Ksiega Hioba 31:39
jeśli jej plon spożywałem bez zapłaty, lub do wzdychania prowadziłem jej właściciela –
jeśli jej plon spożywałem bez zapłaty, lub do wzdychania prowadziłem jej właściciela –
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
38Jeżeli moja ziemia podniosła na mnie skargę, a razem z nią płakały nade mną jej zagony;
38Oto ja byłem u ciebie dwadzieścia lat; nie roniły twoje owce, twe kozy i nie jadłem baranów twojej trzody.
39Nie przynosiłem ci także rozszarpanego przez zwierzę ja za nie odpowiadałem, poszukiwałeś go z mojej ręki; czy było skradzione dniem, czy też skradzione nocą.
40Bywało, że we dnie pożerał mnie upał, a w nocy mróz, zaś sen odbiegał od moich oczu.
40wtedy zamiast pszenicy niech mi wzejdzie oset, a zamiast jęczmienia kąkol. Tu skończyły się mowy Ijoba.
7Jeśli mój krok zboczył z właściwej drogi, albo me serce szło za moimi oczyma, a do mych rąk przylgnęła jakaś zmaza,
8niech sieję, a inny niech spożywa, oraz niech moje latorośle będą wykorzenione.
9Jeśli me serce dało się uwieść z powodu jakiejś kobiety i jeśli czyhałem u drzwi mojego sąsiada,
16Czy odmówiłem pragnieniu ubogich, lub pozwoliłem zbyt wyczekiwać oczom wdowy;
17czy sam kosztowałem swoją kromkę, a nie jadał z niej i sierota?
12Bo to jest ogień, co pożera aż do zniszczenia oraz wyplenia cały dobytek.
13Jeślibym pomiatał prawem sługi, albo mej służebnicy, gdy prowadzili ze mną spór,
19Jeśli widziałem ginącego bez odzieży, lub ubogiego bez przykrycia;
20jeśli nie błogosławiły mi jego biodra i nie zagrzewał się wełną moich owiec;
21jeśli podniosłem przeciw sierocie moją rękę, gdym widział w bramie, że potrzebna jest pomoc –
25Jeśli się cieszyłem, że wzrosło moje mienie i że wiele dopięła moja ręka;
28to byłby to występek do osądzenia, bo bym się tym zaparł Boga na wysokości.
29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?
30Nigdy nie dopuszczałem, by zgrzeszyło me podniebienie i zażądało przekleństwa jego duszy.
31Czy ludzie mego namiotu nie mawiali: Kto nam pokaże tego, co nie nasycił się z jego mięsiwa?
5Kiedy wyniknie ogień, zajmie żywopłot z cierni i spali stóg, albo stojące zboże, albo pole to zapłaci ten, który wzniecił pożar.
14Cokolwiek się stanie, wezmę swe ciało w zęby, a mą duszę złożę w moje pięści.
5Jego żniwo pochłania głodny, wydobywa je nawet spośród cierni, gdyż spragnieni łakną jego dobra.
27Bo jeśli nie miałbyś czym zapłacić, czemu mają zabrać spod ciebie twoją pościel?
19Taki jest los wszystkich, którzy są żądni nieprawego zysku On zabiera ich własne życie.
5Ponieważ Ijob powiedział: Jestem sprawiedliwy, ale Bóg odsunął moją sprawę.
6Więc mam kłamać pomimo mojej niewinności? Bolesna jest moja strzała, choć jestem wolny od występku.
3Aby nikt, szarpiąc, nie porwał mojego życia jak lew, gdy nie ma zbawcy.
4WIEKUISTY, Boże mój, jeżeli to uczyniłem, jeśli jest w mojej ręce bezprawie;
11Lecz jeżeli została mu skradziona winien zapłacić jej właścicielowi.
12Zaś jeśli zostało rozszarpane, przedstawi je jako dowód, a za rozszarpane nie płaci.
31Rozważ to Jobie i mnie posłuchaj; zamilknij i daj mi mówić.
14Zaś jeśli jego właściciel przy tym był to nie powinien płacić. Jeżeli było wynajęte to będzie tak samo z powodu jego wynagrodzenia.
15Jeśli ktoś uwiódł niezaręczoną dziewicę i z nią spał to da jej wiano i pojmie ją sobie za żonę.
2Czym byłby u góry dział od Boga i dziedzictwo Wszechmocnego z wysokości?
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
2Żyje Bóg, który mnie pozbawił mojego rozstrzygnięcia sprawy; Wszechmocny, co przejął goryczą moją duszę,
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
11Z jego czeluści rozchodzą się pochodnie, wypryskują ogniste iskry.
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
33Czy przemilczałem, jak to zwykli ludzie, swoje wykroczenia, by w moim wnętrzu ukryć winę –
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
3Zatem Ijob odpowiedział WIEKUISTEMU, mówiąc:
22Czy mówiłem: Dajcie mi i ze swojego mienia składajcie za mnie dary?
36Ale jeśli było wiadomo, że to byk bodliwy od wczoraj i przedwczoraj, a jego właściciel go nie pilnował to powinien oddać byka za byka; a zabity niech do niego należy.
7Czy kto kiedy służy w wojsku na własnym żołdzie? Kto sadzi winnicę, a nie spożywa jej owocu? Albo kto pasie trzodę, a nie je z mleka trzody?
5Jeśli przyjdą do ciebie złodzieje, jeżeli zbójcy nocni – czy nie będą kradli w obfitości? O, jakiś wyniszczony! A jeśli napadną cię winobrańcy, czy nie zostawią tylko resztek?
15Gdybym powiedział: Będę mówił jak oni – to bym się sprzeniewierzył pokoleniu Twych synów.
21Potem powiedział: Nagi wyszedłem z łona mojej matki i nagi się tamwrócę. WIEKUISTY dał i WIEKUISTY też zabrał; niech będzie błogosławione Imię WIEKUISTEGO.