Ksiega Psalmów 18:45
Schlebiają mi cudzoziemscy; synowie, o których usłyszałem słuchem ucha.
Schlebiają mi cudzoziemscy; synowie, o których usłyszałem słuchem ucha.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
44Wybawiłeś mnie od zatargów w moim ludzie, zachowałeś mnie jako głowę plemion; służą mi ludy, których nie znałem.
45Schlebiają mi synowie obczyzny, o których usłyszałem ze słuchu ucha.
46Synowie obczyzny omdleli i drżąc, uchodzą ze swoich zamków.
43Więc starłem ich jak proch na przedzie wiatru, rozrzuciłem jak błoto ulic.
44Wybawiłeś mnie od zatargów ludu, ustanowiłeś mnie głową narodów; służy mi lud, którego nie znałem.
14Narody słyszą i drżą, dreszcz przejmuje mieszkańców Pelesztet.
15Trwożą się książęta Edomu, mocarze Moabu, oto przejmuje ich drżenie; truchleją wszyscy mieszkańcy Kanaanu.
16Oby padła na nich bojaźń i trwoga, niech oniemieją jak głaz od wielkości Twojego ramienia, aż przejdzie ten lud, który sobie nabyłeś.
15Domownicy i moje służebnice uważają mnie za obcego, stałem się cudzym w ich oczach.
5Zaś tłum twoich wrogów będzie jak drobny pył, a rzesza potężnych jak lotna plewa; i stanie się to nagle, niespodzianie.
35Z twojego powodu przerażeni są wszyscy mieszkańcy wybrzeży, a królowie zasępili oblicze, zdjęci trwogą.
3Boże, wybaw mnie Twym Imieniem oraz broń mnie Twoją wszechmocą.
7dlatego przyprowadzę na ciebie cudzoziemców, najsroższych z narodów. To oni wydobędą swoje miecze na twoją błyszczącą mądrość oraz poniżą twój blask.
5Przyciszyłeś wrzawę barbarzyńców jak skwar na stepie; przytłumiona jest pieśń okrutnych jak upał cieniem obłoku.
19W trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejdą do skalnych jaskiń i do podziemnych jam.
13Oddalił ode mnie moich braci oraz stronią ode mnie moi przyjaciele.
21Aby w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu gdy powstanie, by wstrząsnąć ziemią wejść w rozpadliny skał oraz w szczeliny głazów.
8Zatem Pan ugodził ich strzałą i nagła była ich klęska.
43Cudzoziemiec, który będzie wśród ciebie, wyżej i wyżej wyniesie się ponad ciebie; a ty będziesz schodził niżej i niżej.
16Ujrzą to ludy oraz zwątpią w całą swoją potęgę; położą rękę na usta, a uszy im ogłuchną.
17ak węże będą lizać proch; jak te, co pełzają po ziemi. Drżąc, wyjdą ze swoich zamków i z trwogą będą patrzeć na WIEKUISTEGO, naszego Boga, oraz będą się Ciebie obawiać.
5Widzą to wyspy i drżą, trwożą się krańce ziemi, gromadzą się oraz schodzą.
20Potomni przerażają się jego dolą, a jego przodków ogarnia zgroza.
15Oto cię uczynię nieznacznym pomiędzy narodami, wzgardzonym między ludźmi.
51Zawstydziliśmy się, gdyż słyszeliśmy o hańbie, rumieniec pokrył nasze oblicza; bo barbarzyńcy weszli do świętego miejsca domu WIEKUISTEGO.
21Usuń ode mnie Twoją rękę, a Twa groza niech mnie nie trwoży.
6Mieszkają w łożyskach potoków, w podziemnych jamach lub skałach.
3Dlatego sławią Cię harde narody, obawiają się Ciebie miasta srogich ludów.
15Gdyż Twoi słudzy upodobali sobie jego kamienie oraz umiłowali jego proch.
5Czyż wszyscy sprawcy bezprawia nie poznają, że pożerają mój lud i spożywają jak chleb? Lecz Boga nie wzywali!
26Mógłbym powiedzieć: Zmiotę ich, zgładzę o nich pamięć wśród ludzi,
10Wejdź w skałę, skryj się w prochu w trwodze przed WIEKUISTYM i blaskiem Jego majestatu.
5W moim wnętrzu drży moje serce oraz przypadły do mnie strachy śmierci.
11WIEKUISTY okaże się dla nich strasznym; On wypleni wszystkie bożyszcza ziemi, by wszystkie wyspy ludów korzyły się tylko przed Nim, każda ze swego miejsca.
5Oto przyprowadzę na ciebie strach, od wszystkich, którzy cię otaczają – mówi Pan, WIEKUISTY Zastępów; będziecie gnani, każdy przed siebie i nikt nie zgromadzi uciekających.
41Ale i cudzoziemca, który nie należy do Twojego ludu izraelskiego, jeśli przybył z dalekiej ziemi dla Twojego Imienia
11Zewsząd trwożą go strachy i płoszą na każdym kroku.
11Bo me życie spełniło się w trosce, a moje lata w westchnieniach; w grzechu zwątlała moja siła, a moje kości zanikły.
9Ocal mnie od mych wrogów, WIEKUISTY, bo ja się chronię do Ciebie.
14I będzie jak spłoszona sarna; jak trzoda, której nikt nie gromadzi; każdy się zwróci do swego narodu i każdy ujdzie do swojej ziemi.
11Ale WIEKUISTY jest ze mną, jako groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną, bowiem nie podołają; zostaną wielce pohańbieni, bo im się nie powiedzie ku ich wiecznej, niezapomnianej hańbie.
20Powstań, WIEKUISTY, niech się nie rozzuchwala śmiertelny, niechaj przed Twym obliczem będą sądzone ludy.
22Niech z ich domów rozlega się krzyk, kiedy nagle sprowadzisz na nich hufce; gdyż kopali dół, by mnie pochwycić oraz skrycie zastawiali sidła na moje nogi.
25WIEKUISTY podda cię tym, którzy są przerażeni przed twym obliczem; jedną drogą wyciągniesz przeciw nim, a siedmioma drogami pierzchniesz przed nimi; i będziesz straszydłem dla wszystkich królestw ziemi.
46Omdleli synowie obczyzny oraz drżąc, uchodzą ze swoich zamków.
5Bo oto zgromadzili się władcy i razem wyruszyli,
1Nad tym drży także moje serce i jakby wyskakuje ze swego miejsca.
14ogarnął mnie lęk i drżenie, zadygotały wszystkie moje członki.
19WIEKUISTY, ma siło, obrono oraz ucieczko w dniu niedoli! Do Ciebie przyjdą narody z krańców ziemi i powiedzą: Nasi ojcowie odziedziczyli tylko kłamstwo; marności, z których nie ma pożytku.
5Nadto stawią się obcy i będą paść wasze trzody; cudzoziemcy będą waszymi oraczami i winiarzami.