Ksiega Psalmów 132:3
Zaiste nie wnijdę do przybytku domu mego, i nie wstąpię na posłanie łoża mego;
Zaiste nie wnijdę do przybytku domu mego, i nie wstąpię na posłanie łoża mego;
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4I nie pozwolę snu oczom moim, ani powiekom moim drzemania,
5Dokąd nie znajdę miejsca dla Pana, na mieszkania mocarzowi Jakóbowemu.
2Który przysiągł Panu, a ślub uczynił mocarzowi Jakóbowemu, mówiąc:
13Gdym rzekł: Pocieszy mię łoże moje, i ulży mi narzekania mego pościel moja:
3Nie dopuści, aby się zachwiać miała noga twoja; nie drzemieć stróż twój.
6Albowiem w śmierci niemasz pamiątki o tobie, a w grobie któż cie wyznawać będzie?
1Na łożu mojem w nocy szukałam tego, którego miłuje dusza moja; szukałam go, alem go nie znalazła.
3Nie położę przed oczy moje złej rzeczy; każdą sprawę występników mam w nienawiści, a nie chwyci się mnie.
5Głosem swym wołałem do Pana, a wysłuchał mię z góry świętej swojej. Sela.
6Jam się układł, i zasnąłem, a ocuciłem się; bo mię Pan podpierał.
4Układęli się, tedy mówię: Kiedyż wstanę? a rychło pominie noc? i pełen bywam myślenia aż do świtania.
11I rzekł Uryjasz do Dawida: Skrzynia Boża, i Izrael, i Juda zostawają w namiotach, a pan mój Joab, i słudzy pana mego w polu obozem leżą, a jabym miał wnijść do domu mego, abym jadł, i pił, i spał z żoną swą? Jakoś ty żyw, i jako żywa dusza twoja, żeć tego nie uczynię.
26Nie byłem bezpieczny, anim się uspokoił, anim odpoczywał, a przecież na mię przyszła trwoga.
4Nie dawaj snu oczom twoim, ani drzemania powiekom twoim.
5Ponieważem nie mieszkał w domu ode dnia, któregom wywiódł synów Izraelskich, aż do dnia tego: alem się przechadzał z namiotu do namiotu, i z przybytku do przybytku.
4Wiedzcież, żeć Pan odłączył sobie pobożnego; wysłucha Pan, gdy zawołam do niego.
9Ale Uryjasz spał przede drzwiami domu królewskiego ze wszystkimi sługami pana swego, i nie szedł do domu swojego.
20Zwłaszcza iż krótsze będzie łoże, niżby się kto mógł rozciągnąć, i nakrycie wąskie, choćby się skurczył.
3Doświadczyłeś serca mego, nawiedziłeś je w nocy; doświadczyłeś mię ogniem, aleś nic nie znalazł; myśli moje nie uprzedzają ust moich.
24Jeźli się układziesz, nie będziesz się lękał; a gdy się uspokoisz, wdzięczny będzie sen twój.
7Wygłubisz tych, którzy mówią kłamstwo; mężem krwawym i zdradliwym brzydzi się Pan.
1Uczyniłem przymierze z oczyma swemi, abym nie pomyślał o pannie.
13Albowiembym teraz leżał i odpoczywał; spałbym i miałbym pokój,
26Wtemem ocucił i spojrzałem, a sen mój był mi wdzięczny.
3Pan go będzie strzegł, i żywić go będzie; błogosławony będzie na ziemi, ani go poda na wolę nieprzyjaciół jego.
7Wnijdźmyż do przybytków jego, a kłaniajmy się u podnóżka nóg jego.
6Jako tłustością i sadłem byłaby tu nasycona dusza moja, a radosnem warg śpiewaniem wychwalałyby cię usta moje.
5Nie daj Boże, żebym was miał usprawiedliwiać; póki dech we mnie, nie odstąpię od niewinności mojej.
13Przetoż wnijdę do domu twego z całopaleniem, a oddam ci śluby moje.
11Jakom przysiągł w gniewie moim, że nie wnijdą do odpocznienia mojego.
3Dokądże się będę radził w duszy swojej, a trapił w sercu mojem przez cały dzień? Dokądże się będzie wywyższał nieprzyjaciel mój nademną?
7Tedy on przysięże dnia onego, mówiąc: Nie będę zawiązywał tych ran: albowiem w domu moim niemasz chleba, ani odzienia; nie stanowcież mię książęciem nad ludem.
4Nie zasiadałem z ludźmi kłamliwymi a z obłudnikami nie kumałem się.
21Przecz nie odejmiesz przestępstwa mego, i nie przepuścisz nieprawości mojej? Bo się teraz w prochu położę, a choćbyś mię szukał rano, nie będzie mię.
14Toć będzie odpocznienie moje aż na wieki; tu będę mieszkał, bom go siebie upodobał.
1Pieśń Dawidowa. Panie! któż będzie przebywał w przybytku twoim? Któż będzie mieszkał na świętej górze twojej?
1Pieśń stopni Dawidowa. Panie! nie wyniosło się serce moje, ani się wyniosły oczy moje, anim się kusił o rzeczy wielkie, albo wyższe nad to, niż mi należy.
35Nie splugawię przymierza mego, a tego, co wyszło z ust moich, nie odmienię.
15We śnie w widzeniu nocnem, gdy twardy sen przypada na ludzie gdy śpią na łożu:
7Nie będzie mieszkał w domu moim zdrajca, ten, który mówi kłamstwo, nie ostoi się przed oczyma memi.
32Bo gość nie nocował na dworze, a drzwi moje otwierałem podróżnemu.
16Obiłam kobiercami łoże moje, ozdobione rzezaniem i prześcieradłami egipskiemi.
2Próżno macie rano wstawać, długo siadać, i jeść chleb boleści, ponieważ Pan umiłowanemu swemu sen daje.
16Ale mu on rzekł: Nie mogę się wrócić z tobą, ani iść z tobą, ani będę jadł chleba, ani będę pił wody z tobą na tem miejscu;
3Przetoż choćby wojsko przeciwko mnie stanęło, nie ulęknie się serce moje; choćby powstała przeciwko mnie wojna, przecież ja w tym ufam.
2Gotowe jest serce moje, Boże! śpiewać i wysławiać cię będę, także i chwała moja.
6Ponieważem nie mieszkał w domu ode dnia, któregom wywiódł syny Izraelskie z Egiptu, aż do dnia tego, alem chodził w namiocie i w przybytku;
14A przetoż przysiągłem domowi Heli, że nie będzie oczyszczona nieprawość domu Heliego żadną ofiarą, ani ofiarą śniedną, aż na wieki.
5A choć nie taki jest dom mój przed Bogiem, jednak przymierze wieczne postanowił ze mną, utwierdzone we wszystkiem i obwarowane. A w temci jest wszystko zbawienie moje, i wszystka uciecha moja, aczkolwiek temu jeszcze wzrostu nie dawa.
8Jeźlibym wstąpił do nieba, jesteś tam; i jeźlibym sobie posłał w grobie, i tameś przytomny.