Ksiega Psalmów 109:19
Niech się odzieje przekleństwem jak swoją szatą; niech jak woda wsiąknie w jego wnętrze, i w jego kości jak olej.
Niech się odzieje przekleństwem jak swoją szatą; niech jak woda wsiąknie w jego wnętrze, i w jego kości jak olej.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Dlatego, że nie pamiętał czynów miłosierdzia i prześladował człowieka uciśnionego,biednego, utrapionego w sercu, by mu zgotować śmierć.
18Umiłował przekleństwo więc niechaj na niego spadnie; nie pragnął błogosławieństwa więc niech się od niego oddali
28Niech poznają, że to Twoja ręka, że to Ty, WIEKUISTY, uczyniłeś.
29Niechaj oni złorzeczą a Ty błogosław;powstali więc się powstydzą, a Twój sługa będzie się radował.
20Niech mu będzie jak płaszcz, którym się okrywa i pas, którym się zawsze opasuje.
17Odział się w sprawiedliwość jak w pancerz, a na Jego głowie hełm zbawienia; odział się w szaty pomsty jak w zasłonę i okrył się żarliwością jak płaszczem.
18Wskutek przemożnej siły Boga zmieniła się moja szata i mnie ściska jak szyjny otwór mojej tuniki.
9Nie spełniaj, BOŻE, życzeń niegodziwego, nie urzeczywistniaj jego zamysłów;niech oni nie triumfują. Sela.
6Dlatego pycha opasuje ich karki i okrywa ich szata nieprawości.
5Sprawiedliwość będzie pasem jego bioder, a prawda przepasaniem jego lędźwi.
14Przyodziałem się w sprawiedliwość; zdobiła mnie niby płaszcz, zaś mój wyrok był jak korona.
25Niech nie powiedzą sobie: Oto stało się nasze życzenie; niech nie powiedzą: Unicestwiliśmy go.
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
15Niech wina jego przodków będzie pamiętaną przez Boga, i nie zostanie zatarty grzech jego matki.
6Zesłali na mnie złe za dobre i nienawiść za moją miłość.
7Ustanów przeciwko niemu niegodziwca, a u jego prawicy niech stanie oskarżyciel.
8Gdy będzie sądzony niech wyjdzie potępiony, a jego modlitwa niech się stanie grzechem.
9Niech jego dni będą krótkie, a jego straż niech weźmie inny.
10Niech jego dzieci będą sierotami, a jego żona wdową.
11Niech się tułają jego synowie, żebrzą i proszą z dala od swoich ruin.
14aby się odmieniała jak glina pod pieczęcią, a wszystko stanęło jakby w świeżym przebraniu;
8Niech bezwiednie spotka ich zguba; a sidła, które ukryli, niechaj ich uwikłają; niech sami z łoskotem w nie wpadną.
28A człowiek się rozpada jakby toczony próchnem i jak szata, którą zżarł mól.
22Wlali żółć do mojego pokarmu, w mym pragnieniu poili mnie kwasem.
23Niech ich stół będzie dla nich zasadzką oraz sidłem bezpiecznie ucztujących.
18Zwalnia więzy królów oraz nakłada pęta na ich biodra.
7Mój wróg musi się okazać niegodziwy, a mój przeciwnik jako krzywdziciel.
39Skruszyłem ich tak, że nie mogli powstać; upadli pod moimi stopami.
27Nie będziesz złorzeczył sędziom, a księcia twojego ludu nie przeklinaj.
11Poszcząc, wypłakałem moją duszę, lecz i to było dla mnie na urągowisko.
22Niech przyjdzie przed Ciebie cała ich niecność i im uczyń, tak jak mnie uczyniłeś z powodu wszystkich moich grzechów. Gdyż niezliczone są moje męki, a moje serce boleje.
2Wtedy kupiłem pas według rozkazu WIEKUISTEGO i włożyłem na moje biodra.
18Mogę policzyć wszystkie moje kości; a oni się przyglądają, nade mną się znęcają.
19Zaś ja byłem jak potulne jagnię, które jest prowadzone na rzeź; nie wiedziałem, że przeciw mnie knuli plan: Zniszczmy drzewo wraz z jego pokarmem; zgładźmy go z krainy żyjących, by jego imię nie było więcej wspominane!
9Odarł mnie z mojej czci oraz strącił koronę z mojej głowy.
14Racz, BOŻE, mnie ocalić; pospiesz mi, BOŻE, na ratunek.
18Pohańbieni będą moi prześladowcy, ale ja nie będę pohańbiony; niech oni się przerażą, a ja się nie przerażę. Sprowadź na nich dzień niedoli oraz rozgrom ich dwojakim skruszeniem!
3To przeciw mnie się odwrócił i ustawicznie zwraca Swoją rękę.
2Odziewasz się światłem jak szatą, rozpościerasz niebiosa jak zasłonę.
41Zburzyłeś wszystkie jego warownie, a jego twierdze przemieniłeś w zwaliska.
13Okrążają mnie Jego strzały, bez litości rozdziera moje nerki, a mą żółć wylewa na ziemię.
3Odziewam niebiosa pomroką i wór ustanawiam ich zasłoną.
13Niech się zawstydzą i zginą prześladowcy mojej duszy; niech się okryją hańbą i rumieńcem ci, co pragnęli mej zguby.
3Oracze orali po mym grzbiecie i wydłużali swe bruzdy.
19Jeśli widziałem ginącego bez odzieży, lub ubogiego bez przykrycia;
12Może WIEKUISTY spojrzy na moją nędzę i zwróci mi dobro zamiast przekleństwa, które mnie dziś spotyka.
6Będą jak porost dachów, który zanim wyrośnie usycha.
18Jego wrogów okryje hańba, a na Nim będzie błyszczeć Jego korona.
23A w jego środku był otwór płaszcza, taki jak otwór pancerza; zaś u jego otworu była wokół obszywka, aby się nie rozdzierał.
9Oto Pan, WIEKUISTY mi dopomoże; kto mnie potępi? Oto wszyscy zwiotczeją jak szata, mól ich zgryzie.