Ksiega Hioba 21:8
Razem z nimi, w ich obliczu rozwija się ich potomstwo, więc mają swe latorośle przed oczyma.
Razem z nimi, w ich obliczu rozwija się ich potomstwo, więc mają swe latorośle przed oczyma.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
9Ich domy są bezpieczne, wolne od trwogi, nie dotyka ich Boża rózga.
10Jego byk się parzy oraz nie psuje nasienia; jego krowa lekko zrzuca i nie roni.
11Wypuszczają swoje pacholęta niby trzodę, zatem ich dzieci hasają.
7Czemu niegodziwi zachowują życie; starzeją się, i wręcz wzmagają na sile?
9A ich ród będzie wsławiony pomiędzy ludami, ich potomstwo pośród narodów; ktokolwiek ich zobaczy, ten po nich pozna, że to ród, któremu WIEKUISTY błogosławił.
2Jego ród będzie potężnym na ziemi; pokolenie tych, co są odpowiedni będzie błogosławione.
10W chwili Twojego uniesienia uczynisz z nich jakby piec ognisty; WIEKUISTY zniszczy ich w Swoim gniewie; pożre ich ogień.
23Nie będą się daremnie trudzili, ani rodzili na zgubę; bowiem oni będą rodem błogosławionym przez WIEKUISTEGO, a wraz z nimi ich potomkowie.
28Ale Ty będziesz taki sam i nie skończą się Twoje lata.
19To jest radość na jego drodze, a z prochu wyrastają inni.
13Taki jest udział człowieka niegodziwego u Boga; dziedzictwo tyranów, które odbierają od Wszechmocnego.
14Jeśli jego synowie podrosną – pójdą pod miecz, a jego potomkowie nie nasycą się chlebem.
20Zaś jego dzieci będą jak przedtem; jego zbór utwierdzi się przed Moim obliczem i będę się zajmował wszystkimi jego ciemiężcami.
23Daje mu byt bezpieczny, na którym może się oprzeć; Jego oczy czuwają nad ich drogami.
21Przygotujcie rzeźnię dla jego synów, z powodu winy ich ojca, by nie powstali, nie zdobyli ziemi; by się nie napełniła udręką powierzchnia świata.
8Ileż razy widziałem tych, co zaorali niedolę oraz wysiali nędzę – po czym zbierali ją sami.
16Zaprawdę, nie w ich mocy było ich szczęście – mówię to, chociaż myśl niegodziwych jest daleka ode mnie.
25Także poznasz, że liczny jest twój ród, a twoje odrośle są jak zioła ziemi.
11Tak, zobaczy! Mędrcy umierają, razem giną głupi, ograniczeni, i innym zostawiają swe mienie.
8niech sieję, a inny niech spożywa, oraz niech moje latorośle będą wykorzenione.
13by jego dusza zamieszkała w szczęściu, a jego ród odziedziczył ziemię.
8Tylko twoimi oczyma będziesz patrzeć i zobaczysz zapłatę niegodziwych.
30Jedzą, korząc się, wszyscy możni ziemi; przed Nim klękają wszyscy zstępujący w proch; ten, kto nie pożywił swej duszy.
16Kiedy mnożą się niegodziwi – mnoży się występek; lecz sprawiedliwi ujrzą ich upadek.
19Twoje potomstwo byłoby jak piasek, a płody twojego łona jak jego ziarnka. Jego imię nie byłoby wytępione, ani zgładzone sprzed Mojego oblicza.
3Oto dzieci są darem WIEKUISTEGO, owoc nagrodą życia.
18A przecież są jak źdźbło wobec wiatru; jak plewa, którą porywa wicher.
19Bóg składa utrapienie dla swych dzieci. Niech mu samemu zapłaci, by to odczuł.
4Jego dzieci dalekie są od pomocy; zostają zdeptane w bramie i nikt ich nie ocala.
6by wiedziało to ostatnie pokolenie. Synowie, którzy się narodzą, powstaną i opowiedzą to swoim synom. Aby w Bogu pokładali swą nadzieję,
2Zasadzasz ich, zapuszczają korzenie, rozwijają się i przynoszą owoce; choć jesteś bliskim ich ust, ale dalekim od ich nerek!
4Ich młode nabierają sił, odchowują się na otwartym polu; odbiegają i do nich już nie wracają.
4że nie mają udręk aż do śmierci, a nadto krzepka jest ich siła.
7Swoich oczu nie odwraca od sprawiedliwego; nawet przy królach sadza ich na tronach, zostają tam na wieki oraz bywają wywyższeni.
21Jego oczy są zwrócone na drogi każdego człowieka i On widzi wszystkie jego ścieżki.
6Koroną starców są wnuki, a ozdobą dzieci ich rodzice.
5Tam zatrwożą się trwogą, gdyż Bóg jest tylko w sprawiedliwym plemieniu.
21By rozmnożyły się wasze dni oraz dni waszych synów na ziemi, którą WIEKUISTY zaprzysiągł waszym ojcom, że im odda na tyle dni, ile niebo będzie nad ziemią.
14Od tłumów, które są w Twojej ręce, od tłumów tej ziemi. Ich udział jest w tym życiu, Twoimi darami napełniasz ich żywot; nasycają się nimi synowie, a nadmiar zostawiają swym dzieciom.
7Gdy sprawiedliwy chodzi w swej nieskazitelności – szczęśliwe są po nim jego dzieci.
14Ci, zaszczepieni w domu WIEKUISTEGO, zakwitną na dziedzińcach prawdziwego Boga.
29Moją łaskę zachowam mu na wieki i będzie mu wierne Me przymierze.
30Na zawsze utrwalę jego ród, a tron jego podobnie jak dni niebios.
8Chociaż w ziemi zestarzeje się jego korzeń, a pień obumiera w prochu
7Z otyłości wystąpiło ich oko; wezbrały urojenia ich serca.
2A nie pomyślą w swoim sercu, że pamiętam o całej ich niecności. Oto teraz ich otoczyły ich postępki; stanęły przed Mym obliczem!
4Kiedy Mu zgrzeszyły twoje dzieci – On je wydał w moc ich występku.
21Gdy w nich zerwała się linaich namiotu – umierają, i zaiste, nie umierają w mądrości.
21Ręka na to! Zły nie ujdzie bezkarnie, ale ród sprawiedliwych będzie ocalony.