Ksiega Hioba 10:16
Którego przybywa; bo jako lew srogi gonisz mię, a coraz dziwniej się przeciwko mnie stawiasz.
Którego przybywa; bo jako lew srogi gonisz mię, a coraz dziwniej się przeciwko mnie stawiasz.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Odnawiasz świadków twoich przeciwko mnie, a rozmnażasz rozgniewanie twoje na mię; wojska jedne po drugich są przeciwko mnie.
7A teraz zemdlił mię; spustoszyłeś, o Boże! wszystko zgromadzenie moje.
8Pomarszczyłeś mię na świadectwo, a znaczne na mnie schudzenie moje na twarzy mojej, jawnie świadczy przeciwko mnie.
9Popędliwość jego porwała mię, i wziął nienawiść przeciwko mnie; a zgrzytając na mię zębami swemi, jako nieprzyjaciel mój, bystremi oczyma swemi spojrzał na mię.
10Rozdzierają na mię usta swe, i sromotnie mię policzkowali, zebrawszy się społu przeciwko mnie.
5A jeźli się przeciw mnie wynosicie, a obwiniacie mię pohańbieniem mojem,
20Wołam do ciebie, a nie wysłuchujesz mię; stoję przed tobą, a nie patrzysz na mię.
21Odmieniłeś mi się w okrutnego, a mocą ręki twej sprzeciwiasz mi się.
22Podnosisz mię na wiatr, i wsadzasz mię nań, a zdrowemu rozsądkowi rozpłynąć się dopuszczasz.
14Jeźli zgrzeszę, wnet tego postrzeżesz, a dla nieprawości mojej nie przepuścisz mi.
15Jeźlim bezbożny, biada mi! a choćbym też był sprawiedliwym, nie podniosę głowy mojej, będąc nasycony pohańbieniem,i widząc utrapienie moje,
10Jest jako niedźwiedziem czyhającym na mię, jako lwem w skrytościach.
11Drogi moje odwrócił, owszem, rozszarpał mię, i uczynił mię spustoszoną.
20Który, acześ przypuścił na mię wielkie i ciężkie uciski, wszakże zasię do żywota przywracasz mię, a z przepaści ziemskich zasię wywodzisz mię.
21Rozmnożysz dostojność moję a zasię ucieszysz mię.
6Iż się wywiadujesz nieprawości mojej, a o grzechu moim badasz się?
12Każdy z nich podobien jest lwowi pragnącemu łupu, i lwięciu siedzącemu w jamie.
26Albowiem piszesz przeciwko mnie gorzkości, a przywłaszczasz mi nieprawość młodości mojej;
27I włożyłeś w pęta nogi moje, a podstrzegasz wszystkich ścieżek moich, i na ślad nóg moich następujesz.
10Bo jadam popiół jako chleb, a napój mój mięszam ze łzami,
3Już dziesięćkroć zawstydziliście mię, i nie wstydże was, że się tak zatwardzacie przeciwko mnie?
13Obtoczyło mię mnóstwo cielców; byki z Basan obległy mię.
12Byłem w pokoju, ale mię potarł; a uchwyciwszy mię za szyję moję, roztrzaskał mię, i wystawił mię sobie za cel.
13Ogarnęli mię strzelcy jego; rozciął nerki moje, a nie przepuścił, i rozlał na ziemię żółć moję.
14Zranił mię, raną na ranę; rzucił się na mię, jako olbrzym.
24Przeczże oblicze twoje zakrywasz, a poczytasz mię sobie za nieprzyjaciela?
10Oto znajduje Bóg przyczyny przeciwko mnie, a poczytuje mię za nieprzyjaciela swego.
11Podaje w okowy nogi moje, a podstrzega wszystkich ścieżek moich.
39
2Rzekę Bogu: Nie potępiajże mię; raczej mi oznajmij, czemu spór ze mną wiedziesz?
10Także i ten, z którymem żył w pokoju, któremum ufał, który chleb mój jadał, podniósł piętę przeciwko mnie.
11Ale ty, Panie! zmiłuj się nademną, a podnieś mię, i oddam im.
12A przez to poznam, że się kochasz we mnie, gdy się nie będzie weselił nieprzyjaciel mój ze mnie.
16Aczkolwiekeś teraz kroki moje obliczył, ani odwłóczysz karania za grzech mój.
12Izażem ja jest morze, albo wieloryb, zasię mię osadził strażą?
2Panie, Boże mój! w tobie ufam; wybawże mię od wszystkich prześladowców moich, i wyzwól mię;
16Albowiem na cię, Panie! oczekuję; ty za mię odpowiesz, Panie, Boże mój!
36Dałeś mi też tarcz zbawienia twego, a prawica twoja podpierała mię, i dobrotliwość twoja uwielmożyła mię.
17Aleś ty sąd niepobożnego zasłużył, przetoż prawo i sąd będą cię trzymać.
8Zakryj ich pospołu w prochu, a oblicza ich zawiąż w skrytości.
10Chociaż słyszę urąganie od wielu i od Magor Missabiba, mówiących: Powiedzcie co nań, a oznajmiemy to królowi. Wszyscy przyjaciele moi czyhają na upadek mój, mówiąc: Aza snać zwiedziony będzie, i przemożemy go, a pomścimy się nad nim.
11Aleć Pan jest ze mną, jako mocarz straszny; przetoż ci, którzy mię prześladują, upadną, a nie przemogą; bardzo będą pohańbieni, że sobie niemądrze poczęli, hańba ich wieczna nie będzie zapamiętana.
3Wszakże i na takiego otwierasz oczy twoje, a przywodzisz mię do sądu z sobą.
13Rozmyślałem sobie z poranku, że jako lew potrze wszystkie kości moje, dziś, pierwej niż noc nadejdzie, dokonasz mię.
9Czyha w skrytem miejscu, jako lew w jamie swojej; dybie jakoby uchwycił ubogiego, ułapiwszy go ciągnie do sieci swojej.
15Lecz oni, gdym ja chorował, weselili się, i zbierali się; zbierali się przeciwko mnie, jakoby byli dla mnie utrapieni, czegom ja nie spostrzegł; szczypali mię, a nie milczeli.
10Zaniemiałem, i nie otworzyłem ust moich, przeto, żeś to ty uczynił.
10A przetoż ogarnęły cię sidła, a trwoży cię strach nagły.
11Nadto zapalił się na mię gniew jego, a policzył mię w poczet nieprzyjaciół swoich.
2Boś ty jest Bóg siły mojej. Przeczżeś mię odrzucił? a przecz smutno chodzę dla uciśnienia od nieprzyjaciela?