Ksiega Psalmów 34:5
Szukałem WIEKUISTEGO, więc mnie wysłuchał; wybawił mnie ze wszystkich moich lęków.
Szukałem WIEKUISTEGO, więc mnie wysłuchał; wybawił mnie ze wszystkich moich lęków.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
4A jednak Ty jesteś święty; Ten, co zasiada wśród chwały Israela.
5Tobie ufali nasi ojcowie; ufali, zatem ich wybawiłeś.
6Spojrzeli ku Niemu i byli rozpromienieni, a ich oblicza nie pobladły.
6Ofiarujcie ofiary sprawiedliwości oraz ufajcie WIEKUISTEMU.
4Wraz ze mną wynoście BOGA i razem wywyższajmy Jego Imię.
20Lecz doznały zawodu, kiedy im zaufały; zmieszały się, gdy przy nich stanęły.
16W Twojej ręce są moje losy; wybaw mnie z mocy wrogów oraz mych prześladowców.
16tak ich rozpędź Twą nawałnicą, a Twoim huraganem ich zatrwóż.
17Okryj hańbą ich twarz, by zapragnęli Twojego Imienia, WIEKUISTY.
18Oto oko WIEKUISTEGO nad Jego wielbicielami, nad ufającymi dzięki Jego miłosierdziu.
24Uśmiechałem się do nich, kiedy tracili odwagę, bo nie mogli przytłumić jasności mego oblicza.
15Stroń od złego, a czyń dobrze; pragnij zgody oraz się o nią ubiegaj.
25Me kolana gną się od postu, moje ciało wyzbyło się tłuszczu.
42Oglądali się, ale nikt nie pomógł – na Boga, ale im nie odpowiedział.
2Na Tobie polegam, mój Boże; obym się nie zawstydził, oby moi wrogowie nie cieszyli się dzięki mnie.
3Nie zawstydzą się wszyscy, którzy Tobie ufają; a zawstydzą się ci, co się sprzeniewierzają bez przyczyny.
7Ale Pan, WIEKUISTY, mi dopomaga, dlatego nie będę pohańbiony; dlatego uczyniłem mą twarz jak krzemień, bo wiem, że nie będę zawstydzony.
15wtedy wzniesiesz twoje wolne od zmazy oblicze, silnie staniesz oraz nie będziesz się obawiał.
15Sprawiedliwość i sąd są podstawą Twojego tronu; Twoje oblicze poprzedzają: Miłosierdzie* i prawda.
74Twoi czciciele widzą mnie i się cieszą, bo oczekuję Twego słowa.
19Nie zawstydzą się w złą godzinę, a w dni głodu będą nasyceni.
5Czyż wszyscy sprawcy bezprawia nie poznają, że pożerają mój lud i spożywają jak chleb? Lecz Boga nie wzywali!
26Niech się zawstydzą i razem się zarumienią ci, co się cieszą moją niedolą; niech okryją się hańbą i sromotą ci, co się nade mnie wynoszą.
24Chwalcie Go, bogobojni, czcij Go cały rodzie Jakóba; korzcie się przed Nim wszyscy z nasienia Israela.
5Bo oto zgromadzili się władcy i razem wyruszyli,
8O Tobie mówi moje serce: Szukajcie Mego oblicza; otóż szukam Twojego oblicza, BOŻE.
32I będzie to milsze WIEKUISTEMU niż cielę, niż dwukopytny, rogaty byk.
4Ale Piotr spojrzał na niego razem z Janem i powiedział: Popatrz na nas.
6Możecie gardzić radą żebrzącego, ale BÓG jest jego obroną.
13Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, a wybawił ich z ich utrapień.
30Zatem Ahron i wszyscy synowie Israela ujrzeli Mojżesza a oto promieniała powierzchnia jego oblicza, więc obawiali się do niego podejść.
6Boże, Ty znasz moją nieroztropność, a me winy nie są przed Tobą tajne.
7Niech się przeze mnie nie powstydzą ci, co Tobie ufają, Panie, WIEKUISTY Zastępów; niech się przeze mnie nie zarumienią ci, którzy Ciebie szukają, Boże Israela.
25Niech ci WIEKUISTY przyświeca Swoim obliczem i będzie ci miłościwym.
15Moje oczy są zawsze ku BOGU, gdyż On wydobędzie z sideł moje nogi.
11Gdyż Pismo mówi: Każdy, kto w Niego wierzy, nie zostanie zawstydzony.
22I spojrzy na ziemię, a tu niedola i pomroka, gęste tumany i zwarta ciemność.
1Pieśń pielgrzymia. Do Ciebie podnoszę moje oczy, o Panujący w niebiosach.
2Jak oczy sług zwrócone są na rękę swoich panów, jak oczy służebnicy na rękę swojej pani tak nasze oczy na WIEKUISTEGO, naszego Boga, aż się zmiłuje nad nami.
9WIEKUISTY, Boże Zastępów, wysłuchaj moją modlitwę; o Boże, usłysz Jakóba. Sela.
22Dlatego WIEKUISTY tak mówi o domu Jakóba; Ten, który wybawił Abrahama: Wtedy Jakób już się nie powstydzi i już nie zblednie jego oblicze.
15Uczyniłeś nas przysłowiem pośród ludów, przedmiotem politowania pomiędzy narodami.
15A wszyscy, którzy siedzieli w Sanhedrynie, popatrzyli na niego i ujrzeli jego oblicze jak oblicze anioła.
5I będą pohańbieni, i zawstydzą się z powodu Kuszu – swej otuchy, oraz Micraimu – swojej chluby.
7Zaś ja jestem robakiem, a nie mężem, pośmiewiskiem ludzi i wzgardą tłumu.
17Ale gniew BOGA na złoczyńców, aby zgładzić ich pamięć z ziemi.
11WIEKUISTY! Twoja ręka stała się podniesioną, lecz tego nie widzieli. Niech więc widzą ze wstydem Twoją żarliwość dla narodu i rozjątrzenie, które pochłania Twoich wrogów.
3Rozbudź Twoją potęgę wobec Efraima, Binjamina oraz Menassy, przybądź nam na pomoc.
2I został przed nimi przekształcony, więc jego oblicze rozjaśniło się jak słońce, a jego szaty stały się białe jak światło brzasku.
19Lecz wołali do WIEKUISTEGO w swej niedoli, zatem wybawił ich z utrapień.