwko mnie.
14Ponieważ mię cały dzień biją, a karanie cierpię na każdy poranek.
13Z wysokości posłał ogień w kości moje, który je opanował; rozciągnął sieć nogom moim, obrócił mię na wstecz, podał mię na spustoszenie, przez cały dzień żałośną.
14Związane jest jarzmo nieprawości moich ręką jego, splotły się, wstąpiły na szyję moję; toć poraziło siłę moję; podał mię Pan w ręce nieprzyjaciół, nie mogę powstać.
21Słysząć, że ja wzdycham, ale niemasz, ktoby mię pocieszył; wszyscy nieprzyjaciele moi słysząc o nieszczęściu mojem weselą się, żeś ty to uczynił, a przywiodłeś dzień przedtem ogłoszony; aleć będą mnie podobni.
22Niech przyjdzie wszystka złość ich przed obliczność twoję, a uczyń im, jakoś mnie uczynił dla wszystkich przestępstw moich; bo wielkie są wzdychania moje, a serce moje żałośne.
13Boć on szuka krwi, i mają w pamięci, a nie zapomina wołania utrapionych.
1Pieśń stopni Dawidowa. Gdyby był Pan z nami nie był , ( powiedz teraz Izraelu!)
2Gdyby był Pan z nami nie był, gdy ludzie powstawali przeciwko nam:
11Bo Bóg powagę moję odjął i utrapił mię; dlatego oni wędzidło przed twarzą moją odrzucili.
12Po prawicy mojej młodzikowie powstawają, nogi moje potrącają, i torują na przeciwko mnie drogi zginienia swego.
15Przeczże, o Panie! odrzucasz duszę moję, a zakrywasz oblicze twoje przedemną?
1Jam jest ten mąż, którym widział utrapienie od rózgi rozgniewania Bożego.
1Pieśń stopni. Na Dawida pomnij, Panie! na wszystkie utrapienia jego.
12Tak mówi Pan: Być się byli spokojnie zachowali, zostałoby ich było wiele, alboby tylko byli przerzedzeni, byłoby ich to minęło, a nietrapiłbym ich był więcej, tak jakom ich trapił.
10Rozdzierają na mię usta swe, i sromotnie mię policzkowali, zebrawszy się społu przeciwko mnie.
18Pokarałci mię Pan srodze; ale mię na śmierć nie podał.
1Pieśń stopni. Z głębokości wołam do ciebie, o Panie!
19Bliski jest Pan tym, którzy są skruszonego serca, a utrapionych w duchu zachowuje.
13Bardzoś potężnie na mię nacierał, abym upadł; ale Pan poratował mię.
10Uwierzyłem, dlategom mówił, chociażem bardzo był utrapiony.
10Izali zatrzymał w gniewie litości swoje? Sela.
15Lecz oni, gdym ja chorował, weselili się, i zbierali się; zbierali się przeciwko mnie, jakoby byli dla mnie utrapieni, czegom ja nie spostrzegł; szczypali mię, a nie milczeli.
35Rzeczesz:Ubito mię, a nie stękałem, potłuczono mię, a nie czułem. Gdy się ocucę, udam się zaś do tego.
12Przetoż ty, Panie! nie zawściągaj odemnie litości twoich; miłosierdzie twoje i prawda twoja niech mię zawżdy strzegą.
15Ale ja w tobie mam nadzieję, Panie! Rzekłem: Tyś jest Bogiem moim.
43Częstokroć ich wybawiał; wszakże go oni wzruszali do gniewu radami swemi, zaczem poniżeni byli dla nieprawości swoich.
157Wieleć jest prześladowców moich i nieprzyjaciół moich; wszakże od świadectw twoich nie uchylam się.
19Obacz nieprzyjaciół moich, jako się rozmnożyli, a mają mię niesłusznie w nienawiści.
39Ale podczas umniejszeni i poniżeni bywają okrucieństwem, nędzą, i utrapieniem;
22Bomci ja jest ubogi i nędzny, a serce moje zranione jest w wnętrznościach moich.
18W wieczór i rano, i w południe modlić się, i z trzaskiem wołać będę, aż wysłucha głos mój.
71Jest mi to ku dobremu, żem był utrapiony, abym się nauczył ustaw twoich.
5Zachowaj mię, Panie! od rąk bezbożnika; od męża okrutnego strzeż mię, którzy myślili podwrócić nogi moje.
6Wywyżże się nad niebiosa, o Boże! a nade wszystką ziemią chwała twoja.
16Panie! w ucisku szukali cię; gdyś ich karał, wylewali modlitwy swe.
3Już dziesięćkroć zawstydziliście mię, i nie wstydże was, że się tak zatwardzacie przeciwko mnie?
16A teraz we mnie rozlała się dusza moja; ogarnęły mię dni utrapienia;
1Pieśń stopni. Wołałem do Pana w utrapieniu mojem, a wysłuchał mię.
16Wejrzyjże na mię, a zmiłuj się nademną; bom jest nędzny i opuszczony.
67Pierwej niżem się był uniżył, błądziłem; ale teraz wyroku twego przestrzegam.
84Wieleż będzie dni sługi twego? kiedyż sąd wykonasz nad tymi, którzy mię prześladują?
17Boże! uczyłeś mię od młodości mojej, i opowiadam aż po dziś dzień dziwne sprawy twoje.
107Jestem bardzo utrapiony; o Panie! ożyw mię według słowa twego.
4Wejrzyjże, wysłuchaj mię, Panie, Boże mój! oświeć oczy me, bym snać nie zasnął w śmierci;
3Posłuchaj mię z pilnością, a wysłuchaj mię; boć się uskarżam w modlitwie swej, i trwożę sobą:
16Wyschła jako skorupa moc moja, a język mój przysechł do podniebienia mego; nawet w prochu śmierci położyłeś mię.