Ksiega Przyslów 1:20
Mądrość głośno woła na ulicy, na rynkach podnosi swój głos.
Mądrość głośno woła na ulicy, na rynkach podnosi swój głos.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
21Po zgiełkliwych rogach nawołuje, mówi przy wrotach bram, wszędzie w mieście wygłasza swoje mowy.
22Bezmyślni! Jak długo będziecie miłowali bezmyślność? Szydercy! Jak długo będziecie mieli upodobanie w szyderstwie; a nierozsądni będą nienawidzić poznania?
1Zaprawdę, Mądrość woła, a roztropność podnosi swój głos.
2Stoi na wierzchołkach wyżyn, przy ścieżce i na rozstaju dróg,
3przy bramach oraz przy wrotach miast; u wejścia do drzwi rozlegają się jej wołania.
4Do was, mężowie, się odzywam; Mój głos kieruję do synów ludzkich!
3Wysłała Swoje służebnice i wzywa, stojąc na wierzchołku wyżyn miasta:
4Kto bezrozumny niech tu wejdzie! A kto bezmyślny, do tego powiada:
11Burzliwa ona i niesforna; jej nogi nie mogą jej utrzymać w domu.
12Czyha na ulicy, na rynkach oraz na każdym zakręcie.
13Ona, pani głupota, jest namiętna, błaźnica bez jakiejkolwiek wiedzy.
14Na tronie, na wyżynach miasta, zasiada u wejścia do swego domu,
15by przywoływać tych, którzy przechodzą drogą, a chodzą prosto po swoich ścieżkach.
16Kto bezrozumny, niech tu wstąpi! A kto bezmyślny, do tego powiada:
11Bo lepszą jest mądrość niż korale; nie dorównują jej żadne klejnoty.
12Ja, Mądrość, przebywam przy przezorności i rozporządzam rozwagą.
10Zniwecz ich, Panie, rozdziel ich język, gdyż w mieście widzę grabież i rozbój.
11Dzień i noc krążą po jego murach, a krzywda i bezprawie w jego wnętrzu.
3tak, jeśli przywołasz do siebie roztropność, a swój głos wystosujesz do rozsądku;
20Mądrość – skąd ona przychodzi i gdzie jest miejsce poznania?
12Ale mądrość – gdzie ją znaleźć? I gdzie jest siedlisko poznania?
7Mądrość jest niedościgłą dla głupca; w bramie nie otwiera on swoich ust.
16Więc pomyślałem: Lepsza jest mądrość niż moc; choć mądrość ubogiego bywa wzgardzoną, a jego słowa nie znajdują posłuchu.
17Spokojne słowa mędrców winny być wysłuchane prędzej, niż krzyk przewodniczącego wśród głupców.
18Lepsza jest mądrość niż wojenne rynsztunki; choć jeden grzesznik niweczy wiele dobrego.
1Najwyższa Mądrość zbudowała sobie dom; wyciosała sobie siedem Swoich filarów.
7Pierwszą rzeczą jest Mądrość; nabieraj mądrości i całym swoim dobytkiem nabieraj roztropności.
19Mądrość daje mądremu więcej obrony, niż dziesięciu mocarzy, którzy są w mieście.
20Gdzież jest mądry? Gdzie uczony w Piśmie? Gdzie badacz tego wieku? Czyż Bóg nie uczynił głupią mądrości tego świata?
14Bo jej nabycie jest lepsze niż uzyskanie srebra, jej dochód pożyteczniejszy niż szczere złoto.
19Taki jest los wszystkich, którzy są żądni nieprawego zysku On zabiera ich własne życie.
18Bo gdzie wiele mądrości tam także wiele zgryzoty, a kto mnoży wiedzę mnoży też cierpienie.
9Głos WIEKUISTEGO woła do miasta, bowiem zbawienie dla tych, którzy się obawiają Jego Imienia. Słuchajcie o karzącej rózdze oraz o Tym, który ją postanowił.
2By poznawano mądrość i pouczanie, by pojmowano rozumne słowa.
3Aby przyswajano sobie przestrogę, która wpaja do rozumu sprawiedliwość, Prawo i sąd;
16Wtedy jakaś mądra kobieta z miasta zawołała: Posłuchajcie, posłuchajcie! Chciejcie powiedzieć Joabowi: Zbliż się tutaj, bo chcę z tobą pomówić!
6Bowiem tylko WIEKUISTY użycza Mądrości, z Jego ust pochodzi poznanie i roztropność.
5Nabieraj mądrości, nabieraj roztropności; nie zapominaj i nie odstępuj od słów moich ust.
5Mądry posłucha, a więc pomnoży swoją wiedzę, a rozsądny pozyska sterowność.
7Jak źródło wylewa swe wody, tak i ono wylewa swą rozwiązłość; słychać w nim przemoc i grabież, a przede Mną ustawicznie boleść i udręczenia.
33W sercu rozumnego spoczywa mądrość; ale poznać, co w sercu głupich.
26Swe usta otwiera z mądrością, a na jej języku uprzejma nauka.
8Przechodził on ulicą obok zakrętu i skierował swe kroki do domu takiej niewiasty.
17Jej drogi są uroczymi drogami, a pomyślność na wszystkich jej ścieżkach.
7Kiedy z bramy wychodziłem na miasto, a na rynku stawiano moje krzesło.
14Moją jest rada i sprawność; Ja jestem przenikliwością; Moją jest dzielność.
22Mędrzec nachodzi miasto mocarzy oraz burzy warownię, na której polegało.
12Z miast rozlegają się ludzkie jęki, lamentuje dusza mordowanych, ale Bóg na tą ohydę nie zważa.
34Szczęśliwy człowiek, który Mnie słucha oraz dzień w dzień czuwa u Moich drzwi, pilnując podwojów Moich bram.
13Kto zatyka swe ucho na wołanie biednego – ten sam będzie wołał i nie znajdzie posłuchu.